"Mistrz i Małgorzata" jako wypowiedź w sprawie dobra i zła.

W totalitarnej Moskwie system spowodował gwałtowne i bardzo szerokie rozprzestrzenienie się zła, stało się ono codziennością, wobec tego dobro (w utworze reprezentowane tylko przez Małgorzatę, no i Jeszuę oraz częściowo przez Mistrza) pozostaje w mniejszości; w takiej sytuacji pojawia się Woland i jego świta, aby wykazać nam i tamtejszym ludziom ich zło;

Prowadząc szereg, czasem zakrojonych na szeroką skalę działań (przedstawienie w teatrze) przyczyniają się powstania takiego chaosu, że cała Moskwa staje na głowie;

Jednak zło i złośliwości są czynione tylko ludziom złym i obłudnym, tak więc dobro na tym nie cierpi, poza tym szatan nie zajmuje się, jak w tradycji przystało się zakładać, kuszeniem i sprowadzaniem na złą drogę kolejnych dusz - przecież praktycznie wszyscy są już i tak wystarczająco źli; trzeba jednak zauważyć, że szatan nie jest wstanie unicestwić z gruntu złego systemu totalitarnego, potrafi jedynie nim wstrząsnąć

Ostatecznie okazuje się, że zło staje się narzędziem dobra (to nawet wynika z motta utworu zaczerpniętego z Goethego)

Dodaj swoją odpowiedź
Język polski

"Mistrz i Małgorzata" jako wypowiedź w sprawie dobra i zła.

W totalitarnej Moskwie system spowodował gwałtowne i bardzo szerokie rozprzestrzenienie się zła, stało się ono codziennością, wobec tego dobro (w utworze reprezentowane tylko przez Małgorzatę, no i Jeszuę oraz częściowo przez Mistrza) p...