Jednostka i społeczeństwo na podstawie analizy tekstów E. Durkheima i H. Spencera

Z punktu widzenia socjologa (czy osoby, która dopiero pretenduje do takiego tytułu), czy nawet z punktu widzenia filozofii, zastanawianie się nad tym czym właściwie jest jednostka, w jaki sposób odnosi się do społeczeństwa jako całości, albo może w jaki sposób to społeczeństwo ma się do jednostki, jest jedną z kluczowych spraw i od wielu lat dzieli na tym polu socjologów i filozofów. Postaram się skupiając się na tekstach Herberta Spencera i Emila Durkheima przedstawić ich stanowiska: czasami zgodne, czasami w niektórych kwestiach zupełnie antagonistyczne i tym samym rozjaśnić sprawę widzenia jednostek i społeczeństwa przez tych klasyków socjologii.
Zanim przejdę do omawiania bezpośrednio jednostek jako takich, chciałabym się skupić na moment na samej postaci Herberta Spencera jak i Emila Durkheima. Pierwszy z nich uważany jest za ewolucjonistę a jego prace traktowane są jako najbardziej ?programowe? (chociaż nie można go uważać za autora w pełni reprezentatywnego dla wszystkich ewolucjonistów, gdyż wykazywał pewne tendencje które zupełnie odbiegały od głównego programu tychże). Drugi autor z kolei łączony jest z takim terminem jak ?socjologizm? . Zalążki socjologizmu można także zauważyć u Comte?a czy właśnie Spencera (np. w jego sposobie rozumienia społeczeństwa).
Wizja jednostki prezentowana przez Herberta Spencera zasadza się przede wszystkim na pewnym ograniczeniu, które wynika z analogii organicystycznej. Przyznał bowiem Spencer jednostkom pewną autonomię, której nie maja przecież części żadnego organizmu. Ewolucjonistyczna teoria Spencera zakładała także, że człowiek ulega zmianom pod wpływem zmieniających się warunków. Twierdził on także, że cechy jednostek są stałe i poszukiwał (na przykładzie człowieka pierwotnego) elementarnych cech psychiki ludzkiej. Dowodził, że im bardziej ewolucja jest zaawansowana, tym mniejszą rolę grają czynniki ?pierwotne?.
W zmieniającym się ewolucyjnie świecie żyje zmieniający się ewolucyjnie człowiek. Do pierwotnej natury człowieka z czasem w pewien sposób przyswajana jest ta druga natura ? natura człowieka społecznego (w ten sposób natura pierwotna nie jest zastępowa ile przechodzi na drugi plan).
Inaczej należy jednak rozpatrywać jednostki w ramach podziału jaki wprowadził Spencer: na społeczeństwa militarne i industrialne. W społeczeństwie militarnym jednostki są kontrolowane (przez ośrodek kierowniczy który zakazuje i nakazuje co robić). Każda jednostka ma swoją określoną pozycję (zarówno jeśli chodzi o zajęcie jak i pozycję w hierarchii jednostek). Każda jednostka ma więc określony przypisany sobie status (który jest dziedziczny). Członkowie takiego społeczeństwa wykazują także pewne stałe cechy psychiczne: konformizm, posłuszeństwo, lojalność, wiara, że istniejący system jest jedynym prawidłowym itp.. Z drugiej strony mamy jednostki społeczeństwa industrialnego które cechuje pewna samokontrola (jednostki wiedzą tylko co jest zakazane, poza tym, mogą robić co chcą). W takim systemie jednostki funkcjonują na zasadach przeciwnym do tych obowiązujących w państwie militarnym, ludzi cechuje poczucie niezależności, inicjatywa, wzajemny szacunek i partnerstwo.
Jaki jest zatem wizerunek jednostki kreowany przez Durkheima? Człowiek określany jest jako homo duplex ? istota rozdarta między umysł i ciało. Dwoistość człowieka objawia się miedzy innymi w dwóch aspektach życia, które możemy nazwać jako ?osobowe? i ?bezosobowe? (potrzeby fizyczne versus myślenie, normy itd.). Według Durkheima jednostka cały czas prowadzi wewnętrzną walkę: albo moralność albo instynkty zwierzęce.
Jednostki w społeczeństwie są poddane systemowi kontroli w postaci faktów społecznych. Są to ustalone działania czy idee przed którymi jednostki zostają postawione jako przed faktami dokonanymi i nie mają na nie żadnego wpływu (człowiek w momencie narodzin przychodzi na świat w pełni ukształtowany). Durkheim skupia się między innymi na instytucji religii, która, przez obrzędy religijne dokonuje wprowadzenia jednostki do społeczności.. System religijnych zakazów uczy powściągliwości i wyrzeczeń a kult religijny dyscypliny.
Zdarza się jednak, że w społeczeństwie mamy do czynienia z głębokim kryzysem. Jest to tak zwana anomia i z punktu widzenia jednostki objawia się jej zagubieniem, pozostawieniem jej samej sobie ponieważ jej życie w coraz mniejszym stopniu regulowane jest przez społeczeństwo.
Podobnie jak Spencer, Durkheim dzieli społeczeństwa na te o solidarności organicznej i te o solidarności mechanicznej. Cechy jednostek wyprowadzone z tego podziału są podobne do tych, jakie wyprowadza w swoim podziale Spencer. W społeczeństwach nowoczesnych życie jednostek nie jest kontrolowane na taka skalę jak w społeczeństwach tradycyjnych, więź między ludźmi wynika z różnic między nimi (a nie podobieństwa jak w drugim przypadku), dzięki specjalizacji kształtuje się osobowość itd.
Mamy więc pełen obraz jednostek. Należy się zatem zastanowić teraz, czym jest społeczeństwo i czy faktycznie w momencie opisywania jednostek jesteśmy w stanie wyczerpać temat, jeżeli nie powiemy nic o społeczeństwie.
Wizja Spencera na temat społeczeństwa oscyluje przede wszystkim wokół myśli jakoby społeczeństwo było częścią przyrody. Zgodnie z ideą ewolucji (której Spencer wyróżnił trzy rodzaje oraz trzy fazy) społeczeństwo nie zostało przez nikogo stworzone, ale powstało tak, jak wszystkie inne elementy przyrody. Spencer sam mówi, że dawniej skupiska ludzi trudno było określać jako społeczeństwa. Dopiero z biegiem czasu człowiek porzucił pierwotna naturę, przekształcił ją i stał się animal sociale. Społeczeństwa powstają na skutek przyrostu ludności, gdyż to on wymusza niezbędna organizację społeczną i doprowadza do narodzenia się uczuć społecznych. Powstanie społeczeństwa jest więc związane ze stopniową socjalizacją człowieka (rozwojem jego inteligencji, sprawności itd.). Zgodnie z teoriami ewolucji Spencer zaznacza, że w momencie narodzin społeczeństwa walka o byt przenosi się z poziomu walk między jednostkami na poziom wal między społecznościami.
Kiedy Spencer mówi o ewolucji wprowadza dwa punkty widzenia: klasyfikacyjny i typologiczny. Klasyfikacyjny punkt widzenia prowadzi do podziału społeczeństw pod względem stopnia ich złożoności (od tych najprostszych do tych najbardziej złożonych), natomiast typologiczny punkt widzenia nazywa społeczeństwa biegunowo tworząc pojęcia społeczeństwa militarnego i społeczeństwa industrialnego. Przeciwstawia sobie w ten sposób Spencer z jednej strony organizacje społeczne oparte na działaniach spontanicznych a z drugiej organizacje oparte na działaniach wymuszonych. Społeczeństwo militarne jest w tym przypadku społeczeństwem nastawionym na ciągłą walkę (z konieczności) z innymi społeczeństwami a społeczeństwo industrialne jest nastawione na swego rodzaju ?walki? czy działania skierowane do wewnątrz, mające na celu stabilizację i zapewnienie sprawnego funkcjonowania. Typy te nie mają idealnych odpowiedników w historii, są raczej rodzajem ?pobożnego życzenia? ich autora w stosunku do tego jak powinna być ukształtowana rzeczywistość. Nie da się jednak stanowczo obdzielić typologii od klasyfikacji. Przeważnie społeczeństwa najbardziej podobne do typu industrialnego są też społeczeństwami najbardziej złożonymi.
Spencer w odniesieniu do społeczeństwa posługuje się pojęciem instytucji społecznej. W miarę rozwoju cywilizacji, przyrostu ludności (zgodnie z prawem, że przyrost masy powoduje także komplikowanie się struktur i różnicowanie funkcji), jednostki nieprzystosowane, muszą nauczyć się współdziałania z innymi ludźmi. To dzięki instytucjom możliwe jest dostosowanie jednostek do życia w społeczeństwie. Spencer rozróżnia wiele rodzajów instytucji w tym instytucje obrzędowe, które uważa za regulujące stosunki w społeczeństwie (utożsamianie faktów społecznych z obrzędami) czy kościelne (rozważane jako środki cementowania społeczeństwa). Dla zrozumienia instytucji należy założyć 4 podstawowe twierdzenia, mianowicie: żadnej z instytucji nie należy traktować jako czegoś, co zostało rozmyślnie wprowadzone w życie, aby rozumieć instytucje należy znać ich genezę i skupić się na ich przemianach, wszystkie instytucje są ze sobą powiązane, każda instytucja ma swoiste funkcje i cechy niezależne od innych które pozwalają utrzymać równowagę całego systemu.
Wyżej wymienione cechy instytucji świadczą niezbicie o tym, że Spencer uważał społeczeństwo nie tyle za organizm, co zakładał, że zasady organizacji organizmów biologicznych i społecznych są podobne. Podobieństwa między społeczeństwami a organizmami żywymi są według niego następujące:
? zarówno społeczeństwa jak i organizmy cechuje przyrost masy
? zarówno w organizmach żywych jak i społeczeństwach w miarę ich wzrostu następuje także różnicowanie się o raz komplikowanie budowy wewnętrznej
? w jednych i drugich ma miejsce zróżnicowanie funkcji ale poszczególne części, zarówno społeczeństwa jak i organizmów, są od siebie wzajemnie zależne i wszystkie funkcjonują prawidłowo jeśli każda z osobna funkcjonuje bez zarzutu
? w przypadku zarówno społeczeństwa jak i organizmów, całość jest trwalsza od którejkolwiek z części
Dla właściwego rozumienia myśli Spencera ważne jest zastanowienie się nad różnicami jakie on zauważa między organizmami świata przyrody a społeczeństwami. W przypadku społeczeństwa nazywanie go organizmem ma charakter czysto metaforyczny, gdyż nie da się określić formy zewnętrznej, obserwowalnej, w jakiej występuje społeczeństwo. Nieznana w biologii jest komunikacja symboliczna która w społeczeństwach wykorzystywana jest do koordynowania funkcjonowania poszczególnych jego częścią. Kolejną ważną różnicą jest fakt, iż w społeczeństwach różnicowanie się funkcji jest ograniczone, gdyż nie jest w stanie wykształcić się organ który odpowiedzialny były za świadomość (niemożliwa jest świadomość społeczna która nie byłaby jednocześnie świadomością jej członków, czyli jednostek)
Emile Durkheim dla opisania społeczeństwa także czerpał z analogii do życia zwierząt. Twierdził on, że jeżeli na przykład nie da się omówić jakiegoś zjawiska odnosząc się do sposobu funkcjonowania poszczególnych komórek organizmu, nie da się tłumaczyć zjawisk życia społecznego nie mając wiedzy o jednostkach. Ten organicyzm jest cechą wspólną zarówno Spencera jak i Durkheima. Szczególnie jest to widoczne u Durkheima kiedy mówi on o ścisłym związku jaki zachodzi między elementami życia społecznego oraz o istnieniu potrzeb społeczeństwa które nie mają wiele wspólnego z potrzebami jednostkowymi.
Spencer twierdził, że ?społeczeństwo jest tylko zbiorową nazwą dla pewnej liczby jednostek?. W teoriach Spencera istniała w związku z tym pewna sprzeczność lub raczej dwoistość: z jednej strony twierdził on, że cechy społeczeństwa są determinowane przez cechy jednostek, z drugiej jednak strony uważał on, że kiedy społeczeństwa stają się wielkie, osiągają lepsza organizację i konkretyzację, zaczynają okazywać pewien własny charakter niezależny od charakteru jednostek. Ostatecznie, w ramach rozwiązania tego wewnętrznego konfliktu, Spencer stwierdza, że cechy agregatu są wynikiem cech jego części, które z drugiej strony kształtują się pod wpływem całości i zmian jakim ona podlega. Wytworzona zostaje na skutek interakcji między całościami a jej członkami pewna nowa natura zarówna jednostek jak i społeczeństwa która zostaje w naturalny sposób dołączona do natury pierwotnej jaka jest wykazywana zarówno przez społeczeństwa jak i jednostki.
Trudno zastanawiać się nad tym jak miały się teorie Durkheima do teorii Spencera kiedy sam Spencer jest wewnętrznie sprzeczny i przeplatają się w nim rozmaite poglądy na temat społeczeństwa i jednostek. Spencer i Durkheim są natomiast zgodni co do tego, że rzeczywistość społeczna jest ze swojej natury ponadjednostkowa. Na uzasadnienie tej tezy Durkheim często odnosi się do teorii psychologii tłumów. Zwraca on uwagę na fakt, że jednostki zgromadzone razem, zachowują się zupełnie inaczej niż by to robiły pozostając w odosobnieniu (wytwarza się w ten sposób coś ponadjednostkowego). Durkheim wychodzi także z założenia, że rzeczywistość społeczna jest zawsze zastaną. Człowiek dostosowuje się do norm obowiązujących w społeczeństwie , od grupy uczy się języka , metod pracy itd.
Także u Durkheima pojawia się wewnętrzna sprzeczność a jego stanowisko określane jest w tej kwestii jako niejasne. Chodzi w tym wypadku o problem zależności między zestawieniem: społeczeństwo a jednostka. Twierdzi on, że społeczeństwo funkcjonuje jako ofiarodawca w stosunku do jednostki, która otrzymuje od niej kulturę umysłowa i moralność przez co staje się istotą społeczną, ale jednocześnie społeczeństwo istnieje tylko dzięki jednostkom bo gdyby nagle w umysłach jednostek umarła idea społeczeństwa samo społeczeństwo także przestałoby istnieć. Durkheim twierdzi także, że społeczeństwo pod każdym względem ?przerastało? jednostki. Przeciwstawia w ten sposób naturę (ludzką, zwierzęca) kulturze.
Podstawowy czynnik który wpływa na zmiany w społeczeństwie to specjalizacja oraz podział pracy. W pierwotnych społeczeństwach polegała ona przede wszystkim na ślepym podporządkowywaniu się woli ogółu, która wynikała z tradycji i wierzeń oraz opinii publicznej. W społeczeństwach nowoczesnych wzrost specjalizacji jest związany z pojęciem tzw. indywidualizmu - powstającego z osobistych zdolności oraz indywidualnych osiągnięć. W takim społeczeństwie mamy do czynienia z solidarnością organiczną, która jest wynikiem wzajemnej potrzeby usług i zróżnicowania jednostek na skutek właśnie podziału pracy. W takim społeczeństwie obserwowalna jest przewaga prawa korporacyjnego. Z drugiej strony otrzymujemy solidarność mechaniczną, która charakteryzuje się wspólnotą wartości, dominującą rolą religii, tradycji i autorytetu. Margines indywidualizmu w tym przypadku jest ograniczony i bardzo cienki ponieważ wszystkie zachowania jednostki są regulowane. Nie istnieje podział pracy. Istnieje coś w rodzaju wspólnoty osobowości - każdy jest mentalnie, psychicznie obrazem innej osoby (wszyscy są skrajnie podobni a jednostka nie ma szansy wykształcenia u siebie indywidualnych cech). Obraz takiego społeczeństwa dopełniony jest także dominacją prawa karnego. Uważa się powszechnie, ze ta koncepcja Durkheima (o dwóch typach solidarności czyli więzi i co za tym idzie dwóch typach społeczeństw) jest zmodyfikowaną koncepcja Spencera (na temat społeczeństw militarnych i industrialnych).
Jako formę regulacji stosunków w społeczeństwie Spencer podaje instytucje społeczne. W przypadku Durkheima operujemy pojęciem faktu społecznego. Fakt społeczny będzie pewnym przejawem rzeczywistości społecznej. Słynna definicja faktu społecznego według Durkheima mówi, że są one zewnętrzne w stosunku do jednostki i są w stanie wywierać wpływ na jednostkę (element przymusu) oraz mają one swoją własną egzystencję, niezależną od jednostek (są ponadjednostkowe jak i samo społeczeństwo). Durkheim postulował także, aby fakty społeczne badać jako rzeczy, przez co dochodzimy do prostego wniosku, że nie mają one nic wspólnego ze światem idei i tym samym nie da się ich badać za pomocą introspekcyjnego poznania zjawisk psychiki indywidualnej (a co za tym idzie, są ponadjednostkowe).
Przykładem faktu społecznego jest dość szeroko opisywane przez Durkheima samobójstwo. Traktuje je on jako rezultat określonego stanu społeczeństwa. Autor rozróżnia samobójstwa altruistyczne (działanie jednostki wynika z silnej integracji z pewnymi normami, zasadami, za których jest się ona gotowa poświęcić), egoistyczne (więzi łączące jednostkę i społeczeństwo ulegają wyraźnemu osłabieniu, jednostka odczuwa anomię), anomiczne społeczeństwo jest rozbite, nie reguluje życia jednostki).
Jak widać społeczeństwo i jednostka to dwa pojęcia nierozerwalnie związane z socjologia i w miarę rozwoju tej nauki coraz dogłębniej badane i przedstawiane za pomocą różnych koncepcji. Choć Durkheim i Spencer pozostawali programowo w sprzeczności między sobą, da się zauważyć znaczne podobieństwa w sposobie postrzegania przez nich świata i to też chciałam wykazać w powyższej analizie.

BIBLIOGRAFIA:
? Sztompka P., 2007, Socjologia. Analiza społeczeństwa, ZNAK, Kraków.
? Szacki J., 2003, Historia myśli socjologicznej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
? Kasprzyk L., 1967, Spencer, Warszawa, Wiedza Powszechna (seria ?Myśli i Ludzie?) ss 126 - 166.
? Durkheim E., 1968, Zasady metody socjologicznej, Warszawa, PWN, ss 29-76.
? Szacki J., 1964, Durkheim, Warszawa, Wiedza Powszechna (seria ?Myśli i Ludzie?), ss. 148-162.
? Durkheim E., Samobójstwo, 2006, przeł. A. Sułek, Warszawa, Oficyna Naukowa, ks II, r. 2, ss 194-216.

Dodaj swoją odpowiedź