Zastanow sie co dla ciebie oznacza szczescie.Jakie wartosci uwazasz za niezbedne do jego osiagniecia?Czy twoje rozumienie szczescia jest podobne do sposobu w jaki te kategorie pojmowali antyczni medrcy i ich literaccy spadkobiercy?

Na ziemi zyje ponad 6 milionow ludzi i tyl samo odcieni szczescia na tej planecie. Wystarczy spytac kogokolwiek, co to jest szczescie? Czy byl lub jest szczesliwy?Nie wszyscy umieja od razu odpowiedziec na te pytania. Dopiero po dluzszej chwili zastanowienia wyrazaja swoje zdanie na ten temat.

Ja dokladnie nie potrafie sprecyzowac, czym jest szczescie. Jest to pojecie wzgledne. Sklada sie na nie wiele wartosci. Dla kazdego moze oznaczac cos zupelnie innego. Dla jednych moze to byc wladza, pieniadze i stanowisko. Dla innych wartościami potrzebnymi do szczęścia jest rodzina, milosc, przyjazn i zaufanie. Ja zdecydowanie zaliczam sie do tej drugiej grupy ludzi.

Rodzina jest fla mnie oparciem i cieplem. Wiem, ze jesli zwroce sie do nich z jakas prosba na pewno mi pomoga. Przyjazn jesr rownie wazna jak rodzina. mam wspaniala przyjaciolke, ktorej moge bezgranicznie zaufac, ktorej moge wszystko powiedziec. Zawsze znajduje u niej oparcie, kiedy cos sie nie uda. Gdyby nie ona, nie czulabym sie tak szczesliwa jak teraz.

Wilhelm von Keppler powiedzial kiedys "co to jest szczescie? Innych uczynic szczesliwymi. Co to jest radosc? Innym sprawic radosc". W pelni zgadzam sie z tymi slowami. Bardzo lubie i jestem zadowolona, kiedy ludzie bedac ze mna sa szczesliwi. Ciesze sie, gdy moge innym sprawic radosc. Dla mnie jak i dla wielu innych ludzi na swiecie szczescie oznacza takze brak wojen i konfliktow na swiecie. Ludzie byliby szczesliwsi, gdyby nie byloby zatargow i nieporozumien. Chyba kazdy z nas czulby sie szczesliwy mieszkajac na ziemi, gdzie wszyscy ludzie sie kochaja, gdzie nie ma upokorzen i wojen.

Do osiagniecia szczescia za niezbedne uwazam wyzej wymienione wartosci:milosc, przyjazn, rodzina. Bez nich zycie nie mialoby snsu. Czy czlowiek mzoe byc naprawde szczesliwy, kiedy w poblizu nie ma nikogo, komu moglby zaufac, powiedziec o swoich problemach, zwierzyc sie czy po porstu przytulic i porozmawiac? Na pewno nie. Kazdy czlowiek potrzebuje ciepla i obecnosci drugiej osoby. Kogos kto moglby go zrozumiec.

Uwazam, ze moje rozumienie szczescia jest w malym stopniu podobne do sposobu, w jaki te kategorie pojmowali antyczni medrcy i ich literaccy spadkobiercy. Ja zgodze sie tylko z niektorymi przedstawionymi przez nich wartosciami. Przede wszystkim z cieszenia sie dniem obecnym, towarzystwem przyjaciół oraz odwzajmniona miloscia. Reszta jest dla mnie mniej wazna i w mniejszym stopniu nawiazuje do mojego idealu.

Podsumowujac moje rozwazania dochodze do wniosku, ze nie ma jednolitej gwarancji ludzkiego szczescia. Moge smialo stwierdzic, ze nie ma istoty ludzkiej, ktora nie dązyłaby do niego. Kazdy stara sie miec go jak najwiecej w swoim zyciu. Jestem pewna, ze szczesliwy moze byc kazdy czlowiek, wystarczy tylko szczesciu pomoc.


Mam nadzieje ze jakos wam pomoglam:) ja dostalam za ta prace 5