Problemy współczesnego świata i moja opinia na ten temat.

Kategorycznie stwierdziłam, że największym problemem współczesnego świata są pieniądze. Jak wiadomo w dzisiejszych czasach pieniądze odgrywają w życiu bardzo dużą rolę. Każdy człowiek marzy o dostatnim życiu, luksusach i wygodach. Aby sobie to zapewnić potrzebuje do tego funduszy. A jak zdobyć pieniądze? Oczywiście pracą.
I tu kolejny problem - bezrobocie. Bezpośrednią przyczyną bezrobocia jest z reguły niewystarczająca liczba wolnych miejsc pracy dla ubiegających się o nie. Przyczynami mogą być również:
- wadliwa organizacja rynku pracy;
- brak odpowiednich kwalifikacji bezrobotnych;
- trudności mieszkaniowe uniemożliwiające przesuwanie
nadwyżek siły roboczej do ośrodka wykazujących jej
niedobór;
- oferowanie zbyt niskich stawek płac (np. w porównaniu z
zasiłkiem dla bezrobotnych).
Skutki bezrobocia dotykają bezpośrednio ludzi, wywołuje ono stresy, powoduje utratę kwalifikacji oraz zwiększenie zachorowalności. W początkach lat 60. naturalna stopa bezrobocia była oceniana przez ekonomistów na 4%, w połowie lat 80. w większości szacunków na ok. 6%. Ta zwyżkowa tendencja wynika głównie z kierunków
demograficznych, a przede wszystkim z wyższego liczbowego udziału niepełnoletnich w sile roboczej, oraz - w pewnym stopniu - z polityki rządów krajów rozwiniętych (np.
ubezpieczenia na wypadek bezrobocia). Statystyki bezrobocia, zatrudnienia i siły roboczej operują pojęciami:
- zatrudnieni - osoby mające pracę zarobkową;
- bezrobotni - osoby nie mające pracy, lecz jej szukające.
Osoby nie mające pracy i jej nie szukające nie są częścią siły roboczej. Tak więc nie zawsze możemy zdobyć środki na życie pracując. Co w takiej sytuacji trzeba robić? Czy zasiłek o który mogą się ubiegać osoby bezrobotne wystarczy na wszystkie potrzeby? Na pewno nie!
Kolejnym problemem współczesnego świata jest przestępczość. Na pewno wiąże się ona z brakiem miejsc prac. Jestem przekonana iż ludzie, którzy nie widzą szansy na zdobycie stałej pracy próbują zdobyć pieniądze oszukując lub po prostu okradając innych. I gdzie tu sprawiedliwość czy równość narodu? Może gdybyśmy przyjęli ustrój komunistyczny nie było by problemu ani z pracą ani z pieniędzmi. Każdy miałby mniej-więcej po równo. Moim zdaniem ludzie przyzwyczaili się do luksusów XXI wieku i trudno by im było pogodzić się z obniżką płacy (mam na myśli społeczeństwo zarabiające bardzo dużo pieniędzy, przykład: politycy, lekarze). I można by tak mnożyć ludzi, którzy zarabiają niewiarygodnie duże pieniądze oraz takich co martwią się czy starczy im na „jutrzejszy chleb”.
Współczesny świat ma masę problemów, które nie łatwo rozwiązać. Ale kto je stworzył? Jest takie powiedzenie „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”.. Czyż nie pasuje ono do określenia naszej cywilizacji? To ludzie odpowiadają za to jak żyją.
W krajach rozwiniętych jest nie mniej problemów niż w krajach rozwijających się czy ubogich. Oto niektóre z nich:
- przestępczość, narkomania, dehumanizacja życia
- choroby cywilizacyjne (stres, choroby układu krążenia)
- ludzie bezdomni z wyboru i przymusu
- napływ cudzoziemców i problemy z ich aklimatyzacją
- problemy komunikacyjne
- problemy ze znalezieniem pracy zgodnej z kwalifikacjami
- wzrost cen działek budowlanych
- zniszczenie środowiska (pyły, gazy, ścieki, śmieci) w
krajach rozwijających się
- nadmierne zagęszczenie ludności, eksplozja
demograficzna (Indie - Kalkuta)
- powstanie dzielnic nędzy (Meksyk)
- brak wodociągów i kanalizacji
- epidemie chorób zakaźnych
- duża liczba analfabetów, ludności niewykwalifikowanej
- kłopoty ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy
- rozwój przestępczości (problem „dzieci ulicy” w Brazylii)
- rozwój rynku narkotykowego, prostytucji, chorób
wenerycznych
- brak środków finansowych na leczenie
Przyglądając się tym podpunktom stwierdziłam, że człowiek nie jest wcale doskonały. Może potrafi zainwestować dobrze pieniądze by przynosiło mu to zyski. Ale czy umie spojrzeć na problemy i nędzę innych? Wiele ludzi w ogóle nie obchodzi co dzieje się poza zasięgiem ich „środowiska”. Dlaczego tak jest? Któż na to odpowie? Może to pieniądze sprawiają, że nic nas już nie obchodzi. Póki je mamy i póki jesteśmy szczęśliwi z dostatku jest dobrze. Ale kiedy zaczyna ich brakować, kiedy mamy coraz więcej zmartwień, zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy sami. Nikt nam nie pomoże bo każdy zajmuje się „swoimi interesami”. Wtedy dopiero zdajemy sobie sprawę co jest cenne. W współczesnym świecie ludzie za bardzo przywiązali się do pieniędzy i zapomnieli o braterskiej i bezinteresownej pomocy. Wszystko dzieje się na zasadzie „to moje a to Twoje”. A przecież „Pieniądze szczęścia nie dają”.. Dlaczego więc mamy tyle problemów, których nie umiemy rozwiązać?

Dodaj swoją odpowiedź
Język polski

"Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce"

"Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" – ludzka egzystencja widziana oczami renesansowego humanisty na podstawie poezji Jana Kochanowskiego.

Po okresie ciemnego, mglistego średniowiecza, pełnego zabobonów i c...

Biologia

Narkomania

Narkomania
Definicja narkomanii
Narkomania, czyli uzależnienie od narkotyków (środków odurzających, substancji psychoaktywnych) to choroba, która zagraża coraz większej liczbie młodych Polaków. Jest postępująca, ciężka i śmier...