Ja (nie) chce by moje miasto było w UE

Polakom, niestety, brakuje pokory

Pamiętam jak dwa lata temu, będąc w Paryżu, usłyszałem z ust Francuza westchnienie: "Ach, ci ludzie ze Wschodu". Dotyczyło ono Polaków i miało zabarwienie negatywne. Ludzie ze Wschodu to ludzie mniej europejscy, trochę zapóźnieni cywilizacyjnie. Oczywiście, że się z tym nie zgadzam. Bardzo mnie to stwierdzenie zabolało. Za granicą często spotykałem się z wielkim zdziwieniem z powodu faktu, iż nie posiadam komputera. W telewizji usłyszałem stwierdzenie: "W cywilizowanym świecie brak dostępu do internetu jest miarą ubóstwa". Do tej pory nie uważałem się za ubogiego. Teraz zrozumiałem, że Niemcy, Francja, Holandia to kraje bogate, a Polska jest krajem biednym. Unia Europejska nie musi zabiegać o to, byśmy wstąpili w jej szeregi. To Polakom powinno zależeć, aby wejść do Unii na jak najbardziej korzystnych warunkach. To my możemy wiele zyskać jako kraj o niższym poziomie rozwoju gospodarczego. Myślę, że po wejściu do Unii zmieni się nasz wizerunek w Europie i świecie. Nie będziemy już kojarzeni z byłym Związkiem Radzieckim. Słysząc słowo "Szczecin", ludzie nie będą utożsamiać go ze Wschodem, tylko z sercem Europy. Chciałbym, aby Szczecin był miastem europejskim. Czego brak Szczecinowi do tego miana? Dbałości o czystość i ekologię. W Niemczech ludzie już w domach mają trzy pojemniki na różne rodzaje śmieci. Słyszałem, że gdy ktoś nie przestrzega segregacji ich, może zapłacić karę. Koło mojego bloku stoi pojemnik na butelki, za następnym jest pojemnik na makulaturę. Jednak większość osób nie chce się przejść 30 metrów. Papier, butelki, odpadki wyrzucają razem. W mojej najbliższej okolicy jest brudno. Ludzie dbają o porządek w domu, ale już na klatce schodowej nie podniosą papierka. Pojęcie "moje" jest bardzo zawężone. Dlaczego nie umiemy dostrzec, że klatka schodowa, podwórko, park też są nasze? Oczekuję, że po wejściu do Unii będzie więcej programów edukacyjnych o ekologii. Władze będą zmuszone do szerszego przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska. W szkołach zaś duży nacisk będzie się kładło na dbałość o otoczenie i zamiast uczyć się szczegółowej budowy żaby, dzieci w Szczecinie będą uczyć się, że ich podwórko i miasto świadczy o nich. Podczas pobytu we Francji spotkałem się z bardzo dużą otwartością. Ludzie często się uśmiechali, pytali skąd jestem, rozpoczynali rozmowę. W Szczecinie, gdy próbuję się uśmiechnąć do kogoś obcego, spotykam się z podejrzliwym spojrzeniem. Nie podoba mi się stosunek części mieszkańców naszego grodu do Niemców. Ile było problemów z nadaniem imienia Hakena rondu. To, że był Niemcem, przekreślało jego zasługi dla naszego miasta. Ostatnio znowu uaktywniły się osoby, które żądają zmiany nazwy tegoż ronda. Przeraża mnie ta ksenofobia. Czytałem, że dzięki integracji w zapomnienie poszły dawne spory między krajami, zwłaszcza między Niemcami a Francją o Alzację i Lotaryngię. Mam nadzieję, że włączenie Polski do Unii pomoże szczecinianom pozbyć się uprzedzeń, często niesłusznych, zwłaszcza w stosunku do Niemców. Niektórzy ludzie za naszą zachodnią granicą mówią pogardliwie o Polakach: Polaczki. Kto to jest "Polaczek"? Człowiek najczęściej niewykształcony, myślący, że wszystko wie najlepiej, nieuczciwy. Na terenach przygranicznych są całe szajki złodziei kradnących np. rowery dzieciom, które na chwilę weszły do sklepu. Niemcy mają więc powody, by mieć uprzedzenia wobec nas. Wydaje mi się, że są jednak dużo mniej skłonni do uogólnień niż Polacy. Dla mnie Niemcy są wzorem gospodarności i dbałości o otoczenie. Myślę, że Polakom brak jest pokory. Nie dostrzegają swoich minusów. Wstępując do Unii, będziemy mieli częstsze kontakty z innymi nacjami. Będziemy mogli czerpać z ich doświadczeń. Nie znaczy to, że stracimy własną tożsamość. Nie tak dawno niemieccy policjanci wraz ze szczecińskimi kolegami patrolowali ulice. Chętnie widziałbym przedstawicieli innych zawodów, którzy współpracują z mieszkańcami naszego miasta. Wejście do Unii ułatwi nam taką współprace.
nia prywatnych znajomości, a nawet przyjaźni. Teraz przykład negatywny. Ponad rok temu szczecińscy oficerowie mieli wyjechać na dłuższe szkolenie do Niemiec. Ktoś odpowiedzialny za wyjazd nie złożył na czas dokumentów i wyjazd nie doszedł do skutku. Ludzie stracili możliwość zarobienia dużych pieniędzy i oczywiście odebrano im szansę doskonalenia zawodowego. Co najgorsze, nikt nie został za to ukarany. Przypadków niewykorzystania pieniędzy unijnych w skali kraju było wiele. Uważam to za karygodne. Na niekompetencji tych osób traci cały kraj. Ludzie, którzy popełniają takie niedopatrzenia, powinni mieć zakaz pracy na odpowiedzialnych stanowiskach. Do negocjacji z Unią i do wdrażania programów unijnych potrzeba nam ludzi odpowiedzialnych, nie zaś tych, którzy są czyimiś kolegami. Słyszałem ostatnio w radiowej Trójce, że pracodawcy nie chcą zatrudniać młodych ludzi z wyższym wykształceniem, ponieważ boją się, że ktoś będzie mądrzejszy od nich. W Polsce tylko 6 proc. kadry zarządzającej w przedsiębiorstwach ma wykształcenie menedżerskie. W instytucjach unijnych ma być 1800 miejsc pracy dla Polaków, bez taryfy ulgowej i kumoterstwa. O przyjęciu do pracy decydować będą wyniki egzaminów. Szczecin jawi mi się jako miasto "kolesiów". Ciągle słyszę, że prace można dostać tylko dzięki znajomościom. Podobno w Urzędzie Miasta do pracy przychodzą ludzie z polecenia samego prezydenta. Ciągle słyszymy o aferach korupcyjnych. Arcybiskup Kamiński w liście do parafian z okazji Wielkanocy napisał: "Tej ufności w obecność bezgranicznie miłującego nas Boga w naszym codziennym życiu wszystkim nam dzisiaj potrzeba:... rodzinom tracącym wiarę w przyszłość Ojczystego Kraju; samotnym, schorowanym, bezrobotnym, bezdomnym - czującym się zagubionymi w nowej polskiej rzeczywistości, a nawet dzieciom i dorastającej młodzieży, nie widzącej swoich perspektyw po zakończeniu nauki czy studiów". Czy jest naprawdę tak źle, że pozostaje nam już tylko modlitwa? Polscy biskupi oficjalnie poparli wejście Polski do Unii Europejskiej. Dla wierzących mieszkańców naszego miasta powinien to być poważny argument. Chciałbym, aby w Szczecinie przy obsadzaniu stanowisk liczyła się tylko wiedza i predyspozycje kandydatów. Myślę, że pomogą w tym unijne fundusze strukturalne, których priorytetowym celem jest m. in. walka z bezrobociem i przeciwdziałanie dyskryminacji niektórych grup ludności. Szczecin jest miastem, które nie przyciąga turystów. W hotelach nocują najczęściej grupy, które są w naszym mieście przejazdem. Buduje się tutaj głównie hipermarkety. Nie myśli się o inwestycjach, które przyniosłyby długoterminowe zyski. Uważam, że w Szczecinie powinny powstać obiekty, które wyróżniłyby nasze miasto spośród innych. Ludzie chcieliby odwiedzać Szczecin ze względu na jego wyjątkowe atrakcje. Wiadomość o budowie delfinarium była jedynie primaaprilisowym żartem. A szkoda! Byłem w Danii, gdzie w małym miasteczku Grena jest piękne delfinarium. Przychodzą tam całe rodziny, przyjeżdżają wycieczki i wszyscy świetnie się bawią. W Szczecinie powstał projekt budowy planetarium i kina sferycznego. Ale czy ta idea nie upadnie? Czy ludziom starczy determinacji, aby zrealizować ten projekt? Piąty Program Działania stanowi podstawę prowadzenia wspólnotowej polityki w zakresie ochrony środowiska. Szczególną uwagę poświęcono pięciu sektorom mającym wpływ na środowisko i odgrywającym główną rolę w osiągnięciu zrównoważonego rozwoju. Jednym z tych sektorów jest właśnie turystyką. Po wejściu do Unii będziemy musieli podjąć działania rozwijające tę dziedzinę. Myślę, że Szczecin skorzysta z doświadczeń innych krajów, jak i z funduszy unijnych. Jestem realistą i wiem, że Szczecin nie zmieni się po wejściu do Unii jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wierzę jednak, że wejście do Unii może ułatwić nam wiele działań. Potrzebni są ludzie, którzy potrafią i chcą to wykorzystać. Nic nie stanie się samo bez udziału szczecinian.

jwiększą liczbą Polaków, a nie "Polaczków". Są w naszym mieście wspaniali wykształceni, mądrzy Polacy, trzeba im tylko dać szansę. Szansę na poprawę naszej sytuacji gospodarczej i zmianę naszego wizerunku. Tą szansę daje nam wejście do Unii. Czy ją mądrze wykorzystamy? To zależy tylko od nas.

Dodaj swoją odpowiedź
Wiedza o społeczeństwie

Ja chce, by moje miasto było w Unii Europejskiej.

Za kilkanaście miesięcy, w powszechnym referendum, zostanie rozstrzygnięta sprawa członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Kwestia naszego przystąpienia jest ostatnio często poruszana, odbywają się na jej temat burzliwe dyskusje.
Zdania ...

Język polski

Systematyka Objawienia św Jana (Nowy Testament).

Wstęp (1, 1-3)
1

1 Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby wyjawił sługom jego, "co się ma stać" wkrótce i oznajmił przez poselstwo anioła swojego słudze swemu Janowi,
2 który wydał świadectwo o ...

Socjologia

Alexis de Tocqueville „Wspomnienia”

1) „Geneza i charakterystyka tych Wspomnień – ogólna fizjognomia epoki poprzedzającej rewolucje 1848 roku – oznaki zwiastujące tę rewolucję.”

W pierwszym rozdziale Tocqueville postanawia się bliżej przypatrzeć wydarzeniom,...

Język polski

Treść "Antygony" Sofoklesa.

NR ID : b00209
Tytuł : Antygona
Podtytuł: Przełożył Kazimierz Morawski
Autor : Sofokles



Prolog




Osoby dramatu:
ANTYGONA: córka Edypa
ISMENA: jej siostra
CHÓR: tebańskich starc...

Język polski

Antygona

Tytuł : Antygona
Podtytuł: Przełożył Kazimierz Morawski
Autor : Sofokles



Prolog


Osoby dramatu:
ANTYGONA: córka Edypa
ISMENA: jej siostra
CHÓR: tebańskich starców
KREON: król Teb
...