Historia myśli penitencjarnej

HISTORIA MYŚLI PENITENCJARNEJ

Z pierwszymi przejawami myśli penitencjarnej spotykamy się pod koniec XVI wieku. Więzienie w tych czasach było tylko karą poboczną , jednym ze środków odwetu w celu uczynienia z więzienia kary podstawowej samodzielnej, trzeba było poddać gruntowej rewizji pojęcie kary. Warunki dla takiego przedsięwzięcia zaistniały w społeczeństwach ekonomicznie rozwijających się intensywnie. Na czoło wysuwa się tu mieszczaństwo holenderskie, które dążąc do zabezpieczenia rozwijającego się handlu zdawało sobie coraz bardziej sprawę z tego, że dotychczasowe środki karne nie zabezpieczają jego interesów. Wpływ wywierały tu również prądy umysłowe niosące ze sobą postęp i ogólny rozwój społeczeństwa. W Holandii powstają zakłady , które nie są więzieniami w pełni tego słowa znaczeniu, ich wpływ jednak na rozwój więziennictwa jest ogromny.


1. Początki myśli penitencjarnej w znaczeniu współczesnym

Z inicjatywy radnych Amsterdamu, pod bezpośrednim wpływem skazania szesnastoletniego chłopca za kradzież i zabójstwo w 1589 postanowiono wybudować dom, w którym znaleźliby miejsce przestępcy młodociani , włóczędzy i żebracy. W roku 1595 wybudowano zakład dla mężczyzn a w roku 1596 dla kobiet. W 1603 r. wybudowano oddzielny budynek dla młodzieży, w którym w nocy chłopcy przebywali oddzielnie, w dzień zaś pracowali wspólnie z innymi więźniami. Dało to początek więzieniu celkowemu, które później na kontynencie amerykańskim rozwinęło się w system zwany auburnskim. Za wzorem Amsterdamu podobne zakłady powstały w : Lubece w 1613 r., w Hamburgu w 1622 r ., Gdańsku w 1629 r. We Włoszech za sprawa papieża Klemensa XI powstaje w 1703 r . przytułek Św. Michała. W 1735 r. Klemens XII otworzył więzienie dla kobiet. W dalszej kolejności powstają więzienia w Turynie ( 1757 ), w Wenecji (1760 ), i w Mediolanie ( 1759 ), gdzie dzięki inicjatywie cesarzowej austriackiej Marii Teresy zorganizowano celkowy zakład karny, który stał się następnie wzorcem dla zakładu penitencjarnego w Gandawie ( 1775 ).
a) System celkowy
Zakład w Gandawie był pierwszym wzorowym więzieniem zorganizowanym według systemu celkowego. Zasadniczych reform dokonano jednak w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej opierając się na postępowych prądach umysłowych Europy dzięki wysiłkom wielkiego uczonego reformatora Beniamina Franklina. Rozwinęły się tam dwa systemy penitencjarne : pensylwański i auburnski. Były to dwie oryginalne postacie systemu celkowego, który w Ameryce ukształtował się pod wpływem dwóch czynników : ograniczenia kary śmierci i religijnej doktryny kwakrów. Pierwsze więzienie systemu pensylwańskiego zbudowano w 1791 r. w małej miejscowości Cherry Hill w pobliżu Filadelfii. System ten zakłada absolutne osamotnienie więźnia o każdej porze dnia, jednak wobec dużej liczby kierowanych tam więźniów z całkowitego osamotnienia szybko zrezygnowano i osadzono w jednej sali po kilka osób. W Stanach Zjednoczonych obok systemu pensylwańskiego ukształtował się drugi system auburnski. Po dwuletnim okresie próby przekonano się o szkodliwym wpływie całkowitego osamotnienia poddanych. Najlepsze wyniki osiągnięto przy zastosowaniu osamotnienia w nocy i wspólnej pracy podczas dnia, a równocześnie zakazie rozmawiania. Więziennictwo amerykańskie do myśli penitencjarnej wniosło cztery zasadnicze elementy :
1.iddeę nowoczesnego więzienia jako zakładu karnego dla przestępców,
2. ustrój celkowy definitywnie ukształtowany,
3. wychowawcze cele wiezienia,
4. inicjatywę organizacyjną i energie reformatorską.
b) System progresywny
Reforma więziennictwa amerykańskiego wzbudziła żywe zainteresowanie w Europie. W przeciwieństwie do Ameryki, w Europie od systemu celkowego żądano tylko odstraszenia, sprzeciwiał się temu jedynie Karol Lukas. System penitencjarny zdaniem Lukasa, powinien dążyć do uspołecznienia więźniów, zaś powodzenie na tym odcinku zależy od całokształtu możliwości wychowawczych zakładu karnego. Lukas w swych założeniach twierdził , że podstawą wychowania więźniów powinna być odpowiednia ich klasyfikacja i segregacja. Lukas stał się prekursorem nowoczesnych koncepcji penitencjarnych. Ich dalszy rozwój jest poważną zasługą wybitnego penitencjarzysty, Waltera Croftona, którego koncepcja sposobu wykonywania kary pozbawienia wolności przewidywała trzy fazy :
- w pierwszej fazie skazani byli bardzo surowemu reżimowi.
- W fazie drugiej ( głównej ) więźniowie wykonywali ciężkie prace najczęściej publiczne na świeżym powietrzu.
- W fazie trzeciej kara odbywana była w warunkach rozluźnionego reżimu.
Ten system odbywania kary pozbawienia wolności znany jest pod nazwą systemu progresywnego. W historii swego istnienia system progresywny ulegał przeróbkom i modyfikacjom. Świadczy to o jego wychowawczych wartościach oraz o znacznym postępie w sposobie wykonywania kary więzienia.


2.Rozwój więziennictwa w Polsce

a) Wykonywanie kar w Polsce Średniowiecznej
Podobnie jak na zachodzie Europy, tak i w Polsce karanie miało wyraźnie charakter represyjny. Stosowano powszechnie karę chłosty wobec winnych drobnych wykroczeń oraz wielorodzajową karę śmierci za poważniejsze przestępstwa. O powszechności powyższych kar decydowały względy finansowe, a ponadto łatwość ich stosowania. W XIV w. na dworach książęcych znana była instytucja tzw. wieży dolnej i górnej. Wieża dolna w praktyce była sankcją pośrednią między karą więzienia a karą śmierci. Skazani przebywali tam od 1 godziny do 1 roku i 6 tygodni. Wieża górna była karą lżejszą a, a skazany mógł posiadać własne sprzęty a nawet służącego. Karę wieży dolnej i górnej stosowano jedynie wobec szlachty. W niektórych miastach i fortecach istniały jako wielka rzadkość więzienia, do których doprowadzono skazanych przemocą i wykonywano na nich karę najczęściej na koszt powoda. W Polsce średniowiecznej środki karne stosowane wobec przestępców pozbawione były jednolitej podstawy prawnej i polegały na brutalnym odwecie. Wyjątkowo rzadkie próby przeciwstawienia się karze śmierci i torturom powodowały natychmiastową reakcję obrońców złotej wolności szlacheckiej, którzy domagali się dalszego zaostrzania represji karnej.
b) Domy poprawy w Warszawie
W 1732 r. z inicjatywy ks. Baudoine powstał w Warszawie pierwszy zakład opiekuńczy dla bezdomnych i biedaków. W 1736 r. powstał również w Warszawie, z fundacji biskupa Rostkowskiego powstał dom poprawy, który miał na celu „poskromienie i poprawę złych i swawolnych ludzi”
c)Koncepcja i praktyka penitencjarna w Polsce w XVIII i XIX wieku
W roku 1767 zorganizowane zostało w Warszawie więzienie zwane marszałkowskim. Więzienie posiadało administrację wojskową , a jego funkcjonowanie oparte było na ścisłych przepisach. Do więzienia przyjmowano skazanych przez sd marszałkowski. Więźniowie byli zatrudniani, mieli prawo do odwiedzin przez bliskich, korzystali z opieki lekarskiej, mieli prawo do wniesienia skargi na administrację do samego marszałka. Każdy więzień posiadał własne łóżko i otrzymywał czystą bieliznę. Skazani traktowani byli surowo ale grzecznie i humanitarnie. Więziennictwo polskie pod koniec XVIII wieku było dość zacofane. Pojawiające się na zachodzie Europy w drugiej połowie XVIII wieku – a następnie pod jej wpływami u schyłku XVIII wieku w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej – nowe postępowe myśli o wychowawczym celu kary i jego realizacji w praktyce penitencjarnej z trudem torowały sobie drogę na gruncie polskim. Polscy myśliciele z uporem, choć bez większego efektu, walczyli o reformy w dziedzinie ustawodawstwa karnego i ustroju więziennictwa. Hugo Kołłątaj, żądał równości wobec prawa wszystkich obywateli oraz ograniczenia kary śmierci. Józef Szymanowski domagał się stopniowania kar, podkreślając wyraźnie ich funkcjonowanie poprawcze i wychowawcze. Po Kongresie Wiedeńskim i utworzeniu Królestwa Kongresowego, w 1818 r. uchwalony został po raz pierwszy w historii państwa polskiego kodeks karny, w związku z czym zaczęto poważnie zastanawiać się nad praktyczną realizacją kary pozbawienia wolności. Około 1830 r. kierownictwo więzień polskich powierzono Skarbkowi. Dążył on przede wszystkim do takiego zorganizowania więziennictwa, aby oddzielić więźniów karnych od więźniów śledczych. W Warszawie wybudowano więzienie śledcze, które stało się niebawem wzorem naśladowanym przez państwa zachodnie. Skarbek, zajmując się praktyczną organizacją więziennictwa, nie zaniedbywał jednak studiów teoretycznych. Śledził on myśl penitencjarną Zachodu, ze swej strony wnosząc do niej wiele cennych koncepcji. Jego dziełem jest typologia przestępców, gdyż wychodzi on z założenia , że warunkiem skutecznego wychowania jest znajomość charakteru więźnia, jego skłonności oraz przyczyn, które doprowadziły do przestępstwa. Skarbek wyróżnił dwie kategorie przestępców : do pierwszej zaliczył tych , którzy popełnili przestępstwa z afektu lub nędzy ; do drugiej tych, którzy mają skłonności do czynienia zła i złe nałogi.
Skarbek kładł duży nacisk na organizowanie opieki nad młodzieżą moralnie zagrożoną. Poprzez opiekę nad taką młodzieżą starał się zapobiegać jej wykolejeniu i przestępczości.
Okres Królestwa Kongresowego ożywił aktywność teoretyczną i praktyczną na odcinku więziennictwa, wiele jednak nie można było zrobić z uwagi na ograniczenia środków materialnych i dużą zależność od państw ościennych.
c) Tendencje penitencjarne w latach 1918 – 1939
Po odzyskaniu przez naród polski niepodległości, w więziennictwie obowiązywały przepisy prawne wydane przez zaborców. W roku 1928 rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z mocą ustawy unifikuje te wszystkie różnorodne przepisy, porządkując w ten sposób podstawy prawne więziennictwa. Ostateczne podstawy prawne karania i wykonywania kary reguluje uchwalony w 1932 r. Kodeks Karny, który z masy przestępców wydziela nieletnich, ustanawiając dla nich odrębne postępowanie karne, a także zakłady wychowawczo – poprawcze.
Więziennictwo okresu międzywojennego kładło duży nacisk na nauczanie analfabetów, uwzględniając w tym przede wszystkim więźniów młodocianych. Zgodnie z ówczesnymi tendencjami, przystąpiono do tzw. „umoralniania” więźniów przez praktyki religijne. Rozbudowywano opiekę sanitarną i lekarską. W okresie międzywojennym powstawały pierwsze więzienne szpitale psychiatryczne.
W roku 1923 powstała w Warszawie Centralna Szkoła dla Pracowników Więziennych, którą musieli ukończyć wszyscy wyżsi funkcjonariusze więzienia.
W roku 1933 powołana została Komisja do Badań Kryminalno-Biologicznych. Przeprowadzone przez tę Komisję rozległe badania więźniów skazanych na więzienie powyżej 1 roku dostarczyły podstaw do reformy więziennictwa, szczególnie w zakresie klasyfikacji zakładów karnych oraz segregacji więźniów.


3. Zasady polityki penitencjarnej w Polsce Ludowej

Więziennictwo polskie w latach 1944 – 1945 przejęło w swoje posiadanie budynki więzienne przeważnie zniszczone na skutek działań wojennych i ograbione z najbardziej elementarnych sprzętów. Największą trudność powodował brak pracowników więziennych. Pierwsi funkcjonariusze więzienni rekrutowali się z żołnierzy i byłych partyzantów.
Więziennictwo w tym okresie wraz z całym aparatem bezpieczeństwa miało do spełnienia bardzo trudne zadania, oczekiwali przecież na wymiar sprawiedliwości faszystowscy zbrodniarze, kolaboranci, złodzieje i szabrownicy.
a) Działalność Wydziału Polityczno-Wychowawczego
W roku 1944 w ramach ówczesnego Ministerstwa Bezpieczeństwa powołano Wydział Więziennictwa i Obozów, przemianowany w 1945 r. na Departament. Od samego początku istnienia naczelnego kierownictwa więzień działał Wydział Polityczno-Wychowawczy. Jego zadanie polegało na wychowaniu kadry więziennej oraz przygotowaniu więźniów do życia na wolności. Oparciem dla pracy Wydziału Polityczno-Wychowawczego była aktywność polityczna i zaangażowanie w pracy wychowawczej członków partii pracujących w zakładach więziennych.
b) Zakład karny dla młodocianych w Jaworznie
Ostra walka klasowa, jaka toczyła się w naszym kraju w pierwszych latach powojennych, sprawiła, że duża liczba młodzieży nie zorientowanej w istocie przemian politycznych i ustrojowych znalazła się w więzieniu.
Na początku 1951 r. podjęto decyzję o powołaniu więzienia dla młodocianych w Jaworznie. Przy wyborze lokalizacji kierowano się tym, że dysponowano tu rozległym terenem, oraz że istniała różnorodna baza produkcyjna dająca szanse zatrudnienia więźniów. Załoga więzienia składała się w ¼ z pracowników penitencjarnych, instruktorów i nauczycieli. W Jaworznie po raz pierwszy wprowadzono stanowisko wychowawcy, do którego obowiązków należało : systematyczne poznawanie więźniów, przeprowadzanie z nimi indywidualnych rozmów, kierowanie pracą kolektywów więziennych, opiniowanie raportów karnych, wysuwanie wniosków dotyczących więźniów, do warunkowego zwolnienia włącznie roku 1956 eksperymentalne więzienie w Jaworznie zostało zlikwidowanie. Wypracowane jednak na jego terenie pewne formy pracy wychowawczej były kontynuowane w więziennictwie.
b) Praca resocjalizacyjna w więzieniach po roku 1956
Rozwój działalności resocjalizacyjnej doprowadził do wyraźniejszego zaakcentowania problematyki wychowawczej w więziennictwie. W roku 1958 we wszystkich więzieniach zorganizowane zostały działy penitencjarne. Przejęły one całokształt spraw wychowawczych. Dalszym konsekwentnym krokiem na tym odcinku było powołanie komisji penitencjarnych, które są kolegialnymi organami administracji zakładów karnych i aresztów śledczych.
W roku 1960 rozpoczęły działalność oddziały obserwacyjno-rozdzielcze, których zadaniem jest poznawanie więźniów i opracowywanie dla nich indywidualnych planów resocjalizacji.
c) Klasyfikacja więźniów
Obowiązujące od 1966 r. nowe regulaminy wprowadziły kilka typów reżimów więziennych, różniących się surowością, zakresem ulg przyznawanych więźniowi, częstotliwością otrzymanej i wysłanej korespondencji itp. Do podstawowych należą :
- reżim zasadniczy
- reżim złagodzony
- reżim obostrzony
Podstawą skierowania więźnia do określonego reżimu przez komisję penitencjarną są następujące przesłanki : wysokość wyroku, rodzaj i sposób popełnienia przestępstwa, dotychczasowa karalność, wiek, stan zdrowia oraz ocena osobowości i stopnia zdemoralizowania, dokonana przez oddział obserwacyjno – rozdzielczy.


II. PSYCHOLOGICZNE PODSTAWY USPOŁECZNIANIA I PROBLEMATYKA RESOCJALIZACJI


1.Pojęcie resocjalizacji

Idea więzienia jako narzędzia redukcji przestępców, która pojawiła się w XVI wieku, przybierała różne formy w zależności od tego, jaki przyjmowano psychologiczny model do popełniania czynów niezgodnych z prawem.
a)model „błędu moralnego”
-opierał się na założeniu, że człowiek jest „ z natury” istotą moralną, a czyny przestępcze polegają na pewnego rodzaju omyłce, tak jakby przestępca w działaniu nie korzystał ze swych dyspozycji moralnych.
Sądzono, że w warunkach więziennych przestępca odczuje skruchę i zrozumie, że postąpił źle.
b)model „zła moralnego”
-przyjmował, że przestępca to ktoś z gruntu zły. Niezdolny ani do refleksji moralnej, ani do kierowania się w życiu zasadami moralnymi.
Pobyt w więzieniu miął przestępcę odstraszyć od dalszego popełniania czynów niezgodnych z prawem.
c)model wiążący przestępczość z „psychicznym nieprzystosowaniem”
-psychicznie nie przystosowanym nazywa się człowieka, który w danym środowisku nie potrafi zaspokoić swych potrzeb bądź to biologicznych, bądź to kulturowych, a w rezultacie jest ciągle narażony na frustrację i strach przed grożącymi mu niebezpieczeństwami. Przestępczość została w ten sposób włączona w krąg psychopatologii
Wynika stąd, że proces reedukacji przestępców powinien mieć postać specyficznego leczenia, nastawionego na readaptację osobnika.
Obecnie coraz częściej wymienia się inny model przestępczości , mianowicie uważa się ją za formę „społecznego nieprzystosowania”
-„społeczne nieprzystosowanie” w rozumieniu A.Hesnara nie jest najprawdopodobniej równoznaczne z socjologicznym znaczeniem tego terminu. Autor ten, widząc kryterium nieprzystosowania w nieadekwatności zachowania się jednostki w stosunku do „celów czy norm życia społecznego”, miał zapewne na myśli nie normy faktycznie przyjmowane w takim czy innym środowisku społecznym, ale pewne normy idealne określające zachowanie obiektywnie sprzyjające społecznemu współżyciu ludzi. Grupa przestępcza oceniana z punktu widzenia społeczeństwa jako całości , jest wyraźnie nieprzystosowana .Wprawdzie i w niej obowiązują społeczne wymagania dotyczące dyscypliny, solidarności i wzajemnej pomocy, ale są one ograniczone do niej samej, pozostali zaś członkowie całego społeczeństwa są tu traktowani jak wrogowie. Dlatego też przystosowanie jednostki do takiej grupy należy uważać z punktu widzenia dobra ogółu za nieprzystosowanie społeczne. Termin „społeczne nieprzystosowanie” należy zachować jednak dla socjologicznego faktu nieodpowiedniości między systemem norm i wartości uznawanych przez jednostkę a normami akceptowanymi w grupie, której ona jest członkiem, natomiast predyspozycje osobnika do postępowania niezgodnego z interesami całego społeczeństwa i poszczególnych jego członków określać jako „asocjalność”. Przestępczość nie powinna być cechą izolowaną od pozostałych cech osobowości, lecz stanowić przejaw szczególnie zaakcentowanej asocjalności; można przewidywać, że występuje ona razem z różnymi innymi formami tendencji asocjalnych, takimi jak agresywność, złośliwość, obojętność na kłopoty innych, kłamliwość itd. Z rozumienia przestępczości jako przejawu asocjalności wynika nowe ujęcie reedukacji więźniów: mianowicie reedukacja przyjmuje tu postać resocjalizacji, czyli wtórnego uspołecznienia osób wskazujących skłonności asocjalne.
Praktyka resocjalizacji powinna wyzyskiwać wyniki badań psychologicznych i pedagogicznych . Współczesne nauki mówią, że osobowość ludzka jako czynnik wyznaczający postępowanie jednostki w poszczególnych sytuacjach powstaje i zmienia się według określonych praw. Jest to koncepcja deterministyczna, według której tendencje przestępcze i płynące z nich czyny przestępcze są produktem określonych uwarunkowań , a nie „wolnej woli” osobnika. Ten właśnie determinizm jest podstawą optymizmu penitencjarzysty, wiary, że oddziałując na osobowość stosownie do praw, które rządzą jej przekształcaniem się, potrafi wtórnie nadrobić braki w uspołecznieniu jednostki i zlikwidować jej przestępcze skłonności. Fakty pomyślanej rehabilitacji inwalidów motorycznych i sensorycznych, oligofreników czy organików, udanej psychoterapii osób chorych psychicznie oraz reedukacji młodzieży trudnej wskazują, że nadzieje na przekształcenie osobowości człowieka nie są złudne.


2. Psychologiczna natura uspołecznienia i asocjalności

Uspołecznienie można powiązać z obecnością w garniturze motywacyjnym jednostki dążeń, które O. Oppenheimer nazwał „ społecznymi”. Charakteryzują się one tym, że za cel stawiają osobnikowi nie dobro własne, lecz interes drugiego człowieka czy innych ludzi. Ludzi można charakteryzować z punktu widzenia tego, jaka jest proporcja czynnych motywów społecznych w ich garniturze motywacyjnym : tych, których zachowanie jest wyznaczone wyłącznie lub w znacznym stopniu motywami osobistymi, nazywa się „egoistami”, osoby zaś charakteryzujące się zrównoważeniem obu grup motywów czy nawet przewagą motywów społecznych określa się jako ludzi „uspołecznionych”, „dobrych”, „altruistów” itp.
Dążenia społeczne mogą same w sobie być motywem czynów aspołecznych, a nawet przestępczych : szereg bójek płynie stąd, że osobnik ujął się za kimś drugim i w jego obronie popełnił czyn aspołeczny; dążenia społeczne mogą też skłaniać do tolerowania – z życzliwości dla drugiego – jego asocjalnego postępowania.
Aspołeczność może się wiązać z zakłóceniami zarówno w obrębie motywów społecznych, jak i samokontroli.
B.Zawadzki wyróżnia dwa typy socjopatów, tzn. osobników z predyspozycjami do asocjalnego zachowania: dysocjalnych i antysocjalnych. Dysocjalni – to ci, którzy mają dążenia społeczne i są zdolni do dokonywania moralnej samokontroli, ale zachowują się społecznie tylko w stosunku do pewnej wąskiej grupy, rodziny, kręgu przestępczego, gangu itd., natomiast pozostałych traktują jako wrogów czy przynajmniej takich, w stosunku do których nie obowiązują społeczne „reguły gry”. Antysocjaci – natomiast to jednostki całkowicie pozbawione dążeń i więzi społecznych , czyli – jak to formułuje Zawadzki – „zdolności kochania i sumienia”. Zachowanie ich jest i kierowane wyłącznie motywami osobistymi i nie kontrolowane z punktu widzenia dobra innych ludzi.
Przestępczość nie musi więc polegać na zupełnym braku uspołecznienia, na antysocjalności. Można zapewne zaryzykować twierdzenie, że większość ludzi wykazujących wyraźne tendencje przestępcze to socjopaci „dysocjalni”, czyli ci, u których istnieją i dążenia społeczne i pewne formy społecznej samokontroli, lecz są wadliwie ukształtowane.


4. Środowiskowa geneza uspołecznienia

Dla praktyki resocjalizacji sprawą podstawową zdaje się być znajomość praw, według których powstaje i rozwija się uspołecznienie człowieka, oraz czynników, które przeciwdziałają jego rozwojowi.
Uspołecznienie u ludzi powstaje w toku rozwoju indywidualnego i jest produktem oddziaływań środowiska społecznego.
a) Uspołecznienie kultury
Proces powstawania i rozwoju osobowości człowieka pod wpływem społecznego środowiska nazywają socjologowie „socjalizacją”. Według J.Szczepańskiego, socjalizacja to – proces kształtowania osobowości dziecka i przystosowania go do życia w zbiorowości , polegający na uczeniu go i wprowadzaniu do kultury, umożliwiający mu porozumiewanie się i inteligentne działanie w jej ramach”. Socjalizacja pojęta jako przystosowanie jednostki do kultury nie może koniecznie prowadzić do je uspołecznienia .Zależeć to będzie przede wszystkim od tego, jak dalece sama kultura przekazywana osobnikowi w tym procesie jest uspołeczniona, o ile i w jakim zakresie normy i wartości obowiązujące w niej respektują dobro innych.
Rozwój dziecka w rodzinie będzie w tym stopniu kształtował uspołecznienie, w jakim uspołeczniona będzie kultura jego rodziny.
b) Psychiczne przystosowanie do warunków życia w danym społeczeństwie
Aspołeczność nie jest tym samym, co psychiczne nieprzystosowanie, jednak fakt że osobnik nie umie w danym środowisku zaspokoić swoich potrzeb osobistych, może decydować o ukształtowaniu się predyspozycji aspołecznych. Dlatego też w procesie socjalizacji kształtowanie uspołecznienia jednostki musi iść w parze z rozwijaniem jej zainteresowań i umiejętności, które umożliwiłyby jej zdobycie osobistego zadowolenia w pracy zawodowej, życiu rodzinnym, towarzyskim itd. Uspołecznienie jest elementem przeciwdziałającym konformistycznemu przystosowaniu do mało uspołecznionych wymagań otoczenia i dlatego bywa nieraz dla człowieka powodem trudności życiowych.
c) Wychowanie i wpływy nie zamierzone
Trzecim czynnikiem, który ma duży wpływ na rozwój uspołecznienia, jest zharmonizowanie wychowawczych wpływów otoczenia z oddziaływaniem, które można nazwać pedagogicznie nie zamierzonym czy mimowolnym. Oprócz oddziaływań z intencją wychowawczą, wpływy środowiska obejmują również działania wychowawczo nie zamierzone. Mimowolne oddziaływania społeczne mają ogromny wpływ na socjalizację. Dla rozwoju uspołecznienia sprawą istotną wydaje się, aby wpływ tych czynników nie zamierzonych nie był sprzeczny z uspołecznianiem w toku wychowania. Wychowanie –to przede wszystkim stawianie dziecku określonych wymagań i egzekwowanie ich, tzn. wywieranie nań pewnego nacisku, tak aby postępowało ono zgodnie z wymaganiami. Jeśli jednak wymagania te są sprzeczne z wzorami postępowania dorosłych w otoczeniu dziecka albo jeśli zachowanie dorosłych wywołuje u dziecka reakcje emocjonalne nie pozwalające na podporządkowanie się wymaganiom, wymagania bądź to pozostaną nie spełnione, bądź też dziecko będzie je spełniało tylko formalnie, np. ze strachu przed karą, ale nie uzna ich za własne, nie wcieli ich w swój system norm, co jest zasadniczym celem wychowania. Zharmonizowanie celowych oddziaływań wychowawczych z oddziaływaniami mimowolnymi daje niezwykle trwałe rezultaty.


4. Nagrody i kary a teoria uczenia się
Wychowanie polega na takim organizowaniu otoczenia, aby ono prowokowało dziecko do działań pożądanych, a hamowało działania z wychowawczego punktu widzenia niepożądane.
Wychowanie –to z jednej strony stawianie dziecku określonych wymagań, z drugiej –stosowanie pewnych nacisków mających zapewnić spełnienie tych wymagań. Wśród nacisków wychowawczych najczęściej wymienia się kary i nagrody. W praktyce wychowawczej, np. wśród rodziców czy nauczycieli, dość rozpowszechniony jest pogląd, że kary i nagrody działają mechanicznie, same przez się: nagroda ma wytwarzać i wzmacniać motywy postępowania pożądanego wychowawczo i dlatego nagradzanego, natomiast kara ma wywołać strach, który hamuje działania nie pożądane.


5. Kary i nagrody w wychowaniu
Kary i nagrody stosowane w wychowaniu nie są zwykłymi, przykrymi czy przyjemnymi konsekwencjami działania dziecka. Są to rezultaty działań drugiego człowieka, który umyślnie wyrządza dziecku przykrość lub sprawia mu przyjemność, aby podporządkować je swoim wymaganiom. Ponieważ dziecko rozumie, że karanie i nagradzanie jest umyślnym działaniem wychowawcy, sposób, w jaki reaguje na karę i nagrodę, jest określony jego postawą wobec wychowawcy, ta zaś formuje się stopniowo przede wszystkim pod wpływem doświadczeń danego dziecka z tym właśnie wychowawcą. W wychowaniu działają dodatnie sprzężenia zwrotne między wychowawcą a wychowankiem, decydując o ich wzajemnej postawie, co stanowi istotny warunek skuteczności lub nieskuteczności karania i nagradzania.
Drugim czynnikiem mającym niewątpliwy wpływ na skuteczność kar i nagród stosowanych w wychowaniu jest właściwa człowiekowi tendencja do autonomii osobistej. Potrzeba autonomii ogranicza skuteczność nagradzania i karania, ponieważ dziecko aktywnie przeciwstawia się wymaganiom i naciskom, wywieranym nań przez otoczenie. Przeciwstawianie się jest tym silniejsze , im bardziej wymagania ograniczają własną aktywność dziecka i im mniej wychowawcom zależy na uzyskaniu zgody wychowanka na wykonanie pożądanego działania czy powstrzymanie się od działania niepożądanego. Przy niewłaściwym układzie stosunków między wychowawcą a wychowankiem tracą swój wpływ również i nagrody, bywają bowiem rozumiane jako objaw tego, że wychowawca uznał się za „pokonanego” albo jako wyraz jego zmienionej polityki, że np. zamiast karać, chce teraz „skaptować sobie” wychowanka, i są przyjmowane raczej z lekceważeniem niż z dumą i zadowoleniem. Mechanizm oddziaływania kar i nagród wychowawczych jest znacznie skomplikowany. Niewątpliwie ważne jest to, aby działanie człowieka pociągało za sobą dodatnie czy ujemne konsekwencje, informujące go o ich instrumentalnej przydatności lub nieprzydatności; ten moment jest najprawdopodobniej istotny dla uczenia się w ogóle, w całym świecie istot żywych. Jednakże w wychowaniu konsekwencje te mają dla wychowanka bardzo różne znaczenie, zależnie od tego, jak kształtuje się jego stosunek do wychowawcy, i ten właśnie moment wyznacza jakość informacji przekazywanej przez kary i nagrody, a w rezultacie ich wpływ na dalsze jego zachowanie. Jeżeli nagroda dostarczy wychowankowi informacji nie o jego własnym postępowaniu, ale o głupocie i naiwności wychowawcy, a kara – informacji o jego nieżyczliwości, wpływ tych wychowawczych oddziaływań będzie przeciwny do zamierzeń wychowawcy. Oczywiście sprawa komplikuje się przez to, że wychowanek ulega wpływom nie tylko wychowawcy ale też innych ludzi, a wpływy te mogą przeciwdziałać wychowaniu.


5. Problem biologicznych uwarunkowań uspołecznienia

Wiadomo, jednak, że rozwój osobowości zależy również od biologicznych cech organizmu. W psychologii rozwojowej określa się je jako „zadatki” cech osobowości. Wpływ biologicznych cech organizmu można pojmować jako różnego stopnia ograniczenie możliwości rozwojowych jednostki. Antropolog angielski a. Barnett rozumie w taki właśnie sposób rolę czynników dziedzicznych w rozwoju osobniczym : „Wydaje się – pisze on – że czynniki genetyczne ustalają granicę możliwych poczynań jednostki, jakkolwiek rzadko możemy tę granicę dokładnie ustalić”. To samo jednak chyba można powiedzieć o cechach biologicznych nie dziedzicznych, lecz wrodzonych lub nawet nabytych. Przed badaczem uspołecznienia staje w ten sposób problem, czy istnieją biologiczne ograniczenia rozwoju uspołecznienia. Inaczej mówiąc pytamy : czy są jednostki tak mało podatne na pozytywne wpływy środowiska społecznego, że nawet w najlepszych warunkach nie można u nich wykształcić ani dążeń społecznych, ani systemu społecznych pojęć koniecznych rozwojowi samokontroli.
Niewątpliwie, istnieje wiele cech fizycznych, które utrudniają rozwój normalnie uspołecznionej postawy wobec otoczenia przez to tylko, że komplikują osobnikowi życie i przyczyniają się do powstawania szczególnie silnych i częstych stanów stresowych. Tak działają np. choroby somatyczne chroniczne lub bardzo częste, kalectwa, wady budowy ciała itd. Narażony na znacznie większą ilość trudności, osobnik tego rodzaju czuje się inny, gorszy od swego otoczenia, przeżywa w stosunku do niego liczne uczucia negatywne strachu i gniewu i może stopniowo nabyć licznych cech aspołecznych, takich jak złośliwość podejrzliwość, przesadna niezdrowa ambicja i skłonność do tyranizowania innych itd.
Właściwości biologiczne mogą stać się prawdziwym ograniczeniem dla rozwoju uspołecznienia dopiero wtedy, gdy są to wrodzone czy nabyte defekty samego mózgu, których kompensować jeszcze dziś prawie nie umiemy.
Co do tego, że zaburzeniach uspołecznienia mogą odgrywać role czynniki organiczne, nie ma zdaje się żadnej wątpliwości. Wystarczy przytoczyć choćby stwierdzone fakty występowania asocjalnych form zachowania u osób, które doznały uszkodzenia pewnych partii płatów czołowych, lub zjawiska charakteroterapii u chorych z ogniskowymi zmianami w płatach skroniowych. Trudność jednak polega z jednej strony na tym, że najczęściej owe organiczne defekty nie dają się stwierdzić w badaniu klinicznym ani laboratoryjnym, z drugiej – że w biografii badanych osób asocjalnych z reguły da się wykryć również szereg czynników środowiskowych, szkodliwych dla rozwoju uspołecznienia.


a) Psychopatia konstytucjonalna
Przedstawiciele tej teorii przyjmowali istnienie wrodzonego defektu biologicznego, który wybiórczo ogranicza korzystanie z uspołeczniających wpływów otoczenia. Człowiek obciążony takim defektem, nawet przy najlepszym wychowaniu, nie potrafi przyswoić sobie zasad uspołecznionego postępowania, prawdomówności, kierowania się dobrem innych itp. Koncepcję tę nie precyzującą dokładniej na czym ma polegać ów wrodzony defekt ograniczający rozwój uspołecznienia, usiłował uściślić Eysenck, próbując sprowadzić psychopatię do dwóch cech osobowości, mianowicie do wysokiego neurotyzmu i znacznej ekstrawersji. Neurotyzm – to wrodzona pobudliwość i labilność autonomicznego układu nerwowego , natomiast ekstrawersja – wrodzona trudność warunkowania emocjonalnego. W rezultacie psychopata jest człowiekiem, który – zależnie od stopnia ekstrawersji – ma większe lub mniejsze trudności w nabywaniu uczuć społecznych i potrzebuje większej niż introwert ilości odpowiednich doświadczeń. Koncepcja psychopatii wyjaśnia co najwyżej, dlaczego psychopata ma większe niż inni trudności w nabywaniu uspołecznionych form zachowania, ale nie mówi w jaki sposób powstaje u niego aspołeczność.
Koncepcja J. Mazurkiewicza przyjmuje istnienie wrodzonych zadatków dążeń społecznych. Zgodnie z tą koncepcją, dążenia społeczne rozwijają się z wrodzonej u człowieka zdolności do „syntonii”, czyli „współdzwięczenia” z innymi ludźmi, doznawania przykrości w obecności kogoś kto odczuwa przykrość, a przyjemności wtedy gdy drugiemu jest przyjemnie. Jednakże zdolność do „syntonii” jest cechą stopniowaną, jej znaczniejszy niedobór czy nawet całkowity brak stanowi o „schizoidii”, czyli wrodzonym defekcie uspołecznienia. Jak wynika z tej koncepcji, wrodzona aspołeczność nie polega na trudności uczenia się czy warunkowania, ale ma braku podstaw do rozwoju motywów społecznych, w skutek czego u człowieka rozwijają się motywy egoistyczne, które nie znajdując przeciwwagi w uspołecznieniu są realizowane w sposób asocjalny. Odmienne stanowisko przypisuje różnice w stopniu uspołecznienia całkowicie wpływom środowiska społecznego. Stanowisko takie zajmuje np: B. Zawadzki. Odrzuca on zdecydowanie tezę o wrodzonym podłożu asocjalności i stwierdza, że podstawą rozwoju uspołecznienia, tj. „sumienia i zdolności kochania” jest wychowanie, które budzi u dziecka miłość dla rodziców połączoną z szacunkiem dla nich.
Zarówno Mazurkiewicz, jak i Eysenck przyjmują również możliwość aspołeczności uwarunkowanej wyłącznie czynnikami środowiskowymi.


6. Psychologiczna problematyka resocjalizacji

Resocjalizacja to proces uspołecznienia zachodzący u osobnika asocjalnego. Mózg ludzki nie tylko gromadzi i przechowuje doświadczenie, jest zdolny także do przeorganizowania go, wprowadzenia doń odpowiednich poprawek, jeżeli człowiek znajdzie się w odpowiednim otoczeniu

7. Zasady resocjalizacji

W pedagogizacji kary więzienia możemy wyróżnić kilka aspektów, a mianowicie: ogólny charakter zakładu resocjalizacyjnego jako modelu środowiska społecznego, stosunek personelu do więźniów, organizację życia w zakładzie, jak również materialne warunki więzienia jako czynnik resocjalizacji


a) Więzienie jako środowisko społeczne

Jeśli pobyt w więzieniu nazywa się „karą”, nie jest to kara rozumiana jako jednorazowe, przykre dla karanego oddziaływanie ze strony otoczenia. Więzienie, w którym człowiek przebywa przez kilka, a nawet kilkanaście lat, stanowi raczej odrębne środowiska wymagające przystosowania, a to znaczy nabycia nowych motywów, umiejętności i sprawności.
Więzienie represyjne powinno ustąpić miejsca zakładowi zorganizowanemu jako model normalnego środowiska społecznego, w którym osobnik asocjalny miałby okazję do wtórnego społecznego treningu i nadrobienia zaległości w dotychczasowym rozwoju. Więzienie powinno więc dawać człowiekowi okazję do wszelkich form aktywności istotnych dla normalnego życia, pracy zgodnej z uzdolnieniami i zainteresowaniami, nauki, wartościowych rozrywek kulturalnych i ćwiczeń fizycznych, a ponieważ wszędzie tu zachodzi konieczność stykania się z innymi i współdziałania z nimi – do właściwego kształtowania społecznych kontaktów z innymi ludźmi. Konieczny jest również regulamin określający wymagania, jakie stawia się więźniom i obwarowujący je określonymi karami. Jednakże regulamin dostosowany do celów resocjalizacji powinien kłaść nacisk przede wszystkim na właściwe, poprawne społecznie formy zachowania, a nie – jak w zakładzie represyjnym – na zapewnienie izolacji i dyscypliny. Zasadniczym jądrem regulaminu więziennego musi być ten sam kodeks moralny, który obowiązuje na zewnątrz.
Sedno resocjalizacji tkwi w tym, aby pobudzić więźnia do społecznie użytecznej działalności, bo dopiero ona może zmienić jego dotychczasowe wadliwe schematy zachowania. Droga do resocjalizacji prowadzi przez wzbudzanie pozytywnej motywacji do działalności społecznie użytecznej, zainteresowania dla ofiarowanych przez zakład okazji do pracy czy nauki, a przede wszystkim – przez zachęcanie do zmiany dotychczasowego, wadliwego modelu życia.
Wielu więźniów, szczególnie pierwszy raz karanych, spontanicznie wykazuje taką motywację, myśli o tym, jak urządzić sobie życie po wyjściu na wolność. Zadaniem więzienia jest podtrzymać tę cenną aktywizację społeczną więźnia i pomóc mu w realizacji planów, kiedy indziej musi jednak ją dopiero pobudzić.

a) Stosunek personelu do więźniów

Sposób traktowania więźniów właściwy tradycyjnemu więziennictwu powinien w zakładzie resocjalizacyjnym ulec radykalnej zmianie : represyjna i niechętna postawa funkcjonariusza musi ustąpić miejsca podejściu kulturalnemu, życzliwemu, cechującemu się poszanowaniem ludzkich praw i potrzeb więźnia oraz gotowością udzielenia pomocy we wszystkim, co mu się słusznie należy. Mając do czynienia z ludźmi asocjalnymi, penitencjarzysta musi zdawać sobie sprawę z tego, że będą oni usiłowali „manipulować” nim, schlebiając mu udając pozorną uległość, aby w ten sposób uzyskać pewne korzyści osobiste. Dlatego tak istotną rolę odgrywa tu przenikliwość, która pozwala zrozumieć prawdziwe intencje więźnia.
Drugim problemem pedagogiki resocjalizacyjnej jest taktyka posługiwania się karami. Rola kary polega nie tyle na oduczaniu od niewłaściwych działań, bo tu właśnie kara okazuje się mało skuteczna, ile raczej na informowaniu karanego o nieskuteczności działania i jego ujemnej ocenie przez wychowawców. Dla resocjalizacji istotną sprawą jest takie stosowanie kar, aby więzień mógł je akceptować jako słuszne i zasłużone konsekwencje swego postępowania .
Mimo to karanie jako wyrządzenie człowiekowi umyślnie przykrości wymaga zawsze dużej ostrożności, aby nie zostało przez niego uznane za akt aspołeczny, krzywdzący.
Nie można też ulegać złudzeniu, że im ostrzej się karze więźnia, tym skuteczniej zapobiega się jego dalszym wykroczeniom . Trzeba wziąć pod uwagę to, jaka powinna być kara, aby więzień wysnuł z niej wniosek, że jego postępowanie jest niewłaściwe. Trzeba podkreślić, że w resocjalizacji, tak samo jak w każdym wychowaniu, równie istotną, a nawet istotniejszą rolę odgrywają uznanie i nagrody za wszelkie przejawy uczciwego, pozytywnego społecznie postępowania.

b) Organizacja życia w więzieniu

Jedną z najtragiczniejszych stron życia w tradycyjnym więzieniu była – obok negatywnego stosunku personelu – nuda i bezczynność, tzn. niedosyt wrażeń, deprywacja informacyjna.
Badania nad przyczynami samouszkodzeń u więźniów wykazały, ze zjawiska te występują częściej u więźniów, którzy się nie uczą i nie pracują, to samo można powiedzieć również o innych formach negatywnych zachowań. Nie znaczy to, że praca i nauka sama przez się działają jako środek resocjalizacji.
Praca i nauka natomiast nie mogą być obowiązkowe, przymusowe – gdyż to pozbawiłoby je wszelkiej wartości i zmieniło w czynności wykonywane bez przekonana, tylko po to, aby uniknąć represji. Muszą one same w sobie być dostatecznie atrakcyjne, aby pociągać więźniów.
Zakład resocjalizacyjny udostępniając więźniom możliwość korzystania z radia, telewizji, warsztatów i pracowni, możliwość uprawiania sportów, kształcenia się, stwarza tym samym warunki możliwie zbliżone do tych, w których żyją ludzie na wolności i pokazuje im wartości tego życia. Wartości te, przy aktywności samego więźnia , powinny okazać się dostatecznie atrakcyjne, aby przezwyciężyć stare, przestępcze doświadczenie jako przeszłość.

c) Materialna organizacja więzienia

Proces resocjalizacji człowieka nie może przebiegać skutecznie w otoczeniu pozbawionym nie tylko wszelkich walorów estetycznych, ale nie spełniającym nawet najbardziej podstawowych wymagań higieny i kultury życia codziennego. Jeśli resocjalizacja w trakcie odbywania kary ma nauczyć więźnia, jak ma poprawnie żyć w normalnych warunkach społecznych, gdy wyjdzie na wolność, to wyposażenie więzień powinno być takie, aby sprzyjało jego uspołecznieniu.

d) Personel zakładu resocjalizacyjnego

Efektywność resocjalizacji zależy przede wszystkim od personelu zakładu. Obsada współczesnego więzienia karnego obejmuje oprócz funkcjonariuszy: oddziałowych, służby ochrony, itd. – sztab specjalistów, na który składa się zespół pracowników medycznych, lekarzy i pielęgniarek, co najmniej jeden psycholog kliniczno – penitencjarny, pedagodzy resocjalizacyjni i asystenci społeczni.
Cały zespół pracowników więzienia musi stanowić jednolity „team”. zdający sobie sprawę z doniosłości zadań wychowawczych i realizujący je przy ścisłej wzajemnej współpracy, zgodnie z określonymi zasadami postępowania z więźniami. Nie można więc pracowników wiezienia dzielić na personel „działu penitencjarnego”, który ma pełnić funkcje resocjalizacyjne i na „personel ochronny”, który zapewnia izolację.
Równie ważny jest właściwy dobór kandydatów na funkcjonariuszy, wykluczenie z góry osób brutalnych, o niskiej kulturze osobistej itd.

e) Przeszkody w resocjalizacji

W szerokich rzeszach społeczeństwa, a także jeszcze wśród wielu penitencjarzystów i prawników panuje nadal przekonanie, że najskuteczniejszym sposobem walki z przestępczością jest represyjne odstraszanie przestępców od czynów niezgodnych z prawem. Słyszy się na wet głosy, że złagodzenie reżimu więziennego postulowane przez zwolenników resocjalizacji może okazać się szkodliwe i przyczynić się do wzrostu przestępczości.
Niemniej jednak należy wskazać, że represyjne więzienie nie okazało się w historii więziennictwa szczególnie skutecznym sposobem walki z przestępczością. Z danych cytowanych przez P. Horoszowskiego wynika, że w 1939r. powrót do przestępstwa u osób poprzednio karanych wahał się w różnych krajach od 24,8%(Kanada) do 54,5%(Austria), w Polsce w 1937r. wynosił 30,6%.
Z drugiej strony należy zaznaczyć, że więzienie zorganizowane jako zakład resocjalizacyjny pozostaje mimo to więzieniem , w którym osobnik na mocy wyroku sądowego przebywa w warunkach pozbawienia wolności i już ten fakt decyduje o dotkliwości kary więzienia.
Inną trudnością w konsekwentnym realizowaniu idei resocjalizacji stanowi niewłaściwa selekcja personelu więziennego oraz często niskie wykształcenie ogólne i psychologiczno – pedagogiczne funkcjonariuszy.
Stanowisko funkcjonariusza w zakładzie resocjalizacyjnym jest niezwykle odpowiedzialne, a przy tym związane z wieloma trudnościami, wymaga więc odpowiednich cech osobowości i określonego przygotowania.
Trzeba wspomnieć także o trudnościach natury technicznej, które musi przezwyciężać nasze więziennictwo. Odziedziczyliśmy z przeszłości więzienia pod względem architektury i urządzenia wnętrz nie dostosowane do celu resocjalizacji, niewystarczająca jest ciągle liczba odpowiednio zróżnicowanych miejsc pracy w więzieniach, zbyt słabo rozbudowana sieć szkół i zakładów kształcenia zawodowego, niewystarczające wyposażenie świetlic i bibliotek więziennych itd.

8. Inne problemy resocjalizacji

Innymi istotnymi sprawami związanymi z tematem resocjalizacji są : opieka postpenitencjarna, problemy resocjalizacji profilaktycznej, a także potrzeba badań naukowych nad resocjalizacją.

a) opieka postpenitencjarna

Palącym problemem więziennictwa jest zmniejszenie odsetka powrotu do przestępstwa. Niewątpliwie najważniejszym czynnikiem przeciwdziałającym tzw. „recydywie” jest dobrze przeprowadzona resocjalizacja w wiezieniu. Na powrót do przestępstwa wpływa kilka czynników : niepedagogiczna organizacja pobytu więźniów w zakładzie karnym i braku zaplecza dla opieki penitencjarnej, dostanie się ponownie w aspołeczne środowisko na wolności, a przede wszystkim trudności w urządzeniu sobie normalnego życia po wyjściu z więzienia.
Dlatego konieczny jest rozwój instytucji, które by zajmowały się zwolnionymi więźniami, doradzając im, pomagając w urządzeniu sobie życia i przeciwdziałając wypaczającym wpływom środowiska, innym słowem – kontynuując prace resocjalizacyjną tak długo, aż dana jednostka ustabilizuje się w normalnym życiu

b) resocjalizacja profilaktyczna

Do walki z przestępczością sprawą jeszcze ważniejsza niż resocjalizowanie osób, które już popełniły przestępstwa, jest zapobieganie przestępczości przez wczesne otoczenie opieką resocjalizacyjną młodzieży, która bądź to wykazuje już rysy asocjalne, bądź tez znajduje się w sytuacji środowiskowej sprzyjającej ich powstaniu. Należy zwrócić również baczniejszą uwagę na wałęsające się po ulicach bandy młodzieży, nieraz pijanej, zachowującej się wyzywająco.
Rozwiązanie tego problemu wymaga nie tylko ingerencji ze strony społeczeństwa, ale również wprowadzenia dalszych środków resocjalizacji w postaci świetlic i klubów sportowych, kierowanych przez odpowiednio dobranych wychowawców i pracowników

c) badania naukowe nad resocjalizacją

Działalność resocjalizacyjna opiera się na wynikach badań naukowych, a jej skuteczność zależy od tego, jak obszerna jest nasza wiedza o człowieku asocjalnym, o prawach rządzących kształtowaniem się osobowości asocjalnej i o metodach jej przekształcenia, uspołecznienia. Prowadzenie podstawowych badań w tej dziedzinie należy do instytucji badawczych, resortowych pracowni i ośrodków, katedr uniwersyteckich oraz instytutów naukowych. Badania takie wymagają współpracy szeregu specjalistów, psychologów, pedagogów, socjologów, prawników i lekarzy. Ponadto istotne jest wyzyskanie do współpracy również praktyków zatrudnionych w zakładach więziennych.


III. ZADANIA PSYCHOLOGA WIĘZIENNEGO

W więziennictwie takim jak polskie psycholog jest bardzo ważnym członkiem zespołu więziennego. Specyficzne przygotowanie naukowe i zawodowe nastawia go na niesienie ludziom pomocy i już przez to samo czyni go naturalnym rzecznikiem resocjalizacji w środowisku, w którym jeszcze żywe są tradycje formalistycznych represji Po drugie – z racji swoich kwalifikacji zawodowych psycholog jest wysoko wyspecjalizowanym fachowcem , znawcą osobowości ludzkiej, praw, które rządzą jej reagowaniem na określone sytuacje i jej zmienianiem się pod wpływem tych sytuacji. Jest on także dobrze przygotowany do udziału w procesie resocjalizacji przez wykonywanie funkcji diagnostycznych i określonych czynności psychokorekcyjnych.


1. Diagnoza penitencjarna

Diagnoza penitencjarna jest kliniczną diagnozą psychologicznego mechanizmu asocjalności u osobnika skazanego wyrokiem sądowym na karę pozbawienia wolności. Diagnoza składa się z trzech elementów , mianowicie: 1) obrazu klinicznego; 2) wyjaśnienia psychologicznego mechanizmu zachowań, jak również 3) etiologii stwierdzonych poprzednio zaburzeń zachowania i leżących u jego podłoża defektów osobowości. Specyfika diagnozy penitencjarnej polega na tym, że zaburzenia zachowania, to nie objawy nerwicowe czy psychopatyczne (chociaż i takie zjawiska występują u więźniów), ale przede wszystkim czyny asocjalne, w tym przestępcze.
Poprawna konstrukcja obrazu klinicznego jest dla diagnozy istotna, stanowi bowiem punkt wyjścia z jednej strony – dla hipotez diagnostycznych dotyczących psychologicznego uwarunkowania czynów asocjalnych u badanego, z drugiej – dla oceny jego pozytywnych walorów mogących odegrać rolę w resocjalizacji.
Sporządzenie obrazu klinicznego wymaga zdobycia dostatecznej ilości informacji o badanym i jego zachowaniu, zarówno na wolności, jak i podczas pobytu na OOR (oddział obserwacyjno – rozdzielczy). Informacje te uzyskuje psycholog z następujących źródeł:
a) dokumentacji, przede wszystkim takiej jak akta sądowe, ale też świadectwa szkolne, ewentualnie zaświadczenia z pobytów w szpitalach psychiatrycznych itp.;
b) wywiadów z osobami znającymi badanego, jak rodzice, (głównie matka), współmałżonek, można też w pewnych przypadkach zwrócić się do zakładu pracy badanego z prośbą o opinię;
c) rozmowy klinicznej z badanym;
d) obserwacji badanego na OOR
Nie wszystkie jednak źródła są zawsze dostępne psychologowi. Psycholog zdany jest wówczas wyłącznie na korzystanie z danych uzyskanych od samego badanego, czy też na obserwacje jego zachowania w więzieniu i w gabinecie podczas badania.
Obraz kliniczny powinien zawierać wyczerpujące dane, pozwalające scharakteryzować sylwetkę badanego „od zewnątrz”, tj. od strony swoistego dla niego stylu zachowania. Staramy się więc określić w nim: a) stosunek do rodziny, b) stosunek do pracy i typowe zachowania w miejscu pracy, c) stosunki towarzyskie, d) charakter rozrywek, e) seksualizm i stosunek do płci odmiennej, f) popełnione czyny przestępcze i ich charakterystyka, g) reagowanie na sytuacje więzienne

Opis „stylu zachowania” typowego dla badanego stanowi dopiero punkt wyjścia właściwej psychologicznej interpretacji, która powinna prowadzić do opisu osobowości. Pojmując osobowość jako typowy dla badanego sposób funkcjonowania mechanizmu regulacji, dążymy tu do zrozumienia jego zachowania z punktu widzenia motywów, tj. celów, jakie sobie stawia, napędu emocjonalnego oraz sprawności orientowania się w otoczeniu i planowania działań, a przede wszystkim zdolności do samokontroli. W diagnozie penitencjarnej interesuje nas motywacja zarówno czynów aspołecznych, jak i społecznych oraz ich wzajemny stosunek. Analiza motywacji powinna wyjaśnić, czy badany popełniając czyny aspołeczne zdaje sobie sprawę z ich szkodliwości dla drugiego, a jeśli tak to dlaczego ten moment nie przeciwdziała jego aspołecznemu zachowaniu.
Dalszym elementem ważnym dla psychologicznej analizy obrazu klinicznego jest uwzględnienie emocjonalności badanego, stopnia impulsywności i pobudliwości emocjonalnej oraz odporności na stres emocjonalny.
Po trzecie – analiza psychologiczna dotyczy również rozwoju umysłowego badanego. Ważne jest zbadanie ogólnego poziomu sprawności umysłowej, jak i analiza poszczególnych uzdolnień, a wreszcie rozpoznanie w jakim stopniu rozwinięte są u badanego zdolności, zwłaszcza samokontroli.
Dobrze opracowana analiza obrazu klinicznego pozwala ulokować badanego na kontinuum asocjalności, bliżej jego prawego krańca (zdecydowana motywacja aspołeczna lub nawet antyspołeczna), bądź to pośrodku (czyny aspołeczne związane np. z nadmierną pobudliwością emocjonalną, obniżeniem sprawności umysłowej, itp.), bądź wreszcie bliżej krańca lewego (czyny asocjalne okolicznościowe, uwarunkowane raczej sytuacyjnie przy normalnym uspołecznieniu).

W przypadku etiologii aspołeczności pierwszym problemem diagnosty jest ustalenie, w jakim stopniu aspołeczność badanego jest produktem wadliwych wpływów środowiskowych, a w jakim stopniu można ją uważać za uwarunkowaną czynnikami biologicznymi, ograniczającymi rozwój socjalizacji. Do rozstrzygnięcia tego problemu psycholog wykorzystuje dwojakiego rodzaju materiały: po pierwsze – biografię badanego oraz po drugie – wyniki przeprowadzonych badań osobowości. Zadaniem psychologa jest „wyważenie” w jakim stopniu szkodliwe czynniki środowiskowe, stwierdzone w historii osobnika, wpłynęły na wypaczenie jego osobowości. Hipoteza biologicznych uwarunkowań asocjalności wyłania się wtedy, gdy na podstawie danych biograficznych nie potrafimy wystarczająco wyjaśnić za pomocą czynników środowiskowych genezy motywów aspołecznych, niedorozwoju umysłowego, nadmiernej lękowości czy agresywności, będącej podłożem czynów aspołecznych, natomiast stwierdzamy, że badany przejawiał aspołeczne zachowania już wcześnie i konsekwentnie je utrzymywał.
Drugą podstawą do sformułowania hipotezy biologicznych uwarunkowań stanowi stwierdzenie przebytych chorób układu nerwowego, wypadków powodujących urazy czaszki itd., po których zachowanie badanego uległo wyraźnej deterioracji.
Następny problem etiologiczny – to bliższe scharakteryzowanie środowiskowej genezy asocjalności. Interesuje nas rodzaj popełnianych w stosunku do badanego błędów wychowawczych i charakter nie zamierzonych wpływów ze strony rodziny, które stopniowo kształtowały taką czy inną postawę badanego wobec rodziców, kształtowanie się jego stosunku do szkoły pod wpływem oddziaływania ze strony nauczycieli i kolegów, historia seksualizmu określająca jego podstawę wobec płci odmiennej, wpływy ze strony przyjaciół, kolegów i dorosłych, odpowiedzialne za rozwój asocjalnej motywacji. Na tym tle dopiero można ustalić, jaki był przebieg „kariery” przestępczej, jej początki i ich uwarunkowanie, co wpłynęło na utrwalenie się motywacji przestępczej. Wpływ czynników środowiskowych należy rozpatrywać, wykorzystując dane dotyczące poziomu sprawności umysłowej i emocjonalności badanego.

Na podstawie diagnozy psycholog penitencjarny sporządza indywidualny plan resocjalizacji, dostosowany do osobowości danego więźnia. Jej sens polega na tym, że umożliwia ona postępowanie reedukacyjne racjonalne, uzasadnione psychologicznie, tzn. rokujące możliwie najwyższą efektywność. Plan resocjalizacyjny obejmuje następujące wskazania dotyczące:
a) szkolenia zawodowego i ogólnego – więziennictwo stwarza możliwości kształcenia zawodowego dla tych więźniów, którzy nie posiadają żadnych kwalifikacji zawodowych, bądź tez z uwagi na charakter popełnionego przestępstwa nie mogą wrócić do zawodu wykonywanego poprzednio
b) pracy – praca wykonywana przez więźnia powinna być dla niego sama w sobie atrakcyjna, zgodna z jego uzdolnieniami i zainteresowaniami i dawać mu pewne korzyści zawodowe i materialne. Skierowanie do takiej a nie innej pracy wymaga stwierdzenia przez lekarza, że odpowiada ona fizycznym możliwościom więźnia oraz uzgodniona z samym więźniem. w tej części planu resocjalizacyjnego psycholog penitencjarny ma dość ograniczone możliwości z uwagi na zbyt małą liczbę rożnych stanowisk zawodowych w więzieniach
c) rozrywek – psycholog bierze tu pod uwagę jego zainteresowania umysłowe, umiejętność gry na instrumentach, pozwalająca mu brać udział w zespole muzycznym, sprawności sportowe; wykonywanie zajęć zgodnych z zainteresowaniami jest w więzieniu ważne nie tylko dlatego, że przeciwdziała nudzie, ale także rodzącym się na jej tle zaburzeniom zachowania
d) sposób traktowania więźnia przez personel wychowujący – plan resocjalizacji zawiera wreszcie pewne ogólne wskazania dotyczące sposobu traktowania więźnia, tego , co można nazwać ogólną taktyką resocjalizacji dostosowaną do osobowości badanego.

2. Metody diagnostyczne

Do dyspozycji psychologa więziennego sporządzającego diagnozę penitencjarną należą w zasadzie wszystkie psychologiczne metody diagnostyczne, metody kliniczne, testy psychometryczne, metody projekcyjne, inwentarzowe, czy eksperymenty kliniczne.
Duże znaczenie w diagnostyce penitencjarnej mają metody kliniczne, wywiady, rozmowa i obserwacja. Są one z natury rzeczy jedynym źródłem informacji koniecznych dla konstrukcji obrazu klinicznego i ustalenia środowiskowej etiologii asocjalności, dostarczają też dużej liczby danych dla przeprowadzenia psychologicznej analizy osobowości, szczególnie motywacji.
Niewątpliwie nawiązanie z badanym dobrego kontaktu, będące podstawowym warunkiem uzyskania wiarygodnych informacji, nie jest sprawą łatwą i wymaga dłuższego czasu. Więzień musi być przekonany o pozytywnej postawie psychologa, że nie jest poddany taniemu moralizatorstwu, musi też wierzyć w jego dyskrecję co do tych spraw, których ujawnienie mogłoby badanemu w jakiś sposób zaszkodzić. Zwykle więzień na OOR zostaje najpierw poddany obserwacji, jednocześnie zaś psycholog studiuje dokumentację, głównie akta sądowe, przeprowadza potrzebne wywiady. Obserwacje prowadzi na OOR nie tylko psycholog, przede wszystkim czynią to funkcjonariusze mający z więźniem stały i bezpośredni kontakt. Dopiero gdy psycholog ma już pewien obraz kliniczny więzienia, skonstruowany na podstawie danych z wywiadów, dokumentacji i obserwacji, wzywa go na wstępną rozmowę. Jest to zwykle pierwsza próba nawiązania z nim kontaktu. Następuje po niej szereg dalszych posiedzeń i dopiero wtedy łącznie dostarczają one materiału do opracowania właściwej diagnozy.
Gdy cała historia życia wskazuje na normalny poziom umysłowy badanego, a motywacja czynów aspołecznych jest jasna i wyraźna, nie ma sensu stosować dalszych badań eksperymentalnych.
Metody eksperymentalne stosuje się w następujących przypadkach:
a) gdy materiał uzyskany za pomocą metod klinicznych nie wystarcza do przeprowadzenia psychologicznej i etiologicznej analizy osobowości badanego ; w tym przypadku wskazane jest zastosowanie jakiegoś testu projekcyjnego, metod zdań niedokończonych, badanie testem inteligencji; m. eksperymentalne stosuje się również stale wtedy, gdy dane zawarte w obrazie klinicznym nasuwają podejrzenie co do występowania pewnych anomalii, np. psychopatii czy charakteropatii, nerwicy a nawet zaburzeń psychotycznych
b) gdy w celu dzielenia porady zawodowej zależy zorientować się w przydatności badanego do wykonywania określonego zawodu; psycholog więzienny spełnia wówczas funkcję doradcy zawodowego i przeprowadza badania nad przydatnością zawodową więźnia



2 .Zadania psychologa w procesie resocjalizacji

Psycholog realizuje w procesie resocjalizacji trzy zadania, a mianowicie :
1) przygotowanie więzienia do odbycia kary w sposób zgody z postulatem resocjalizacji
2) opiekę psychologiczną nad nim, mającą na celu przeciwdziałanie ewentualnym zaburzeniom zachowania powstającym pod wpływem trudności, z jakimi styka się on w więzieniu
3) organizowanie i konsultowanie z innymi członkami personelu więziennego zabiegów reedukacyjnych
4) Resocjalizacyjne zadania psychologa OOR dotyczą przede wszystkim przygotowania więźnia do resocjalizacji, natomiast psycholog zakładu karnego jest głównie organizatorem procesu resocjalizacyjnego. Obaj muszą oczywiście pełnić funkcję opieki psychologicznej nad więźniem, psycholog ORR – w czasie jego pobytu na oddziale, natomiast psycholog w zakładzie karnym – przez cały okres odbywania kary. Resocjalizacja nie jest i nie może być dziełem jednego czy nawet kilku psychologów, wymaga ona odpowiedniej organizacji wykonania samej kary więzienia, a to znaczy – współpracy wszystkich całego personelu. Psycholog nie będzie mógł nic zdziałać, jeśli jego porady resocjalizacyjne nie będą respektowane, a jego wpływowi na więźnia będzie natychmiast przeciwdziałać negatywny wpływ innych pracowników
a) Przygotowanie do resocjalizacji
Bardzo ważnym czynnikiem w całym procesie resocjalizacyjnym jest zaktywizowanie więźnia do pracy nad sobą i zapewnienie w ten sposób jego współpracy w działaniach reedukacyjnych..
Od początku trzeba nastawić więźnia na to, aby zaczął on poważnie myśleć o swojej przyszłości po wyjściu z więzienia, a pobyt w nim wykorzystał z jak największym dla siebie pożytkiem.
Przygotowanie nie może mieć charakteru moralizowania, musi raczej odbywać się w toku swobodnej rozmowy, w której psycholog wypytuje więźnia o jego plany i stara się nią tak pokierować, aby omówić wymienione poprzednio sprawy.
Im silniejsze jednak będzie przekonanie więźnia, że to jego własna inicjatywa doprowadziła do decyzji włączenia się w resocjalizację, tym lepsze powstaną warunki dla dalszej pracy nad nim.
Ważne jest aby psycholog , szczególnie na OOR, dysponował aktualnymi i stale uzupełnianymi informacjami co do rodzaju i liczby zakładów wszelkich kategorii, do których można kierować więźniów oraz – w obrębie tych zakładów co do ilości i jakości miejsc pracy, miejsc nauki zawodu na szczeblu szkoły zasadniczej i średniej, a także miejsc nauki w poszczególnych klasach szkoły podstawowej.
b) Opieka psychologiczna. Pomoc w zaspokojeniu potrzeb
Opieka psychologiczna nad więźniami obejmuje całokształt zabiegów za pomocą których psycholog stara zapewnić się im normalne funkcjonowanie w trudnych warunkach środowiska więziennego. Wyróżniamy tu cztery podstawowe zadania a mianowicie :
1) pomoc w zaspokajaniu słusznych potrzeb
2) korygowanie zachowań niezgodnych z regulaminem
3) konsultowanie kar dyscyplinarnych z punktu widzenia ich wartości pedagogicznej
4) korygowanie zachowań skierowanych przeciwko sobie samemu, jak samouszkodzenia i głodówki
Troska o zaspokojenie podstawowych potrzeb więźnia nie oznacza taniej dobroci czy łatwego sentymentalizmu, ale stanowi niezbędny warunek resocjalizacji, zapobiega przeciążeniu układu nerwowego więźnia ,wypaczaniu się jego osobowości, a usuwając nadmierne napięcie nerwowe i emocjonalne umożliwia dopiero jakiekolwiek oddziaływanie wychowawcze. A. H. Maslow podkreśla, że aktywizacja w kierunku zmiany dotychczasowego trybu życia jest możliwa dopiero wtedy, gdy zaspokojone są istotne potrzeby człowieka.
Psycholog spełnia tu w stosunku do więźnia funkcję opiekuńczą i jako opiekun ingeruje u władz więziennych. Znając z bezpośrednich kontaktów i umiejąc ocenić potrzeby więźnia, stara się nakłonić władze , aby spełniły jego słuszne życzenia i prośby, a jednocześnie wyperswadować więźniowi niewłaściwe sposoby dążenia do realizacji swych celów.
c) korygowanie wykroczeń przeciwko regulaminowi
Więźniowie w czasie odbywania kary popełniają różnego rodzaju wykroczenia przeciw regulaminowi. Zachowując się w sposób nieakceptowany, więźniowie wchodzą w konflikt z obowiązującymi rygorami i narażają się na różnego rodzaju represje i kary. Zadanie psychologa w przypadku naruszenia przepisów regulaminu przez więźnia polega na przekonaniu go o bezsensowności takiego postępowania, a także na takim skorygowaniu jego zadania , aby wykroczenia nie powtarzały się i nie doprowadzały do coraz nowych kar, co grozi zerwaniem kontaktu z więźniem, w dalszej perspektywie zaś – jego identyfikowania się z elementem przestępczym. W modelowaniu zachowania więźnia nie należy kierować się sztywnymi zasadami , np. za każde wykroczenie karać, lecz wnikać w związki przyczynowe warunkujące określone zachowanie i na yej podstawie elastycznie dostosowywać oddziaływanie do okoliczności.
d) Opiniowanie kar dyscyplinarnych
Psycholog nie tylko oddziałuje terapeutycznie na więźnia, wydaje no też często opinię o tym, czy i jaki rodzaj kary należałoby stosować w konkretnym przypadku łamania przepisów regulaminu.
Resocjalizacja, ma w

Dodaj swoją odpowiedź
Wiedza o społeczeństwie

Związki zawodowe w Polsce

Społeczne organizacje masowe zrzeszające na zasadach dobrowolności pracowników najemnych wg zawodów, dziedzin produkcji lub regionu w celu obrony ich wspólnych interesów ekon. i społ., a także prowadzenia działalności oświatowej, kult. i...

Religia

Wojna sprawiedliwa

Stary Testament niedwuznacznie daje przyzwolenie na wojnę , skoro Izrael niejednokrotnie jest wzywany przez Boga do walki z Jego nieprzyjaciółmi. Zarazem są formułowane pewne zasady prowadzenia wojny; w Księdze Powtórzonego Prawa czytamy, że...