Natura u Krąpca

Cezary Mastalerz

Rozumienie natury ludzkiej
w ujęciu Mieczysława Alberta Krąpca

Lublin, KUL 2006
0 Wstęp
Odpowiednie rozumienie natury ludzkiej jest dziś sprawą doniosłą. Staje się to zrozumiałe, gdy uwzględni się ciągle trwający rozwój nauk szczegółowych, dokonujących często błędu redukcji naturalistycznej. W naukach tych, posiadających odpowiednie narzędzia poznawcze, często redukuje się człowieka jedynie do sfery somatycznej, zapominając niejako, że realizuje on w sobie także element nadsomatyczny, popularnie zwany dusza ludzką . Również w ra-mach samej filozofii często upatruje się człowieka jako byt całkowicie zdeterminowanego (strukturalizm, freudyzm), bądź jako skrajnie wolny (egzystencjalizm Sartre’a) w swym dzia-łaniu. Ciągle żywa jest myśl platońska, gdzie byt ludzki redukuje się jedynie do elementu duchowego. Rozwiązanie zaproponowane przez Krąpca unika tychże skrajności, jest ujęciem realistycznym a nie apriorycznym. Autor niniejszej pracy postara się przedstawić poglądy Mistrza Szkoły Lubelskiej, wybierając z jego ustaleń te elementy, które, wydaje się, najwy-raźniej i w sposób najbardziej klarowny ukazują jak należy rozumieć naturę ludzką, w jaki sposób dochodzimy do jej poznania, oraz jakie są jej najbardziej klarowne przejawy w działa-niu. Niniejsza praca składa się z trzech zasadniczych rozdziałów: w pierwszym zostaną wska-zane niektóre rozumienia natury występujące w pracach Krąpca, w drugim sposób poznawania natury ludzkiej (sposób dochodzenia do jej ujęcia), w trzecim konkretne jej przejawy. Autor opiera się jedynie na tekstach źródłowych, dokonując ich selektywnej analizy. Ich celem jest analiza i synteza myśli Krąpca na temat ludzkiej natury. W niniejszej pracy zastosowano, idąc za Mistrzem Szkoły Lubelskiej, metodę uniesprzeczniającą, właściwą badaniom metafi-zycznym. Dotychczas nie dokonano syntezy ustaleń Krąpca w sposób tu zaproponowany.

I Ogólne rozumienie natury w ujęciu M. A. Krąpca

Termin natura doczekał się dość licznych analiz filozoficznych. Przyczyniło się to nie-wątpliwie do jego ujaśnienia semantycznego, lecz z drugiej strony pociągnęło za sobą jego wieloznaczność. Jak zauważa Krąpiec, u samego Arystotelesa można znaleźć kilka znaczeń tego terminu. Zasadne wydaje się na wstępie wskazanie, jakie znaczenie „natury” będzie uwzględniane w niniejszej pracy, co pociąga za sobą selektywność rozstrzygnięć Mistrza Szkoły Lubelskiej. Należy zaznaczyć, że wybór znaczenia nie posiada charakteru arbitralnego, lecz podyktowany jest przede wszystkim celem niniejszej pracy. Krąpiec idąc za tradycją filozofii klasycznej, przyjmuje opozycję natura – kultura, dalej ukazuje rozumienie natury jako podmiotu realizującego w swej strukturze element potencjalny, wreszcie ukazuje naturę jako istotę ujętą w aspekcie działania, czyli jako zespół elementów treściowych konstytutywnych wyznaczających potencjalność bytu do osiągania określonych aktów. Jak zaznaczono na początku, nie jest to wyczerpująca analiza rozumienia natury u Mistrza Szkoły Lubelskiej. Te jednak znaczenia wydają się być wiodącymi w koncepcji Krąpca, są jednocześnie niezbędne do zrozumienia natury człowieka przedstawionej przez tegoż autora.

1. Rozumienie natury w opozycji do kultury.

Zdaniem Krąpca należy rozróżnić to, co jest zastane przez człowieka i nie jest jego wy-tworem, oraz to, co jest wynikiem racjonalnej działalności ludzkiego bytu . W pierwszym członie rozróżnienia ważne jest podkreślenie koniunkcji składowych zdań. Zastane bowiem przez rodzącego się człowieka może być wszystko to, co nie zostało przez niego wytworzone, gdzie „wytworzone” można rozumieć na sposób subiektywno - indywidualny. Człowiek, ro-dząc się, zastaje różnego rodzaju byty w postaci przyrody jak i tworów wytworzonych przez innych ludzi, choćby jego rodziców. Ani jedne, ani drugie nie powstały w wyniku jego racjo-nalnej działalności. Mogą być jedynie przez niego interioryzowane poznawczo, czy
w jakiś sposób podlegać jego przyczynowaniu sprawczemu. Gdyby wyrażenie „zastane przez człowieka” rozumieć na sposób subiektywno - indywidualny, wtedy rozumienie kultury zo-stałoby, jak się później okaże, mocno zniekształcone, opozycja między naturą i kulturą ule-głaby zatraceniu. Analizowane wyrażenie musi zdobyć charakter obiektywno – globalny: de-notację nazwy „zastane” wyznacza wszystko to, co nie zostało wytworzone przez jakikolwiek byt ludzki; to, co nie jest wynikiem racjonalnej działalności jakiegokolwiek podmiotu ludz-kiego. Dopiero w tej perspektywie rozróżnienie między naturą i kulturą staje się klarowne. W optyce powyższych rozróżnień, naturę wyznacza to, co jest zewnętrzne
w stosunku do człowieka w sensie obiektywno - globalnym. Odwołując się do samej etymo-logii terminu natura, który pochodzi od łacińskiego nascor, co znaczy zrodzony, stanowi ją wszystko to, co nie jest wynikiem racjonalnego działania bytów ludzkich . Tak rozumiana natura może być utożsamiona z przyrodą.
W opozycji do takiego rozumienia natury znajduje się kultura. Stanowi ją wszystko to, co jest wynikiem racjonalnej działalności podmiotów ludzkich. Sama etymologia nazwy kultura wywodzi się od łacińskiego słowa colere, co w języku polskim można przetłumaczyć jako uprawiać. W tej perspektywie kultura to tyle, co uprawa natury, poddanie bytów naturalnych racjonalnym przekształceniom. Jak zauważa Krąpiec, początkowo termin colere odnoszony był do działalności rolnej i oznaczał uprawę roli (agricultura) , później przeniesiony został na całość działalności kulturowej. Krąpiec wyróżnia cztery dziedzin tak rozumianej kultury: na-ukę , moralność, religię, sztukę (technikę). Wszystkie wymienione wyżej dziedziny są wyni-kiem racjonalnej działalności podmiotów ludzkich. W tym miejscu Mistrz Szkoły Lubelskiej odwołuje się do Stagiryty, który rozróżnia trzy zasadnicze rodzaje działalności epistemicznej człowieka: poznanie teoretyczne, poznanie praktyczne i poznanie pojetyczne. Wymienione rodzaje poznania różnią się zarówno celem jak i przedmiotem. Celem poznania teoretycznego jest samopoinformowanie się o treści bytu, jego przedmiotem jest speculabile, celem poznania praktycznego jest poznanie bytu jako dobra, które ma zaspokoić potencjalności pożądawcze człowieka, jego przedmiotem jest agibile, celem poznania pojetycznego (wytwórczego) jest wytworzenie formy wzorczej, która następnie ma być przeniesiona w materiał pozapo-znawczy, jego przedmiotem jest factibile . Wedle Krąpca człowiek może interioryzować treści realnie istniejących bytów i poprzez to dokonywać działalności epistemicznej. W poznaniu teoretycznym poznaje byty w aspektach koniecznych , w poznaniu praktycznym (frone-tycznym) ujmuje treść bytu w aspekcie dobra, w poznaniu pojetycznym (wytwórczym) doko-nuje ułożenia treści zinterioryzowanych wedle pewnego kryterium. Zawsze jednak mamy do czynienia z działalnością racjonalną podmiotu. Jej wytwory stanowią kulturę w omawianym znaczeniu. W jej ramy wchodzi zatem działalność poznawcza, w szczególności naukowa, moralna, religijna i techniczna.
Podsumowując powyższe ustalenia, należy stwierdzić, że według Mistrza Szkoły Lubel-skiej natura to zespół bytów zastanych przez człowieka, niebędących wynikiem jego racjo-nalnej działalności. Tak rozumiana natura może być utożsamiona z przyrodą. Kultura
z kolei stanowiona jest przez to wszystko, co jest wynikiem racjonalnej działalności podmiotu ludzkiego.

2. Natura jako podmiot potencjalno - aktualny.

W wyniku potocznego, jeszcze przednaukowego poznania, byty tworzące świat naturalny jawią się podmiotowi poznającemu jako nieustannie zmienne. Jednak wynik tegoż poznania nie może świadczyć, zdaniem Krąpca, o zasadności wariabilistycznych koncepcji rzeczywi-stości . Wydaje się bowiem, że choć byty niewątpliwie pozostają w ruchu, przy czym sam ruch nie może być ujmowany jako zmiany jedynie lokacyjne, to cechują się one tożsamością. Zauważamy, jak to oto drzewo nieustannie się zmienia, raz jego objętość wynosi x, za jakiś czas y, jednak jest to wciąż to samo drzewo. Zatem, w refleksji filozoficznej należy wskazać na takie racje, które z jednaj strony umożliwiają zmienność bytową, z drugiej decydują o toż-samości zmieniającego się bytu. Należy tu jednak poczynić uwagę, na co wskazuje Krąpiec, że w niektórych koncepcjach filozoficznych tożsamość bytów jest bądź wprost odrzucana, bądź budzi poważne wątpliwości. Można tutaj odwołać się do empiryzmu angielskiego Locke’a czy Hume’a. Wątpliwości te, jak zauważa Mistrz Szkoły Lubelskiej, spowodowane są określoną koncepcją epistemologiczną i metafizyczną. Jeżeli bowiem nastąpi zabsolutyzowanie poznania zmysłowego, byty jawią się jedynie jako zespoły jakości zmysłowych. Jakości te natomiast ulegają ciągłym modyfikacjom. W wyniku tego byty jawią się jako nieustannie zmienne . Całość zawartości treściowej bytu, twierdzi, zostaje zredukowana do elementów jedynie konsekutywnych. Nie występują w nim żadne elementy treściowe konieczne (konstytutywne). Tożsamość bytu w tej optyce jawi się jako coś pozornego. Nie można bowiem wskazać na nic stałego, trwającego w rzeczy mimo nieustannej zmienności innych treściowych elementów. Wydaje się, że takie stanowisko jest nie tylko niezgodne z powszechnym przekonaniem, lecz pociąga za sobą również ostre konsekwencje. Jeżeli człowiek to jedynie zespół jakości obserwowanych zmysłowo, nieustannie zmiennych, to nie można twierdzić, że jest on tą samą osobą w przeciągu swojego ziemskiego życia. Jak zatem może odpowiadać za swoje dokonania, szczególnie natury przestępczej, skoro jest już kimś innym? By uniknąć tych konsekwencji, należy wedle Krąpca przyjąć istnienie w bycie takiego elementu, który jest racją jego tożsamości. Idąc za ustaleniami Stagiryty nazywa go formą, czy aktem . Tutaj należy pamiętać, iż wyrażenia te nie posiadają jednoznacznego znaczenia, lecz znaczenie analogiczne. Są one elementami doskonałościowymi w bycie, czymś, co jest, co w języku greckim oddawane jest terminem entelechia. Sama forma może być ujęta jako forma bądź sub-stancjalna, bądź przypadłościowa. W pierwszym przypadku wyznacza ona elementy treściowe konieczne bytu (konstytutywne), w drugim – elementy niekonieczne (konsekutywne) . Te ostatnie mogą ulegać zmianom bez zatracenia tożsamości samego bytu . W tej optyce byty wyznaczające zakres natury w poprzednim jej rozumieniu (w opozycji do kultury), jawią się jako niezmienne – w aspekcie elementów konstytutywnych (na płaszczyźnie treściowej), oraz jako zmienne – w aspekcie elementów konsekutywnych. Racją niezmienności wedle Krąpca, jak już to zostało zaznaczone, jest element aktualny, będący formą substancjalną, wyznacza-jący na płaszczyźnie treściowej zespół cech koniecznych danego bytu. Racją zmienności bytu jest z kolei element potencjalny, w języku greckim określany jako dynamis. To owa możność bytu, pojęta jako brak aktu, czyli doskonałości, jest źródłem dynamizmu obserwowanego już w poznaniu potocznym. Byt nie posiadając określonej doskonałości, wyłania z siebie określone działanie pozwalające mu tę doskonałość osiągnąć. Relacja elementu aktualnego do elementu potencjalnego, zaznacza Krąpiec, jest relacją bytu do niebytu. To, bowiem, co jest
w możności, jeszcze nie istnieje, dopiero poprzez odpowiednie działanie może zaistnieć. Krą-piec zauważa również, że możność bytu jest jakoś ukierunkowana. Poszczególne byty poprzez swoje działanie aktualizują swoje potencjalność poprzez osiąganie właściwych sobie aktów . Możność ta musi być zatem czymś wyznaczona, jakoś ukierunkowana. Elementem wyznaczającym, jak pisze, jest element formalny . Aktualna treść bytu wyznacza jego moż-ność do osiągania takich a nie innych aktów .
Podsumowując powyższe rozważania, Mistrz Szkoły Lubelskiej, wskazuje, że byty wcho-dzące w zakres natury, jawią się w potocznym już poznaniu jako podmioty z jednej strony zmienne, z drugiej natomiast tożsame. Filozoficzne wyjaśnienie takiego stanu rzeczy może być dokonane jedynie przez wskazanie występującego w tych bytach złożenia
z elementy aktualnego, będącego racją tożsamości, i elementu potencjalnego, będącego racją zmienności. Takie rozwiązanie pozwala uniknąć z jednej strony skrajnego statyzmu, z drugiej skrajnego wariabilizmu.

3. Natura jako istota ujęta w aspekcie działania.

Krąpiec zauważa, iż w potocznych wypowiedziach często używamy wyrażeń odnoszą-cych się do istoty czegoś. Mówimy o istocie człowieka, domu, drzewa czy jeszcze innych rzeczy . Wyrażenia te tak używane, zdają się wskazywać na coś zasadniczego, coś
w tych bytach najważniejszego, bez czego nie byłyby one tym, czym są. Ta potoczna intuicja wydaje się być jak najbardziej uzasadniona. Jak autor niniejszej pracy będzie się starał dalej pokazać, odnoszą się one do tego w bycie, co jak to już zaznaczono wcześniej, wyznaczane jest przez formę substancjalną i decyduje zarazem o tożsamości zmieniającego się, a więc aktualizującego swoje potencjalności podmiotu. Idąc za ustaleniami Krąpca, wskazano
w poprzednich częściach niniejszej pracy, że podmiot ludzki może dokonywać interioryzacji epistemicznej niezależnych od niego, a więc zastanych i ciągle aktualizujących się bytów. Zaznaczono też, że byty te, mimo swej zmienności, cechują się tożsamością, która wyznaczana jest przez element subbytowy zwany formą substancjalną. Podmioty bowiem, mimo swego dynamizmu, a więc zmian form przypadłościowych, ciągle pozostają tym czym są. Człowiek, mimo nieustannych przemian, pozostaje nie tylko człowiekiem, ale ciągle tym samym czło-wiekiem. Krąpiec, kontynuując swoje analizy, wskazuje, że forma substancjalna, będąc racją tożsamości bytu jest zarazem racją tego, że jest on tym a nie innym bytem. Ona to decyduje, że człowiek jest właśnie człowiekiem a nie psem, drzewo jest drzewem a nie kotem . Mistrz Szkoły Lubelskiej nawiązuje tutaj do koncepcji czterech przyczyn wypracowanej przez Stagi-rytę. Według tego ostatniego należy wyróżnić przyczyny wewnętrzne bytu, oraz przyczyny zewnętrzne. Do wewnętrznych zalicza materialną
i formalną, do zewnętrznych sprawczą i celową . Jak to już było zaznaczone, przyczyna for-malna wyznacza elementy konstytutywne bytu na płaszczyźnie treściowej, aktualizuje bowiem potencjalność materii pierwszej . Zespół elementów treściowych konstytutywnych, wyznaczanych przez formę substancjalną, jako wewnętrzną przyczynę bytu, jest przez Krąpca idącego za tradycją klasyczną, nazywany istotą . W tej optyce, każdy jednostkowy byt, wchodzący w zakres bytów naturalnych i będący podmiotem aktualno - potencjalnym, zawie-ra w sobie zespół elementów treściowych konstytutywnych, wyznaczanych przez formę sub-stancjalną i stanowiących jego istotę. Idąc za ustaleniami Krąpca, należy dodać, że sama istota może być rozumiana dwojako: bądź jako wspominany zespół koniecznych treściowych elementów, bądź jako całościowe uposażenie treściowe rzeczy. Rozumienie drugie jest za-sadne w egzystencjalnej koncepcji bytu wypracowanej przez świętego Tomasza . Tutaj ele-menty treściowe odróżnia się od elementu egzystencjalnego, aktu istnienia, te elementy aktu-alizującego. Jednak dla potrzeb niniejszej pracy pozostaniemy przy pierwszym rozumieniu istoty, która tak pojmowana, decyduje o tym, że byt jest tym właśnie a nie innym bytem, że drzewo jest drzewem a człowiek człowiekiem. Należy jednak pamiętać, że elementy treściowe wyznaczające tak pojętą istotę (quidditas) wyznaczane są przez przyczynę formalną (formę substancjalną). Należy również pamiętać, co podkreśla Mistrz Szkoły Lubelskiej, że w egzystencjalnej koncepcji bytu, tym, co decyduje o tym, że byt jest, nie jest forma substan-cjalna, lecz akt istnienia . Forma wyznacza jedynie treść bytu aktualizowaną przez akt istnie-nia . Tak rozumiana istota, zdaniem Krąpca, nie może stać się źródłem statyzmu metafizycz-nego. Byt bowiem konkretny, będąc tym czym jest, jest zarazem czymś dynamicznym, nie-ustannie zmieniającym się na poziomie form przypadłościowych. Jest podmiotem działań z siebie wyłonionych. Poprzez nie, jak już zaznaczono, aktualizuje swoje potencjalności. Moż-ność bytu, jako możność złączona z aktem jest ukierunkowana, byt posiada możność do osią-gania pewnych aktów. Otóż w przytoczonej wyżej perspektywie można dookreślić, że ele-mentem wyznaczającym możność jest istota. Ona sama zatem może być ujęta w aspekcie dynamicznym i wtedy, zdaniem Krąpca, zwana jest naturą. W tej perspektywie, między istotą i naturą nie istnieje różnica rzeczowa a jedynie myślna. Natura tutaj pojęta jest jako zespół elementów treściowych (u Stagiryty to ti en einai) koniecznych wyznaczających możność bytu do osiągania określonych aktów. Jest to zatem istota ujęta
w aspekcie działania .
Podsumowując dotychczasowe rozważania, należy stwierdzić, że termin natura nie może być rozumiany jednoznacznie. W pismach Krąpca można spotkać jeszcze inne jego rozumie-nia, które ze względu na potrzeby niniejszej pracy nie zostały tutaj uwzględnione. Podsumo-wując, naturą można nazwać wszystko to, co nie jest kulturą, jest przez człowieka czymś za-stanym. Po drugie można nią nazwać podmiot aktualno - potencjalny, cechujący się
z jednej strony tożsamością, z drugiej zmiennością. Wreszcie można określić nią istotę – o ile ta jest ujęta w aspekcie działania. Ukazane rozumienia natury, znajdujące się w ustaleniach Mistrza Szkoły Lubelskiej, wydają się być istotne dla dalej prowadzonego wywodu. Człowiek bowiem jawi się jako byt naturalny a nie kulturowy, będący podmiotem kultury, dalej jest podmiotem wyłaniającym z siebie określone działania, po trzecie posiada określoną istotę wyznaczającą możność do osiągania określonych aktów.

II Sposoby dochodzenia do poznawczego ujęcia natury ludzkiej wedle M. A Krąpca

Nawiązując do wcześniejszych ustaleń, autor niniejszej pracy, postara się ukazać jak do-konuje się, wedle Mistrza Szkoły Lubelskiej, rozpoznanie natury ludzkiej. W tej części pracy będzie rozumiana ona przede wszystkim jako istota ujęta w aspekcie działania. Krąpiec mocno podkreśla, że rozpoznanie tejże natury nie dokonuje się wprost, ale jest wynikiem pośredniego poznania. Wedle Niego należy przyjrzeć się właściwym człowiekowi działaniom, po czym dokonać ich uniesprzeczniającej analizy . Dla potrzeb niniejszej pracy wybrane zostaną jedynie niektóre opisywane przez Krąpca działania właściwe człowiekowi, te mianowicie, które w najbardziej klarowny sposób odróżniają go od innych bytów naturalnych, szczególnie od innych zwierząt. Analiza uniesprzeczniająca tych działań polega, zdaniem tegoż autora, na wskazaniu na takie racje tych działań, bez których ich istnienie okazywałoby się czymś sprzecznym. Wtedy bowiem, jak pisze, z niebytu powstawałby byt. Należy w tym miejscu jeszcze raz podkreślić pośrednią drogę w dochodzeniu do poznania istoty bytu ludzkiego uję-tej w aspekcie działania.

1. Doświadczenie własnej jaźni.

Jednym z elementów odróżniających człowieka od innych bytów, szczególnie zwierząt, jest doświadczenie siebie jako podmiotu coś sprawiającego . To ujęcie poznawcze siebie dokonuje się, jak pisze Mistrz Szkoły Lubelskiej, w doświadczeniu wewnętrznym . Wyni-kiem tego ujęcia poznawczego jest rozpoznanie siebie jako tego, który wyłania z siebie róż-nego rodzaju akty działania. Krąpiec zaznacza jednak, że akty te mają charakter heteroge-niczny . Heterogeniczność ta w pierwszym rzędzie realizuje się na poziomie sprawczości. Tutaj analizowany autor odwołuje się do klasycznego już rozróżnienia na czyny ludzkie i czyny człowieka, actus humanus oraz actus hominis. Jak zaznacza, „ja” jest spełniaczem za-równo jednych jak i drugich, choć w inny sposób . Inaczej spełniane są czyny wolne, te, które „ja” sprawia w sposób wolny, determinując się do działania sądem praktycznym o dobru, inaczej natomiast te, na które „ja” nie ma żadnego wpływu . Pierwsze zwykło się nazywać czynami, drugie uczynnieniami. Idąc dalej, omawiany autor twierdzi, że „ja” jest zarazem immanentne i transcendentne w aktach „moich”, przy czym „moim” jest wszystko, czego „ja” jest sprawcą, choć, jak zaznaczono, w różnorodny sposób. Doświadczam bowiem, że to ja jestem tym, który teraz pisze tekst, oraz tym, który oddycha. „Ja” jest immanentne zarówno w tym, co czynię w sposób wolny, jak i w tym, co się ze mną dzieje, na co mój wpływ jest moc-no ograniczony, bądź całkowicie wykluczony. Heterogeniczność aktów realizuje się również na poziomie jakościowym aktów „moich”. Mistrz Szkoły Lubelskiej zaznacza, że ja jestem tym, który wyłania z siebie różnego rodzaju akty czysto fizyczne, akty psychiczne, jak i akty duchowe. „Ja” we wszystkich tych „moich” jest immanentne, obecne. Z drugiej jednak strony, jak podkreśla Krąpiec, „ja” transcenduje wszystkie wyłonione z siebie akty. Wedle Niego jestem bowiem czymś więcej niż tylko aktami, które spełniam, niejednokrotnie uświadamiam sobie, że mogę uczynić inaczej niż kiedyś i przez to naprawić swój błąd. „Ja” zatem jest im-manentne we wszystkich aktach moich i zarazem je transcenduje. Taki stan rzeczy domaga się, jak pisze, filozoficznego i uniesprzeczniającego wyjaśnienia .

2. Działalność poznawcza bytu ludzkiego.

Następnym elementem odróżniającym człowieka od innych zwierząt żyjących na ziemi jest jego działalność epistemiczna. Krąpiec w swych ustaleniach wskazuje na jedność działalności poznawczej człowieka . Należy tutaj zauważyć, że jedność ta ma jedynie charakter funkcjonalny, a nie strukturalny. Wyrażenie to oznacza, że działalność poznawcza człowieka posiada niejako charakter linearny, nie cechuje się ostrymi przeskokami. Z drugiej strony wskazuje, że na mocy owej ciągłości nie można utracić świadomości różnicy strukturalnej aktów poznawczych. To, że żywione są one przez jeden podmiot kognitywny, nie znaczy, że dają się one do siebie sprowadzić a w konsekwencji, że wszystkie posiadają charakter mate-rialny.
Następna kwestia dotyczy tego, czy istnieją racje, by mówić o pewnych aktach po-znawczych jako o tych, które posiadają strukturę materialną. Zdaniem Mistrza Szkoły lubel-skiej, zarówno wrażenia jak i wyobrażenia taki właśnie charakter posiadają . Na tenże ich charakter wskazuje to, że cechują się jednostkowością i konkretnością. Jednostkowość wska-zuje na to, że zawsze poszczególne wrażenie czy wyobrażenie odnosi się do jednostkowego przedmiotu. Samo wyobrażenie jest strukturą złożoną, powstaje ono
w wyniku funkcjonowania władzy poznawczej, wchodzącej w skład zmysłów wewnętrznych, która dokonuje syntezy pojedynczych wrażeń. Poznanie bowiem człowieka nie ma charakteru skrajnie atomicznego. Podmiot ludzki nie poznaje w ten sposób, że albo widzi określone barwne plamy, albo słyszy określone dźwięki. W jednym akcie poznawczym może zarazem ujmować transcendentny względem poznającego podmiotu przedmiot w aspekcie jego barw-ności i wydawania dźwięków. Poszczególne wrażenia, którymi są tutaj atomiczne akty po-znawcze, jak widzenie tej oto barwnej plamy oraz słyszenie tego oto dźwięku o określonej długości fali, zostają zsyntetyzowane, stanowią pewną całość. Skoro tak właśnie człowiek poznaje, to musi posiadać odnośną możność do takowego poznawania. Możność ta, jak twierdzi, w tradycji klasycznej zwana jest władzą poznawczą, natomiast ta syntetyzująca wła-dza poznawcza określana jest mianem zmysłu wspólnego . Jednak nawet tak pojęte wyobra-żenie odnosi się zawsze do jednostkowo istniejącego przedmiotu. Jest to wyobrażenie tego oto tu domu. W ramach poznania wyobrażeniowego podmiot ludzki zdobywa konkretne treści o poznawanym przedmiocie. Widzi jego konkretną barwę, słyszy konkretny, wydawany przez niego dźwięk. Krąpiec zauważa, że wyobrażenie, będąc czymś w swej treści konkretnym i odnosząc się do jednostkowego przedmiotu, jest czymś materialnym. Tutaj należy dodać, że sam materialny charakter wyobrażenia nie jest ściśle związany ze strukturą przestrzenną. Wy-obrażenia, bowiem, nie zajmują określonej struktury przestrzennej. Jednak ze względu na swą jednostkowość w aspekcie oznaczania i konkretność w aspekcie treści, posiada cechy mate-rialne, gdyż konkretność i jednostkowość są cechami materii.
Dalej pozostaje pytanie, czy można wskazać na istnienie takich aktów poznawczych, które niesprowadzalne są do tych, które noszą miano wyobrażeń, więc takich, które cechują się niekonkretnością i ogólnością. Otóż niewątpliwie posiadamy, stwierdza Mistrz Szkoły Lubelskiej, wyobrażenie jednostkowego, stojącego tu oto domu. Jednak gdy ktoś pyta nas, czym jest dom jako dom, wtedy starając się odpowiedzieć, wskazujemy na cechy ogólne do-mu, mówimy, że jest to budynek mieszkalny, posiadający odpowiednią strukturę . Ujmowane tu cechy nie są czymś konkretnym, nie wskazujemy bowiem na konkretny kolor tegoż bu-dynku czy jego kształt. Kwestie powyżej wspomniane dotykają sporu o uniwersalia. Ustalenia w jego ramach dokonane muszą jednak zostać pominięte, gdyż nie wchodzą
w zakres niniejszych rozważań. Nadmienić jednak należy, że filozofowie realistyczni, stojąc na stanowisku realizmu umiarkowanego, stwierdzają, że nazwom ogólnym odpowiadają od-nośne akty poznawcze zwane pojęciami. Wydaje się, że stwierdzenie istnienia takich aktów poznawczych wchodzi w zakres poznania zdroworozsądkowego i jest czymś oczywistym. Podmioty ludzkie ujmują konieczne i niezmienne elementy rzeczy i wyrażają to poznanie
w postaci nazw ogólnych. Na tym to poziomie rozgrywa się odczytywanie praw natury czy dyskurs matematyczny. Z łatwością można odróżnić konkretne wyobrażenie tego oto stojące-go domu od pojęcia domu jako domu. Odwołując się do Kartezjusza, można rzec, że nie po-znajemy jedynie konkretnych trójkątów, ale też czym jest trójkąt jako trójkąt. Zatem istnienie w podmiocie kognitywnym ludzkim tego rodzaju aktów poznawczych jest czymś,
o czym można przekonać się reflektując własne treści poznawcze. Człowiek zdolny jest do żywienia tego rodzaju aktów. Musi więc posiadać możność do takowego żywienia. Możność ta, jak pisze Krąpiec, nazwana jest niematerialną władzą poznawczą. Sama ta władza może spełniać różnorakie funkcje i ze względu na nie może być różnie nazywana. Zwana jest inte-lektem, jeśli spełnia funkcję poznania intuicyjnego, rozumem, gdy spełnia funkcję poznania dyskursywnego, sumieniem, gdy, jak pisze, dokonuje zestawienia sądu praktycznego o dobru z sądem teoretycznym o rzeczywistości. Nazwy te wskazują na jedną władzę poznawczą, choć akcentują jej różne funkcje. Różnica między intelektem a rozumem nie jest różnicą rze-czową, ale jedynie funkcjonalną . Przedstawiona wyżej sytuacja kognitywna człowieka, jako podmiotu epistemicznego, domaga się odnośnego uniesprzeczniającego wytłumaczenia.

3. Uniesprzecznienie danych wewnętrznego doświadczenia i działalności
epistemicznej bytu ludzkiego.

Jak zaznaczono powyżej, zdaniem Krąpca, jednoczesna immanencja i transcendencja „ja” w aktach „moich” domaga się filozoficznego uniesprzecznienia. Uwzględniając ustalenia me-tafizyki klasycznej, twierdzi, iż owo „ja”, ujmowane epistemicznie od strony egzystencjalnej jedynie w doświadczeniu wewnętrznym, musi mieć realną możność do wyłonienia z siebie tego, co zostało nazwane „moim”. Możność realna, to możność realizująca się konkretnie istniejącym bycie. Jak zaznaczono również, wyznaczona jest przez elementy aktu pod którymi sama występuje. Jeżeli, jak twierdzi Krąpiec, wyłaniane z „ja” „moje” mają charakter hetero-geniczny, z jednej strony są to akty o charakterze materialnym,
z drugiej o charakterze duchowym, to ów spełniacz tych aktów musi mieć realną możność do ich spełnienia. Spełniacz ten, zatem, musi być odpowiednio kwalifikowany, ponieważ jak przed chwilą przypomniano, to treść bytu wyznacza jego możność realną . Wedle Krąpca, owo „ja” jako spełniasz aktów „moich” jest substancją, gdyż to jedynie byt substancjalny jest zdolny do wyłonienia z siebie działania, które jest bytem zapodmiotowionym, przypadło-ściowym . Dalej, pisze, wskazując na takie „moje”, które w aspekcie strukturalnym a nie funkcjonalnym nie są zależne od aktów materialnych, należy przyjąć, że substancja ta jest natury duchowej, ponieważ zdolna jest do autonomicznego działania, wyłaniania z siebie nie-zależnych od materii duchowych aktów. Gdyby jednak na tym poprzestać, zaznacza Mistrz Szkoły Lubelskiej, powstałby problem podmiotowania aktów natury czysto materialnej. Krą-piec nie godzi się na przyjęcie dualistycznej koncepcji człowieka. Wtedy inny podmiot (sub-stancja) spełniałby akty czysto duchowe, inny czysto materialne. To bowiem przeciwstawia się, wedle Niego, doświadczanej tożsamości bytu ludzkiego w akcie podmiotowania. To ja jestem tym samym, który wykonuje czynności fizjologiczne i czysto duchowe . Stanowisko dualizmu antropologicznego nie jest w stanie tejże tożsamości (nieustannie doświadczanej) zadowalająco wytłumaczyć. W konsekwencji owym „ja”, ujmowanym w doświadczeniu we-wnętrznym od strony egzystencjalnej, będącym spełniaczem heterogenicznych aktów, twier-dzi, jest substancja niezupełna, popularnie zwana duszą ludzką. Będąc bytem substancjalnym, choć nietworzącym własnego gatunku, jest zdolna do autonomicznych działań takich jak ro-zumowania, czy refleksywne poznanie własnych aktów. Organizując natomiast materię do bycia ludzkim ciałem, ma możność do spełniania aktów czysto materialnych. Tak pojęta sub-stancja niezupełna, zwana duszą ludzką, w ukazanej tu optyce, jest zarazem formą substan-cjalną bytu ludzkiego . Będąc podmiotem w sobie istniejącym, organizuje materię do bycia ludzkim ciałem. Jest zatem tym, zaznacza Krąpiec, co wyznacza konieczną treść ludzkiego bytu. Uwzględniając ustalenia metafizyki, relacja elementu cielesnego, organizowanego, do elementu nadcielesnego, organizującego jest relacją możności do aktu, gdzie elementem po-tencjalnym jest aktualizowane ludzkie ciało, elementem aktualnym forma substancjalna, po-siadająca własny akt istnienia . Organizowane ludzkie ciało, w tej perspektywie, podkreśla Mistrz Szkoły Lubelskiej, istnieje o tyle o ile istnieje element organizujący (dusza). Dopiero w tej optyce, zdaniem Krąpca, staje się zrozumiała immanencja i zarazem transcendencja „ja” w aktach „moich” .
Podobnego uniesprzecznienia domaga się sytuacja epistemiczna podmiotu ludzkiego. Jak zaznaczono wcześniej, wedle Krąpca, ten żywi niesprowadzalne do siebie strukturalnie akty poznawcze. Wyobrażenia, bowiem, jak i wrażenia posiadają charakter materialny, choć nie
w sensie przestrzennym. W aspekcie oznaczania odnoszą się zawsze do konkretnego jednost-kowego przedmiotu. Z drugiej natomiast, żywi akty poznawcze, które okazują się być czymś niematerialnym, ujmowane w nich są konieczne elementy treściowe poznawanych bytów . Podmiot działalności epistemicznej, w tej optyce jawi się jako ten, który posiada możność realną do żywienia takowych aktów. Także tutaj, na płaszczyźnie epistemicznej działalności, zaznacza Krąpiec, doświadczana jest jedność podmiotu działającego. Dualizm antropologicz-ny, podobnie jak powyżej, traci swoją moc eksplanatywną. Nie można również zredukować podmiotu poznającego jedynie do sfery somatycznej, wtedy tak ukonstytuowany podmiot nie miałby możności żywienia niematerialnych aktów poznawczych. W tej perspektywie, zaznacza Mistrz Szkoły lubelskiej, byt ludzki jawi się jako ten, który z jednej strony posiada (realizuje w sobie) element somatyczny, wyznaczający możność do zmysłowego poznania, z drugiej element nadsomatyczny, wyznaczający możność do poznania nadzmysłowego.
Odnosząc się do początkowych ustaleń niniejszej pracy, natura ludzka, zdaniem Krąpca, rozumiana jako istota ujęta w aspekcie działania, wyznaczana jest przez dwa niesprowadzalne do siebie elementy: somatyczny (materialny) i nadsomatyczny. Przy czym pierwszy z nich jest czymś organizowanym, drugi organizującym. One to stanowią istotę tegoż bytu, wyznaczają zarazem jego możność do osiągania heterogenicznych aktów. Element pneumatyczny (nadsomatyczny) jest substancją niezupełną, zdolną do samodzielnego istnienia, niestanowiącą jednak osobnego gatunku. Idąc dalej, jak to już było zaznaczone, element organizujący posiada własne istnienie, dzięki czemu jest zdolny do autonomicznych niematerialnych dzia-łań. Wyznacza on również, twierdzi Mistrz Szkoły Lubelskiej, konieczną treść bytu ludzkiego, przez co jest zarazem jego formą substancjalną. Jako taki organizuje materię do bycia ludzkim ciałem, które istnieje na mocy istnienia elementu organizującego (substancjalnej formy) . Tak pojęta natura bytu ludzkiego, wedle Krąpca, stanowi również
o jego osobowym charakterze . Osobą, bowiem, jest byt substancjalny w swej ontycznej strukturze realizujący element nadsomatyczny, wyznaczający możność tegoż do określonych aktów, jest zatem źródłem racjonalności tejże substancji .

III Przejawy natury ludzkiej w działaniu w ujęciu M. A. Krąpca

Jak do tej pory starano się wykazać, uwzględniając ustalenia Krąpca, byt ludzki jawi się jako byt naturalny, którego natura, rozumiana jako istota ujęta w aspekcie działania, wyzna-czana jest przez dwa niesprowadzalne do siebie elementy, pozostające do siebie
w relacji możności do aktu. Należy tutaj jeszcze zaznaczyć, że jako taki, co podkreśla Mistrz Szkoły Lubelskiej, cechuje się on istotną a nie akcydentalna jednością. Jest on bytem jednym, choć złożonym z heterogenicznych elementów, wyznaczających jego możność do odpowied-nich działań . Jest zatem, bytem substancjalnym a nie agregalnym. Jedność istotna wyklucza również dualistyczne, co już było zaznaczane, jego pojmowanie. Posiadając określoną naturę, posiada, co również już było zaznaczone, możność do określonych działań, jest podmiotem potencjalno - aktualnym, poprzez właściwe sobie działania aktualizującym występujące w nim potencjalności. Odnosząc się do pierwszego rozdziału niniejszej pracy, człowiek wchodzi zakres bytów naturalnych (w odróżnieniu od bytów kulturowych) , po drugie jest podmiotem działań, jako taki jest czymś aktualno potencjalnym, po trzecie realizuje w sobie naturę, ro-zumianą jako istota ujęta w aspekcie działania, która wyznaczana jest przez element soma-tyczny i nadsomatyczny. W tej optyce widać, że selektywne wybranie rozumień terminu „na-tura”, występujących u Krąpca, jest zasadne, pomaga bowiem lepiej zrozumieć czym jest byt ludzki, podyktowane jest zatem potrzebami niniejszej pracy.
Na obecnym etapie niniejszej pracy, jej autor, postara się, idąc za ustaleniami Mistrza Szkoły Lubelskiej, wskazać na pewne działania człowieka, będące manifestacją jego natury. Na wstępie należy zaznaczyć, że ustalenia te będą miały również charakter selektywny. Zo-staną ujęte niektóre jedynie działania bytu ludzkiego, opisane przez Krąpca, najlepiej jednak, zdaniem autora niniejszej pracy, manifestujące jego naturę (człowieka), czyli będące przeja-wem tejże natury.

1. Działalność teoretyczno poznawcza bytu ludzkiego.

Jak wskazywano już powyżej, Krąpiec, opierając się na ustaleniach Stagiryty, wyróżnia potrójną działalność poznawczą podmiotu ludzkiego, poznanie teoretyczne, praktyczne
i pojetyczne. Różnią się one zarówno przedmiotem jak i celem. Na obecnym etapie, autor niniejszej pracy zajmie się poznaniem teoretycznym, będącym przejawem ludzkiej natury
a więc uzewnętrzniającym tąże. Specyfiką tegoż poznania jest jego cel, który można oddać łacińską formułą scire propter ipsum scire, co można by przetłumaczyć jako poznanie dla samego poznania. Poznanie bowiem ludzkie, jak zaznacza Mistrz Szkoły Lubelskiej, nie zaw-sze dokonywane jest ze względów praktycznych. Nie zawsze poznajemy po to, twierdzi, by poznanie nasze było wykorzystane w konkretnych praktycznych celach . Podmiot ludzki, wedle Niego, będąc bytem spotencjalizowanym na płaszczyźnie poznania, w celu zaktualizo-wania owych potencjalności wyłania z siebie odnośne działanie. W wyniku tegoż dochodzi do samopoinformowania się o treści bądź istnieniu transcendentnych w stosunku do podmiotu epistemicznego rzeczy. Należy tu jednak zaznaczyć, na co zwraca uwagę Krąpiec, że owo samopoinformowanie się wynika jedynie z zaciekawienia poznawczego. Podmiot epistemicz-ny ludzki, żyjąc w świecie innych bytów, pragnie poznać ich treść. Pragnie zrozumieć, czym rzeczy są i dlaczego właśnie są takie a nie inne, oraz jakie są ostateczne przyczyny istnienia tych rzeczy. Ostatnie z pytań, jak twierdzi idąc za tradycją klasyczną filozofii, stało się pod-stawą nauki w starożytności, wyrażane było w języku greckim jako tode ti . Efektem tak pojętego zaciekawienia poznawczego, jest działalność epistemiczna
w wyniku której, podmiot ją podejmujący, ujmuje nie tylko naturę ciekawiących go bytów, ale przede wszystkim, dokonuje uniesprzecznienia tych bytów. Wskazuje bowiem na takie racje ich istnienia, bez których istnienie tychże byłoby czymś sprzecznym, gdyż z niebytu musiałby powstać byt. Krąpiec idąc za ustaleniami Stagiryty, niejednokrotnie podkreśla, że dopiero w momencie poznania ostatecznej przyczyny rzeczywistości zostaje zaspokojona ciekawość poznawcza podmiotu. Poznanie takowe, zdaniem Mistrza szkoły lubelskiej, swoje apogeum osiągnie w momencie fizycznego zejścia, kiedy to zostaną przez Byt Absolutny
w stopniu wystarczającym zaktualizowane potencjalności poznawcze. Taka działalność epi-stemiczna człowieka zasadniczo wyróżnia go ze świata innych zwierząt. Te, bowiem, choć dokonują tejże, poznają zawsze na sposób jednostkowo konkretny. Ujmują też treści bytu
w aspektach wyznaczonych przez ich naturę. Poznanie takowe ma zawsze charakter wybitnie praktyczny . W odróżnieniu od bytu ludzkiego nie posiadają możności do poznania ogólnego i kontemplatywnego. Celem działalności epistemicznej zwierząt nigdy nie stanie się ujęcie ostatecznych przyczyn rzeczywistości. Wedle Krąpca można by rzec, iż poznanie zwierzęce jest zawsze zdeterminowane ich naturą (w stosunku do ujmowanego aspektu treściowego by-tu), posiada charakter praktyczny i jednostkowo konkretny . Jedynie człowiek, Jego zdaniem, spośród bytów egzystujących na ziemi jest zdolny do ujmowania rzeczy
w aspektach koniecznych, którego poznanie nie jest zdeterminowane przez jego naturę
(w stosunku do ujmowanego aspektu treściowego bytu) . W wyniku tego może być ono po-dejmowane ze względu na samą ciekawość epistemiczną, bez uwzględnienia jakichkolwiek celów praktycznych. Taka sytuacja gnostyczna bytu ludzkiego, jest przejawem jego natury somatyczno - nadsomatycznej.



2. Działalność praktyczno poznawcza bytu ludzkiego.

Obok poznania teoretycznego człowiek, zdaniem Krąpca, cechuje się poznaniem prak-tycznym. Tutaj ujmuje treści bytu, w określonym aspekcie, w celu wyłonienia z siebie okre-ślonego działania. Jak przedmiotem poznania teoretycznego było speculabile, to przedmiotem poznania praktycznego będzie agabile. Na tejże płaszczyźnie epistemicznej, byt ujmowany jest, przez podmiot gnostyczny, jako dobro, gdzie dobrem, pisze idąc za Stagirytą, jest każdy byt o ile znajduje się w relacji do pożądania . Wynikiem tejże aktywności epistemicznej jest sąd praktyczny o dobru o treści: czyń to oto w taki a taki sposób. Tymże sądem, zaznacza Mistrz Szkoły Lubelskiej, podmiot determinuje siebie do określonego działania. Wspomniana determinacja jest jednak wynikiem wolnego wyboru tegoż oto sądu praktycznego o dobru, niekoniecznie najlepszego . Sąd praktyczny, wedle Krąpca, jest odczytaniem treści bytu w jej przyporządkowaniu do określonego działania, zmierzającego do osiągnięcia rozpoznanego dobra. Tak rozumiane poznanie praktyczne, nie ma na celu kontemplacji bytu, czy poznawania jego ostatecznej racji. Jego celem jest rozpoznanie dobra, które osiągnięte zaktualizuje potencjalności pożądawcze podmiotu. W jego wyniku, podkreśla Krąpiec, nie zostają również ujęte konieczne elementy treściowe bytu poznawanego. Jest on ujęty jedynie w tych aspek-tach, które idą po linii zapotrzebowań podmiotu. Mistrz Szkoły Lubelskiej idąc za ustaleniami Stagiryty nazywa je często fronetycznym . Ostatnie sformułowanie ma wskazywać, Jego zdaniem, na konkretny charakter tegoż. Jest ono, jak to było zaznaczone, ujęciem tego otobytu jako przyporządkowanego do tego oto działania, aktualizującego potencjalności pożądawcze. Nie jest to jednak poznanie konkretne w znaczeniu konkretności poznania zmysłowego. Wynikiem tegoż, jak to było już zaznaczone, jest sąd a nie jedynie wyobrażenie, choć uwzględniając wspominaną na początku linearność poznania ludzkiego, przyjmowaną przez Krąpca, nie jest ono od niego w aspekcie funkcjonalnym uniezależnione. W przytoczonej powyżej perspektywie, obok poznania teoretycznego, byt ludzki, cechuje się poznaniem prak-tycznym, realizującym się w ramach moralności, gdzie odczytuje on treść bytu jako dobra zadanego do realizacji, aktualizującego potencjalności pożądawcze podmiotu.


3. Działalność wytwórczo poznawcza bytu ludzkiego.

Poznanie pojetyczne z kolei, zwane przez Krąpca poetycznym, zasadnicza rolę odgrywa
w działalności kulturowej człowieka, gdzie wytwarza on sobie kulturową niszę często umoż-liwiającą mu egzystencję . Wedle tegoż autora byt ludzki w celu zabezpieczenia swojego życia i rozwoju potrzebuje sztucznie wytworzonych bytów w postaci budynków, książek, itp. Poznanie zatem pojetyczne podobnie jak poprzednie zdobywa charakter praktyczny choć w nieco innym znaczeniu. Przedmiotem tegoż, jak to już było zaznaczone jest factibile. Jego celem natomiast wytwórczość. Mistrz Szkoły Lubelskiej podkreśla, że podmiot ludzki percy-puje treści bytów zewnętrznych. W wyniku tego wytwarza znak przezroczysty (pojęcie), któ-rego treść jest treścią poznawanego bytu. Tenże akt poznawczy władzy niematerialnej może następnie być zreflektowany, czyli stać się przedmiotem refleksyjnego poznania. Następuje tutaj, pisze Mistrz Szkoły Lubelskiej, zwrócenie się władzy poznawczej w kierunku własnych aktów poznawczych . Wynikiem owego zwrotu może być nie tylko, zaznacza, powtórne uświadomienie sobie treści znaku, będącej treścią samej poznawanej rzeczy, lecz ponadto ułożenie tejże wedle nowego kryterium . W wyniku tego następuje, pisze, wytworzenie idei wzorczej mającej być przeniesioną w materiał pozapsychiczny. Owa idea z kolei nazwana zostaje, zgodnie a tradycja klasyczną, przyczyną formalną zewnętrzną. Posiadając pojęcie kobiety i lwa, można początkowo rozłożyć ich treść, co jest wynikiem refleksyjnego poznania, i następnie ułożyć ją wedle nowego kryterium. Wynikiem tegoż zabiegu będzie idea wzorcza, która gdy została przeniesiona w materiał pozapsychiczny zdobyła nazwę Sfinksa . Taka działalność kognitywna właściwa jest każdemu, kto wytwarza jakiekolwiek dzieła użytkowe w postaci choćby krzesła, stołu czy jeszcze innych rzeczy. W tej perspektywie staje się zrozumiałe, zdaniem Krąpca, twierdzenie, że sztuka naśladuje naturę . Wszelkie bowiem treści idei wzorczych, dają się ostatecznie zredukować do treści pojęć, powstałych w wyniku percepcji poznawczej istniejących bytów. W przedstawionej tu perspektywie widać, że po-znanie pojetyczne nie daje się zredukować do teoretycznego, czy praktycznego w ukazanym wcześniej sensie. Posiada właściwy sobie cel oraz przedmiot. W odróżnieniu od teoretycznego jego celem nie jest bezpraktyczne ujęcie treści czy istnienia bytu, w odróżnieniu od prak-tycznego (fronetycznego), nie jest nim ujmowanie bytu w aspekcie dobra aktualizującego potencjalności pożądawcze. Jego przedmiotem nie jest jak w przypadku teoretycznego specu-labile, czyli byt o ile staje się przedmiotem prawdziwościowego poznania, nie jest nim agibile, czyli byt o ile staje się przedmiotem miłości. Celem tegoż poznania jest wytworzenie idei wzorczej (przyczyny formalnej zewnętrznej), przedmiotem factibile, czyli byt o ile ma być wytworzony .
W konsekwencji cel poznania teoretycznego może być określony jako verum, gdyż ujmując treść bytu podmiot poznający ma na celu uzgodnienie się poznawcze z treścią bytu, praktycz-nego jako bonum, gdyż podmiot wydający sąd praktyczny o dobru zestawia go
z sądem teoretycznym o rzeczywistości, poprzez co odczytuje swoje działanie jako dobre bądź złe moralnie. W wyniku tegoż może rozstrzygnąć, czy tenże oto byt jest dobrem auten-tycznym, czy jedynie pozornym . Zarówno więc poznanie teoretyczne, praktyczne jak
i pojetyczne jest właściwe jedynie człowiekowi, żadnym innym bytom żyjącym na ziemi, jest też manifestacja natury ludzkiej jako somatyczno - pneumatycznej.

IV Zakończenie

W niniejszej pracy starano się przedstawić ustalenia Krąpca tyczące się natury ludzkiej. Konieczność selekcji wyników badań Mistrza Szkoły Lubelskiej może powodować zatracenie ich głębi i wrażenie powierzchowności. Jednak rozmiary niniejszej pracy takową selektywność wymusiły. W pierwszym rozdziale wskazano na niektóre rozumienia natury występujące u Krąpca, uwzględniając Jego ustalenia ukazano jej rozumienie w opozycji do kultury, jako podmiotu potencjalno - aktualnego oraz jako istoty ujętej w aspekcie działania.
W drugim ukazano sposób, w jaki dochodzi się do jej ujęcia. Dokonując uniesprzeczniającej analizy danych wewnętrznego doświadczenia oraz działalności kognitywnej, w sposób po-średni dochodzi się do wykazania jej koniecznych elementów. W trzecim wskazano na nie-które jej przejawy w działaniu człowieka. Tutaj autor ograniczył się jedynie do działalności poznawczej bytu ludzkiego, szeroko analizowanej przez Krąpca. Ta z kolei działalność po-znawcza dotyczy przede wszystkim poznania nadmaterialnego. Celowo pominięta została kwestia osobowego charakteru bytu ludzkiego. Wspomniana selektywność domaga się posze-rzenia i pogłębienia przedstawionych tu analiz. Takie jednak ujęcie może stać się dopiero przedmiotem osobnej monografii. Przejawem natury ludzkiej w działaniu jest również pozna-nie zmysłowe. Natura ta, jak wykazano, realizuje w sobie element somatyczny. Dla klarow-ności pracy pominięto w jej korpusie analizy Mistrza Szkoły Lubelskiej tego się tyczące. Jed-nak autor niniejszej pracy pragnie w aneksie dołączyć ustalenia Krąpca ujmujące tę problema-tykę. Takie rozwiązanie nie zaciemnia problematyki zasadniczej i zarazem daje pełniejszy obraz przejawów natury ludzkiej w działaniu. Mimo takiego rozwiązania, nie zostaje pomi-nięta wspomniana selektywność ujęcia. Uniknięcie tegoż jest niemożliwe w tak krótkiej pracy, domagałoby się, jak wspomniano osobnej monografii.

VI Bibliografia

Krąpiec M. A., Arystotelesowska koncepcja substancji, RW KUL, Lublin 2000.
Krąpiec M. A., Byt i istota, RW KUL, Lublin 1994.
Krąpiec M. A., Człowiek jako osoba, Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu, Lublin 2005.
Krąpiec M. A., Dlaczego zło, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Filozofia co wyjaśnia? Filozofia w teologii, RW KUL, Lublin 2000.
Krąpiec M. A. Ja-człowiek, RW KUL, Lublin 1991.
Krąpiec M. A., Język i świat realny, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Ludzka wolność i jej granice, RW KUL, Lublin 2000.
Krąpiec M. A., Metafizyka, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Odzyskać świat realny, RW KUL, Lublin 1999.
Krąpiec M. A., O ludzką politykę, RW KUL, Lublin 1998.
Krąpiec M. A., O rozumienie filozofii, RW KUL, Lublin 1991.
Krąpiec M. A., Poznawać czy myśleć, RW KUL, Lublin 1994.
Krąpiec M. A., Psychologia racjonalna, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Realizm ludzkiego poznania, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Struktura bytu, RW KUL, Lublin 1995.
Krąpiec M. A., Teoria analogii bytu, RW KUL, Lublin 1993.
Krąpiec M. A., U podstaw rozumienia kultury, RW KUL, Lublin 1991.

Spis treści

0 Wstęp 2
I Ogólne rozumienie natury w ujęciu M. A. Krąpca 3
1. Rozumienie natury w opozycji do kultury. 3
2. Natura jako podmiot potencjalno - aktualny. 5
3. Natura jako istota ujęta w aspekcie działania. 7
II Sposoby dochodzenia do poznawczego ujęcia natury ludzkiej wedle M. A Krąpca 9
1. Doświadczenie własnej jaźni. 10
2. Działalność poznawcza bytu ludzkiego. 11
3. Uniesprzecznienie danych wewnętrznego doświadczenia i działalności epistemicznej bytu ludzkiego. 13
III Przejawy natury ludzkiej w działaniu w ujęciu M. A. Krąpca 15
1. Działalność teoretyczno poznawcza bytu ludzkiego. 16
2. Działalność praktyczno poznawcza bytu ludzkiego. 18
3. Działalność wytwórczo poznawcza bytu ludzkiego. 19
IV Zakończenie 20
V Aneks 21
VI Bibliografia 26

Dodaj swoją odpowiedź
Kulturoznawstwo

Antropologia kulturowa – wykłady

ANTROPOLOGIA KULTUROWA ? WYKŁADY

SPIS TREŚCI:

WPROWADZENIE
1.KULTURA I CYWILIZACJA
2.CZŁOWIEK A KULTURA
3.TECHNIKA A KULTURA
4.TECHNIKA A INFORMATYKA
5.TRUDNOŚCI OKREŚLENIA POJĘCIA KULTURA TECHNICZNA
6...

Filozofia

Tezy egzaminacyjne

Cezary Mastalerz, opracowanie tez.

Tezy egzaminacyjne


1. Człowiek, rodzina i doskonałe państwo w Polityce Arystotelesa.
2. Klasyczne opinie na temat prawa natury: Platona, Arystotelesa, Cycerona, św. Augustyna i św. T...