Jak wyglądało popołudnie na Forum Romanum za czasów Nerona?

W pogodne popołudnia na Forum Romanum gromadziły się tłumy ludności. Ludzie przechadzali się wśród kolumn i opowiadali sobie nawzajem różne nowiny.
Od czasu do czasu widac było przenoszone lektyki, a w nich twarze znanych, znakomitych ludzi.
Najwięcej klientów odwiedzało sklepy, których pełno było w domach obejmujących część rynku położoną naprzeciw Kapitolu.
Kiedy połowa Forum, leżąca tuż pod wiszarami zamku, pogrążona była już w cieniu, kolumny wyżej położonych świątyń złociły się jeszcze w blasku słońca.
Na rynek napływały tłumy ludzi. Przy rostrach słuchano przygodnych mówców, a gdzieniegdzie słychać było okrzyki przekupniów. Starali się oni sprzedać owoce, wino i wodę pomieszaną z sokiem figowym. Oszuści polecali cudowne lekarstwa. Równie często można było spotkać wróżbitów, odgadywaczy ukrytych skarbów, czy nawet tłumaczy snów. Chorzy, pobożni lub zatroskani nieśli do świątyń dary.
Wśród ludzi, na kamiennych płytach pojawiały się, chciwe na ziarno, stadka gołębi.
Gdy niesiono kolejną lektykę, gromady rozstępowały się. Czasem, między bezładnymi grupami, przeciskały się miarowym krokiem oddziały żołnierzy lub wigilów - czuwających nad ulicznym porządkiem.
Najczęściej słyszanymi na Forum Romanum językami były grecki oraz łaciński.

Dodaj swoją odpowiedź