Antyobywatel-przykład.

W malej wsi pod Lublinem mieszkal pan Jaanek,który był obojętny na losy innych ludzi ,nie placil podatków,nie chodził na wybory i myślał,że życie nie ma dobrych strontylko same negatywne.Nie miał żony,ani dzieci tylko jednego brata,który juąż pewnie dawno o nimzapomniał,ponieważ wyjechał za granicę tam założył rodzinę i znalazł dobrą pracę.
Po unikaniu wszystkich płatności pan Janek trafił do więzienia.Po spędzeniuw nim, kilku miesięcy pan jan wyszedł na wolność.Zycie nie miało dla niego sensu,więc dalej był antyobywatelem.Idąc ulicami zaśmiecał środowisko,nie odpowiadał dzień dobry mimo iż ktoś mowil mu to z mila checia,ale dla niego to nie mialo znaczenia.Zbliżaly sie swieta Bozego Narodzenia.kiedy niespodziewanie odwiedzil go brat ze swoja rodzina.
-Janek -Jakie listy o czym ty mowisz
-przysylalem je do Ciebie co miesiac,zapraszalem Cie do nas,ale ty nie odpisywales wien postanowilismy przyjechac do ciebie.
-Pewnie wyrzucalem je z moimi rachunkami.
-Dlaczego nie poprosiles mnie o pomoc?
-Myslalem.ze o mnie zapomniales.
-No co ty jak ja moglbym zapomniec o swoim jedynym bracie.
Wszyscy razem spedzili swieta, a brat pana Jana zabral go na stale do swojego domu we Francji.Pan Janek przekonal sie ze zycie nie jest wcale takie zle i ma duzo pozytywnych stron.

Dodaj swoją odpowiedź