Całun Turyński - charakterystyka fotograficzna

Fotograficzna charakterystyka Całunu
Wizerunek w <>
Szczególną cechą całunowego wizerunku, związaną z procesem fotograficznym, jest jego negatywowy charakter>>: ślady zachowują się jak negatyw fotograficzny (z wyjątkiem plam krwi, które są w pozytywie), tzn. że wszelkie wypukłości ciała człowieka przybierają barwę ciemną, podczas gdy wszystkie pozostałe - jasną. Zdjęcie nr 1 przedstawia wizerunek Całunu, tak jak oglądamy go bezpośrednio, kiedy to jego wierzchnia część znajduje się tradycyjnie po lewej stronie. Wizerunek pokazuje nam ciało człowieka, pokryte ciemnymi plamami, które możemy zidentyfikować jako rany oraz krwistymi wyciekami, jak na przykład widoczny wyciek na wysokości klatki piersiowej. Wiemy że fotografując jakikolwiek przedmiot, otrzymujemy na kliszy <>, tj. odwrócony stronami i czarno-białymi płaszczyznami obraz. Z negatywu otrzymujemy potem fotograficzne kopie, tzn. zdjęcia, które ukazują przedmiot w jego aspekcie pierwotnym: fotografia nr 1 jest zdjęciem Całunu, kiedy oglądamy go bezpośrednio.

Charakterystyczne cechy negatywu
Fotografia nr 2 ukazuje zdjęcie papieża Piusa XI (po lewej stronie) oraz jego fotograficzny negatyw, gdzie widoczne jest odwrócenie szarych płaszczyzn, tzn. że płaszczyzny ciemne i jasne zostają odtworzone przez przeciwstawne zabarwienie w stosunku do zdjęcia po lewej stronie. Negatyw charakteryzuje się ponadto inwersją przestrzenną, dlatego papież, który na pozytywie zwrócony jest w prawą stronę, na negatywie zwrócony jest w lewą. Zauważamy że fotograficzny negatyw jest obrazem, którego nasz wzrok nie jest w stanie łatwo uchwycić, ponieważ całkowicie różni się od rzeczywistości, do której jesteśmy przyzwyczajeni: nasza rzeczywistość jest w pozytywie, dlatego też jej części jasne lub wypukłe pozostają jasne, natomiast przyciemnione lub płaskie - ciemne. I tak na przykład policzki przedstawiamy barwą jasną, a brwi - ciemną.

<> S. Pia i G. Enrie
Podczas wystawienia Całunu w roku 1898 adwokat Secondo Pia zauważył, że w czasie wywoływania negatywu fotografii, które pozwolono/nakazano mu wykonać, pojawiała się postać człowieka w pozytywie (fot. 3). Zdjęcia wykonane później przez Giuseppe Enrie w roku 1931 potwierdziły nadzwyczajny charakter wizerunku, inicjując szereg badań, które rozwijając się angażowały coraz to nowe dziedziny nauki. Zdjęcie nr 4 ukazuje fotograficzny negatyw całunowego płótna, uzyskany przez G. Enrie. Postać człowieka jest widoczna w pozytywie, jak gdyby stał naprzeciwko nas: to potwierdza fakt, iż wizerunek ciała Człowieka z Całunu jest wizerunkiem negatywowym, podczas gdy plamy krwi pozostają w pozytywie. Gdyby całunowy wizerunek był falsyfikatem, wykonanym przez jakiegoś artystę-malarza, musiałby zostać namalowany w negatywie; fakt ten jest rzeczą nienaturalną i w Średniowieczu niemożliwą, ponieważ w tamtej epoce nie znano jeszcze pojęcia fotograficznego negatywu, które odkryto dopiero w roku 1840. Widzimy że płótno w negatywie fotograficznym przedstawia się nam zupełnie inaczej, niż przy bezpośredniej obserwacji. Porównując zdjęcie nr 1 i nr 4 zauważamy, że płótno w negatywie nie jest jaśniejsze, ale pozostaje ciemne, odbijają się na nim dwie białe równoległe linie oraz jasne plamy, powstałe w wyniku pożaru w roku 1532, natomiast trójkątne łaty zachowują barwę ciemną. Pomiędzy dwoma liniami widoczna jest postać człowieka z przodu i z tyłu; te natychmiast dostrzegane i widoczne przy swojej prezentacji wizerunki przedstawiają wypukłe części ciała względem hipotetycznego tła przecinającej go podłużnej symetrii; i tak czoło, kość nosowa, pośladki i ramiona mają jasne zabarwienie, które przechodzi w ciemne przy zbliżeniu do wspomnianego wyżej tła.

Konsekwencje odkrycia
Spostrzegamy że w fotograficznym negatywie płótna, przedstawiającego rzeczywisty wygląd Człowieka z Całunu, krwawiące rany są jasne w przeciwieństwie do oryginalnego wizerunku, gdzie pozostają w pozytywie, tzn. są ciemne; na przykład rana na lewym nadgarstku oraz na prawej stopie jawią się jako jasne, bo są negatywem oryginalnego wizerunku, na którym krwawe plamy są ciemne, tzn. w pozytywie. Z tego, co powiedzieliśmy wynika, że w celu dokładniejszego badania Całunu lepiej jest odwoływać się do jego fotograficznego negatywu. Obserwując pozytywowy wizerunek twarzy wyraźnie widzimy po lewej stronie czoła krwistą ciemną plamę w kształcie odwróconej cyfry <<3>>; na fotograficznym negatywie znajduje się ona po prawej stronie czoła, przybierając jasne zabarwienie i kształt cyfry <<3>>. Fotograficzny pozytyw pozwala zauważyć rysy oblicza, ale ich nie podkreśla; w negatywie - natomiast - odczytanie rysów twarzy nie sprawia większych trudności.
Badanie całunu przy pomocy informatycznych narzędzi

Eidomatyka
Informatyka jest w stanie dostarczyć podstawowych danych do naukowej analizy Całunu; zwłaszcza elektroniczna obróbkaobrazu (określana w języku włoskim terminem eidomatyki, będącym ściągnięciem eidos = wizerunku i informatyki), tj. dział nauk informatycznych, który zajmuje się metodologiami przeznaczonymi do obróbki obrazu przy pomocy komputera, obraca się ona wokół dwóch płaszczyzn zainteresowań: wydobycia treści eidetycznych (specyficznych) informacji, znajdujących się na Całunie, w celu porównania ich z ewangelicznym opisem oraz wyszczególnienie charakterystycznych cech wizerunku w celu potwierdzenia tezy iż odcisk na płótnie nie jest niczyim rękodziełem, ale znakiem pozostawionym przez zwłoki poddanego męczeństwu człowieka.

Metodologie eidomatyczne
Podstawowym założeniem eidomatyki jest wymóg odbioru obrazów pod postacią numeryczną tzn. jako dwuwymiarowych matryc świecących punkcików (pixel). Liczba punkcików w kierunku poziomym i pionowym określa <> tj. stopień szczegółu, w jakim została przedstawiona zawartość wizerunku; rozległość przerwy zmienności świecącego natężenia określa natomiast <> świetlistości, tzn. liczbę poziomów szarości (jeżeli mamy do czynienia z wizerunkami monochromatycznymi), zawartych pomiędzy czernią i bielą, które przyczyniają się do powstania wrażenia ciągłości szczegółów znajdujących się na wizerunku. Oba te parametry wpływają więc na wierność rekonstrukcji pierwotnego obrazu. Typowe wartości, stosowane w międzynarodowych badaniach naukowych, rozpatrują matryce o rozkładzie 512x512 pixel i zagęszczeniu do 256 poziomów luminancji; wartości te zostały użyte przy obróbce całunowego wizerunku, umożliwiając przedstawienie go na video z dokładnością porównywalną do dokładności procesów fotograficznych.Wychodząc od wizerunków numerycznych, można zastosować szczególne <>, w celu uwidocznienia ewentualnej obecności eidetycznych treści; w przypadku Całunu obróbka numeryczna umożliwia otrzymanie nowych dwu i trójwymiarowych wizerunków o wysokim poziomie szczegółów, niewidocznych na wizerunku pierwotnym, których większość odnajdujemy w ewangelicznym opisie. Trzeba podkreślić, iż eidomatyczne metodologie pozwalają wydobywać informacje, które tkwią w pierwotnym wizerunku, ale które są widoczne ludzkim okiem jedynie po wprowadzeniu jakiejś sztucznej treści.

Obróbka i filtry
Celem eidomatycznej obróbki jest maksymalne uwidocznienie wewnętrznej treści informatycznej obrazów Opiera się ona na zastosowaniu zmieniających kontrast (tzn. największe wahanie luminancji) technik reskalacji poziomów szarości z następującym wzrostem zdolności rozróżniania szczegółów, lub też na zastosowaniu filtrów, dokonujących obróbki luminancji punkcika (pixel) w oparciu o wartości przyjęte przez punkt (pixel), znajdujący się obok, przy wykorzystaniu istniejącej pomiędzy nimi korelacji. Oko ludzkie jest w stanie zauważyć przypisane szczegółom różnice luminancji, kiedy mają one inną wartość związaną z czułością kontrastową. charakteryzującą odpowiedź oka. Filtry są stosowane do obróbki głównie dlatego, aby wyeliminować <>, które deformują lub zasłaniają informatyczną treść obrazu, lub aby uwypuklić przejścia luminancji, występujące na obrzeżach obecnych w obrazie struktur. W przypadku Całunu zakłócenia obrazu, wynikające z jego struktury oraz zmiennych kolei losu, są wyraźnie widoczne na zdjęciu nr 6 pod postacią pojedynczych punktów i plam o ograniczonych rozmiarach; do ich eliminacji użyto filtru pośrodkowego, który przeprowadza analizę punkcików (pixel) pośrodku kwadratowego okna, wymieniając wartość luminancji, jeżeli nie jest ona zgodna z przypuszczalnym przebiegiem badanej strefy. Zdjęcie nr 7 przedstawia zdjęcie nr 6 po zastosowaniu filtru pośrodkowego; wyraźnie widać brak <> punktowych, czego wynikiem jest większa czystość obrazu.

<>
Eidomatycznym narzędziem badawczym, które przyczyniło się do dostarczenia znaczących wyników, jest <> Fouriera, tzn. szczególny matematyczny proces, analizujący jakikolwiek obraz składający się z obrazów podstawowych o przebiegu sinusoidalnym o dowolnej amplitudzie, częstotliwości i kierunku, pozwalający na ich późniejsze odtworzenie. Posługując się prostymi słowami <> polega w przypadku każdego obrazu na określeniu zbioru obrazów podstawowych, których nakładanie się da obraz wyjściowy.Dzięki <> można sprawdzać, czy w obrazie istnieją kierunki preferencyjne związane z określonymi strukturami, jak np. z ułożeniem splotu, kreskowaniem czy pociągnięciami pędzla. W przypadku Całunu, gdyby zawarty w nim wizerunek był fałszerstwem wykonanym przez jakiegoś artystę-malarza, <> wykazałoby preferencyjne kierunki typowe dla pociągnięć pędzla przy- komponowaniu obrazu. Zdjęcie nr 8 przedstawia obraz twarzy (nr 6) po <>, wykazując brak kierunków preferencyjnych, które charakteryzowały by się drobnymi skupiskami świecących punkcików, rozrzuconych wokół punktu centralnego. Stąd oczywistym staje się fakt, iż całunowy wizerunek nie został namalowany przez nikogo.

Trójwymiarowość
Poszukiwania dwóch amerykańskich naukowców
Komputerowe badanie Całunu rozpoczęli w roku 1977 dwaj Amerykanie: Eric J. Jumper i John P. Jackson, którzy przy zastosowaniu informatycznych procesów odnaleźli ostateczną zadziwiającą charakterystykę wizerunku, której nie widać na zwykłych fotografiach, rysunkach czy obrazach: trójwymiarowość. Trójwymiarowość jest charakterystyczną cechą ciała, posiadającego trzy kierunki; obraz przedstawia trójwymiarowy charakter, jeżeli możliwe jest wydobycie informacji przestrzennych wyobrażonego na nim ciała. Trójwymiarowość objawia się zmieniającymi się wartościami luminancji w zależności od odległości poszczególnych części samego ciała w stosunku do płaszczyzny odniesienia, którą w przypadku Całunu jest powierzchnia Płótna. Ciemne zabarwienia obecne na całunowym wizerunku są wyraźniejsze w uwypukleniach ciała, tzn. na czole, nosie, klatce piersiowej i podbródku, zanikając gdzie indziej: zatem pomiędzy zabarwieniem jasnym i ciemnym musi istnieć jakaś matematyczna dokładnie określona zależność. Pierwszym, który zauważył, że intensywność Całunowego obrazu zdawała się zmieniać odwrotnie proporcjonalnie wraz z odległością pomiędzy płótnem a ciałem, tzn. im bliżej płótna znajdowało się ciało, tym obraz jawił się coraz ciemniejszy był francuski biolog, Paul Vignon - był rok 1902 i potwierdzenie sformułowanej przez niego tezy okazało się niemożliwe ze względu na brak urządzeń do automatycznej obróbki. Amerykańscy badacze dostosowali do swojej trójwymiarowej obróbki hiperboliczne prawo transformacji intensywności punkcików (pixel) obrazu w wartości skończonej wypukłości, otrzymując trójwymiarowy obraz ciała i twarzy.
Grupa turyńskich badaczy i ich odkrycia
Profesor Giovanni Tamburelli z Uniwersytetu w Turynie, uczestnicząc w maju 1978 roku w konferencji poświęconej Całunowi, został zaskoczony uzyskanymi przez Jumpera i Jacksona właściwościami wizerunku ciała a zwłaszcza twarzy; przedstawiały one bowiem gorszą definicję oryginalnego dwuwymiarowego obrazu, tzn. nie pozwalały na odczytanie ostatecznych szczegółów względem tych, które były widoczne na dwuwymiarowych obrazach. Tamburelli powołał w Turynie grupę poszukiwawczą, która rozpoczęła informatyczne badanie Całunu. Pierwsze wyniki otrzymano już latem 1978 roku, a w ciągu następnych były one uaktualniane i poszerzane. Badania te są kontynuowane w Departamencie Informatyki również po śmierci Tamburelliego (która nastąpili w roku 1990) pod kierownictwem autora niniejszej pracy W trójwymiarowej obróbce numerycznej przyjęto, iż prześcieradło posiada odpowiednie zakrzywienie, tzn. że przybiera kształt powierzchni zakrzywionej regularnej z określonym nachyleniem pomiędzy nosem a czołem, jak też i to, że istniała jakaś styczność z punktami ciała o najwyższym natężeniu luminescencyjnym. Odległość pomiędzy ciałem a płótnem ocenia się na podstawie linii pionowej, przyjmując ułożenie ciała w pozycji horyzontalnej. Sformułowana hipoteza mówi, iż do powstania punkciku (pixel) wizerunku przyczyniły się wszystkie punkty powierzchni, skupiającej jeden punkt bezpośrednio odpowiadający punkcikowi obrazu. Zastosowane prawo transformacji opiera się na seryjnym rozwinięciu, gdzie zmieniono współczynniki tak, iż otrzymano najwyższą rozdzielczość obrazów; prawa użyte w przypadku twarzy i ciała nie są mimo to jednakowe o tyle, o ile różnią się rozmieszczeniem krwi. W celu wykonania trójwymiarowej obróbki naukowcy wyszli od odpowiednio przefiltrowanych obrazów, które pomimo to charakteryzują się znacznym kontrastem, a więc posiadają wysoki wskaźnik stosunku sygnał/zakłócenie. Rezultat obróbki twarzy przedstawia zdjęcie nr 9, na którym - ku naszemu zaskoczeniu - obserwujemy regularne uwypuklenia oraz dosyć wysoką rozdzielczość obrazu. Zdjęcie nr 10 przedstawia natomiast uwypuklenie przedniej części ciała. Otrzymane wyniki w pełni potwierdzają trójwymiarowe pochodzenie całunowego wizerunku: uwypuklenia oraz rozdzielczość poruszają tak pod względem ludziom jak i naukowym. Obie eidomatyczne obróbki twarzy i ciała są niezwykle ważne, ponieważ pozwoliły ujawnić wiele szczegółów, niewidocznych lub niepewnych w pierwotnych dwuwymiarowych obrazach. Z pomocą danych dostarczonych przez eidomatyczną obróbkę możemy odczytać na płótnie prawie wszystkie tortury, jakim został poddany Człowiek z Całunu, tortury które a posteriori okazały się całkowicie porównywalne z tymi, które zadano Jezusowi Chrystusowi i opisano w Ewangeliach. Fakt, iż pewne szczegóły ujawnione zostały dopiero po trójwymiarowej obróbce, wyklucza możliwość jakiejkolwiek manualnej interwencji przy powstaniu całunowego wizerunku. Jest rzeczą niepojętą, żeby ważne szczegóły niewidoczne gołym okiem, a widoczne jedynie po eidomatycznej obróbce, zostały umieszczone na wizerunku w sposób sztuczny.

Szczegółowa analiza trójwymiarowego wizerunku
Informacje otrzymane w wyniku badań
Nawiązując do zdjęcia nr 11, przedstawiającego wizerunek twarzy z wyszczególnieniem jej cech charakterystycznych (oznaczonych cyframi od 1 do 20), wymienimy otrzymane w wyniku eidomatycznych badań dane, połączone z informacjami wydobytymi z dwuwymiarowych wizerunków, i w ten sposób ostatecznie potwierdzonymi, dołączając do nich najbardziej przypuszczalne hipotezy interpretacji.
Eidomatyczne dane dotyczące oblicza Człowieka z Całunu przedstawiają się następująco:
• obecność na całej twarzy krwi jest prawdopodobnie wynikiem hematohydrozy tj. wydzielania się krwi;
• krwiste wycieki oraz skrzepy spływające głównie ku twarzy i po włosach potwierdzają fakt, iż śmierć Człowieka z Całunu nastąpiła w wyniku ukrzyżowania;
• krwisty zakrzep na lewym policzku, blisko lewego nozdrza, przedstawia prawdopodobnie rozcięcie, wykonane jakimś ostrym przedmiotem;
• ślad, który biegnie od prawej strony włosów, pozostając widocznym na prawym policzku i na nosie, kończy się na wyżej wymienionym skrzepie; prawdopodobnie pokazuje on, w jaki sposób domniemany wyżej ostry przedmiot zetknął się z prawą stroną włosów; a następnie przesunął się aż do miejsca, w którym spowodował nacięcie i zakrzep krwi;
• obrzęk na prawym policzku;
• nacięcia na lewym policzku, będące wynikiem kontuzyjnych urazów, wywołanych prawdopodobnie przez uderzenia lub upadki na terenie niespoistym; wraz z tymi urazami kolce korony cierniowej wbijały się w skórę po prawej stronie czoła, powodując wyciek krwi, spływający na lewą stronę twarzy jak też obfite krwawienie, które zalało włosy;
• pocięty skrzep na lewej powiece, powstały w wyniku spływającej krwi z poranionego przez kolce korony cierniowej czoła;
• dwa krwiste wycieki wychodzące z nosa ;
• kropla krwi pod górną wargą ;
• kropla krwi po prawej stronie górnej wargi, wywołana przez pochylenie głowy bezpośrednio przed śmiercią;
• kropla krwi o zaostrzonym kształcie na prawym nozdrzu ;związana ze stopniowym spływaniem krwi z pochylonej twarzy tzn. po śmierci;
• krwisty zakrzep po prawej stronie górnej wargi ;
• krwisty zakrzep po lewej stronie górnej wargi ;
• krwisty zakrzep na wardze dolnej, znajdujący się pod kroplą krwi ściekającą ze środkowej części górnej wargi ;
• spadzisty przepływ dwóch krwistych wycieków po lewej stronie wargi dolnej ;
• dwa otwory znajdujące się po obu stronach nosa, które kształtem i rozmiarem odpowiadają ranom zadanym przez zakończenia rzymskiego bicza;
• złamanie w wyniku uderzeń kości nosowej ;
• opuchlizna na czubku nosa ;
• lekkie przekrzywienie czubka nosa ;
• krople krwi po prawej stronie brody ;
• bruzda na prawym policzku, odpowiadająca śladowi pozostawionemu przez tępy przedmiot ;
• okrągły ślad na prawej powiece, pozostawiony prawdopodobnie przez monetę używaną w celu utrzymania zamkniętymi powiek zmarłego.

Prawdziwe oblicze z Całunu
<> twarzy
Na trójwymiarowym wizerunku twarzy widoczne są liczne rany, które burzą jej piękno. Sprawiają ponadto one, iż oglądana przez nas fizjonomia zdaje się przynależeć do niemłodego już człowieka. Dla tych, którzy w tym Człowieku rozpoznają Jezusa z Nazaretu, sprawa jest zaskakująca, ponieważ historycy sądzą, iż Jezus dożył zaledwie 35-37 lat. Z drugiej strony wysoka rozdzielczość trójwymiarowego obrazu twarzy pozwala dostrzec prawdziwe rysy Człowieka z Całunu. Za doniosłe uznano więc rozwiązanie problemu oczyszczenia trójwymiarowej twarzy z ran oraz śladów krwi tak, aby uzyskać jej najbardziej zbliżony do naturalnego wygląd, tzn. talu, jaki posiadał przed swoją męką człowiek, poddany opisanym w Ewangeliach torturom. Stosując odpowiednie filtry, usunięto ślady tortur przy zachowaniu znajdujących się pod nimi rysów Zdjęcie nr 12 przedstawia otrzymany w ten sposób obraz, na którym widać bardzo wyraźne . 12 rysy; jest to jedyny uzyskany do dzisiaj, trójwymiarowy wizerunek naturalnego oblicza Człowieka z Całunu. Trzeba zauważyć, że delikatne rozogniskowanie dowodzi, iż wykonana obróbka jest owocem licznego filtrowania, którego efektem ubocznym jest efekt mgły; zatem nic nie wprowadzono tu sztucznie.
Obraz bliski prawdziwej twarzy Człowieka z Całunu
Należy podkreślić, że informacja zawarta na zdjęciu nr 12 jest wyłącznie informacją znajdującą się na oryginalnym, oczyszczonym wizerunku Całunu. Wykonane obróbki nie wniosły żadnej informacji dodatkowej; trzeba zatem uważać ją za najbliższą prawdziwemu wizerunkowi twarzy Człowieka z Całunu, zanim został poddany torturom i ukrzyżowaniu. Pozostałe różnice są prawdopodobnie wywołane ogólnym obrzmieniem twarzy oraz zesztywnieniem pośmiertnym. Zdjęcie nr 13 pokazuje, w jaki sposób filtrowanie zachowało trójwymiarowy aspekt oraz w jaki sposób uwidoczniły się powstałe w wyniku ran urazy; gdyby człowiek z Całunu był stary, filtrowanie nie wyeliminowałoby całkowicie jego zmarszczek. W ten sposób zostaje obalona teza, mówiąca o tym, iż Człowiek z Całunu nie mógł być Jezusem Chrystusem, ponieważ dwuwymiarowy i trójwymiarowy obraz jego okaleczonej twarzy zdaje się przynależeć do pozornie starego mężczyzny.

Odciski monet w oczodołach
Monety na oczach
Analiza odcisków znajdujących się w oczodołach całunowego oblicza, przypominających kształtem brzegi rzymskich monet, ma fundamentalne znaczenie dla umiejscowienia w czasie Całunu. Udowodnienie istnienia na całunowym wizerunku odcisków monet dostarczyłoby ostatecznego potwierdzenia autentyczności Płótna i pozwoliłoby na ostateczne określenie jego wieku; jest oczywiście mało prawdopodobne, aby w trakcie wykonywania falsyfikatu średniowieczny fałszerz umieścił na nim tak szczególną informację, niemożliwą do zobaczenia gołym okiem, a widoczną dopiero przy pomocy narzędzi nieznanych w tam tej epoce.
Identyfikacja monet
Poszukiwania dotyczące obecności odcisków monet w oczodołach Człowieka z Całunu rozpoczęły się w roku 1951 z inicjatywy o. E L. Filasa, teologa z Chicago, który wykonał szereg badań w dziedzinie fotografiki i numizmatyki. Filas, wychodząc od kopii oryginalnych fotograficznych płytek, pochodzących z roku 1931 autorstwa G. Enrie, odkrył na prawej powiece całunowego oblicza odciski podobne do wizerunków znajdujących się na awersie monety <>, przedstawiającej pionowy znak zawiniętej laski pasterskiej, która otacza grecki napis TIBERIOY KAI?APOE?. Moneta ta, pochodz?ca z czas?w Tyberiusza, co można stwierdzić na podstawie daty na rewersie, waży mniej niż 1 g, a jej średnica wynosi około 15 mm; odnaleziono jej egzemplarze, zniekształcenia formy oraz inne napisy. Na niektórych z nich wyraźnie widać napis TIBERIOY CAICAPOS, gdzie grecka litera K została zastąpiona przez tak samo wymawianą łacińską literę C, podczas gdy greckie ? również przekształca się w C (znak półksiężyca). Najlepszą ocenę odcisku otrzymujemy przy obserwacji fotograficznego negatywu płótna w rozmiarach normalnych lub nieco powiększonych, jak widzimy to na zdjęciu nr 14.Można rozpoznać kształt, przypominający zawiniętą laskę pasterską, otoczoną przez literę Y, która mogłaby być literą kończącą słowo TIBERIOY, oddzieloną przez litery CAI, tworzące słowo CAISAROS lub CAOICAPOC. Poddając ten szczegół fotograficznego negatywu trójwymiarowej obróbce, uzyskano rezultat widoczny na zdjęciu nr 15.

Potwierdzenie numizmatyka
Jak można zauważyć, widzimy laskę mającą kształt znaku zapytania i odpowiednio na górnym lewym brzegu struktury zbliżone do litery Y, oddzielonej od litery C, po której następują litery A i I. Ponieważ trójwymiarowa obróbka fotograficznego negatywu uwidacznia kształt odwróconej laski możemy wywnioskować, że na odcisku musiał znajdować się symbol znaku zapytania. Istotnie, kładąc na twarzy monetę noszącą symbol znaku zapytania, otrzymujemy dzięki efektowi kalki znak, który na fotograficznym negatywie nabiera znowu cech znaku zapytania. Z tego wynika, że należy przyjąć istnienie monety, noszącej znak odwróconej laski, odmiennie w stosunku do twierdzeń o. Filasa. Potwierdzenie istnienia monety z tamtej epoki, która nosiłaby symbol laski przypominającej kształtem znak zapytania, zawdzięczamy numizmatykowi, Mario Moroni, posiadającemu kilka talach odcisków. Chodzi tu o rodzaj odwróconego <>, bitego przez Poncjusza Piłata w XVI roku panowania Tyberiusza; jego obecność na prawej powiece pozwala w bezsprzeczny sposób określić wiek Całunowego Płótna.
Szesnasty rok Tyberiański
Obecność monety na powiece lewego oka została wzięta pod uwagę równolegle do badań prowadzonych nad powieką prawą. Z obserwacji dwuwymiarowego i trójwymiarowego wizerunku nie można jednak wydobyć żadnej formy odpowiadającej odciskowi monety. Obserwacja łuku brwiowego uwidacznia natomiast w trójwymiarowym wizerunku pewne dziwne zaburzenie, wywołane prawdopodobnie przez jakieś obce ciało. Obróbka tej strefy dwuwymiarowego wizerunku pozwoliła pisarzowi i profesorowi Baima Bollone na identyfikacji obecności znaków, odpowiadających <>; zwłaszcza przy obserwacji dwuwymiarowego wizerunku można dostrzec kształty struktury dającej się odnieść do pucharu i trzech liter, zinterpretowanych jako napis <>. Numizmatyczni eksperci wiedzą, że te trzy litery oznaczają <>, w tym litera L oznacza rok, litera I cyfrę 10, a S cyfrę sześć. Mówi się tu zatem o szesnastym roku cesarza Tyberiusza, co odpowiada 29 rokowi ery chrześcijańskiej. Taka jest data wybicia tej monety, noszącej nazwę <>,której zachowało się wiele egzemplarzy a która na rewersie przedstawia rytualny puchar tzn. <>. Wartość tej monety była niewielka i używano jej na żydowskich targach. Oprócz centralnie umiejscowionego pucharu znajdował się na niej napis TIBERIOY KAI?ARO? oraz ko?cowy skr?t LIS, oznaczający datę wybicia.

Całun i ikony
Wysoka rozdzielczość trójwymiarowego wizerunku pozwoliła wydobyć prawdziwą twarz Człowieka z Całunu (fot. nr 12). Wynik ten umożliwia sprawdzenie z eidomatycznego punktu widzenia zgodności – popartej przez historyczno-ikonograficzne badania - pomiędzy obliczem Człowieka z Całunu a najważniejszymi ikonami, przedstawiającymi twarz Chrystusa. W celu dokonania bezpośredniego porównania należało uzyskać wizerunek en face oblicza ze zdjęcia nr 12 za pośrednictwem rotoskalacji; wynik obróbki przedstawia zdjęcie nr 19. Poczynając od VI wieku, ponumerowano niektóre najważniejsze i najbardziej znane ikony Fot. 19 Chrystusa, aby dokonać analizy porównawczej z trójwymiarowym, oczyszczonym z ran, wizerunkiem Człowieka z Całunu; oto one:
• Chrystus z Mandylionu (VI wiek);
• Chrystus z Kościoła św. Zofii w Salonikach (VII wiek);
• Chrystus Pantokrator, Dafni (XI wiek);
• Chrystus udzielający błogosławieństwa, katedra w Monreale (XII wiek);
• Chrystus del Meliore Toscano (XIII wiek);
• Chrystus z Idasztoru Chilandari (XIII wiek).
Zdjęcie nr 20 przedstawia cztery wyżej wymienione ikony: w górze po lewej widzimy Chrystusa z Mandylionu, po prawej Chrystusa Pantokratora, u dołu po lewej Chrystusa udzielającego błogosławieństwa oraz Chrystusa z klasztoru Chilandari. Porównanie przez nałożenie rysów różnych twarzy Chrystusa wyobrażonych na wyżej wymienionych ikonach, otrzymanych przy pomocy algorytmu ewidencji przejść, podkreśla istnienie linii wspólnych i potwierdza jedność przekazywanego przez wieki wizerunku Chrystusa (fot. nr 21). Następnym krokiem było nałożenie cech charakterystycznych wyżej wymienionych ikon na trójwymiarowy wizerunek Człowieka z Całunu. Na zdjęciu nr 22 przedstawiliśmy jako przykład nałożenie na oblicze Człowieka z Całunu rysów twarzy ikon wyobrażonych na zdjęciu nr 20. Uzyskane wyniki podkreślają wysoką liczbę punktów zbieżnych tak, iż za prawdopodobne możemy uznać przypuszczenie, że twarz Człowieka z Całunu stanowiła prototyp, na którym przynajmniej od VI wieku wzorowała się ikonografia chrześcijańska.

Wnioski
Eidomatyka wniosła istotny wkład do stwierdzenia autentyczności Całunu. Wyłącznie przy pomocy informatycznych narzędzi udało się wydobyć wewnętrzny i bardzo ważny aspekt całunowego wizerunku: trójwymiarowość. Fakt, iż obecny na płótnie wizerunek nie jest owocem pracy jakiegoś nieznanego malarza, jest wynikiem zastosowania <>, matematycznej techniki rozwiniętej w XVIII wieku i konkretnie zastosowanej dopiero w dobie nowoczesnych komputerów.Jedynie dzięki numerycznym filtrom, możliwym okazało się oczyszczenie z zanieczyszczeń wizerunków; prawdziwe oblicze Człowieka z Całunu stało się więc wyrazem możliwości informatycznych narzędzi. Ponadto zastosowanie eidomatyki pozwoliło na zinterpretowanie odcisków, które odniesiono do znaków obecnych na rzymskich monetach, oraz na sprawne porównanie z charakterystycznymi strukturami, wydobytymi z twarzy, stworzonych przez chrześcijańską ikonografię.

Dodaj swoją odpowiedź