Pewnego dnia byłam świadkiem śmiesznego zdarzenia. Byłam wtedy w Zakopanym. Wstałam rano i niestety uderzyłam głową w sufit, ponieważ był niski. Po ubraniu ( i po następnym uderzeniu głową w sufit) zeszłam na śniadanie. Po posiłku razem z rodzicami i z bratem poszliśmy pochodzić po Krupówkach. Mama postanowiła mi kupić nowe buty więc weszliśmy do CCC i wjechaliśmy na piętro. Niezbędną informacją jest to, że były tam ruchome schody, ruchoma poręcz oraz że mój brat jest wysoki. Gdy przymierzałam buty, brat w tym czasie oparł się o poręcz i ona... go zabrała! Więc patrzę, a moje rodzeństwo właśnie zjeżdża na dół poręczą. Tata zaraz zainterweniował i próbował go stamtąd ściągnąć, lecz nie udawało się. Pracownice śmiały się po cichu więc po zdjęciu brata z poręczy uciekliśmy ze sklepu! Później całą drogę do domu śmialiśmy się z tego. Trzeba mieć wyobraźnię!!
Napisz humoreskę na wybrany temat.
-Pewnego dnia przydarzyła mi się pewna zabawna historia.
-Pewnego dnia byłem świadkiem zabawnego zdarzenia.
(Jak coś to Podr. do Języka Polskiego, do 6 klasy "Między Nami")
Odpowiedź
Dodaj swoją odpowiedź