Profetyzm w literaturze. Omów rolę proroctw, wróżb i wizji na przykładach tekstów z różnych epok.

Temat ogólny: Profetyzm w literaturze. Omów rolę proroctw, wróżb i wizji na
przykładach tekstów z różnych epok.
Temat uszczegółowiony: Przepowiednie dla Polski w wybranych dramatach renesansu,
romantyzmu i Młodej Polski.

1. WSTĘP - wprowadzenie w temat, co to jest „profetyzm”.
Tematem mojej prezentacji jest profetyzm w kluczowych polskich dramatach. Termin „profetyzm” został zaczerpnięty z greckiego prophetes, czyli tłumacz czyichś słów. Oznacza on zdolność przewidywania przyszłości przypisywaną jednostce natchnionej przez Boga. Elementy profetyczne występowały w literaturze w przełomowych momentach dziejowych, pełnych napięć i oczekiwań na zmiany. Dlatego też tak ważny jest kontekst historyczny poszczególnych utworów. Tylko wtedy można właściwie zrozumieć zawarte w nich przepowiednie.
1. ROZWINIĘCIE
a) Jan Kochanowski Odprawa posłów greckich;
- Troja odzwierciedleniem Polski;
„Odprawa posłów greckich” jest pierwszym polskim dramatem zawierającym elementy profetyczne. Możemy ją odczytywać jako wróżbę upadku Rzeczpospolitej. Troja będąca miejscem rozgrywania się dramatu Kochanowskiego jest w pewnym sensie odwzorowaniem szesnastowiecznej Polski. Realia polskie są tu zmieszane ze starożytnymi np. marszałkowie biją laskami uciszając posłów, ale głosowanie odbywa się jak w rzymskim sejmie, przez rozstąpienie.
Wg Janiny Abramowskiej trudno jest jednak rozdzielić anachronizmy zamierzone z przypadkowymi, gdyż wiele cech „Odprawy posłów greckich”, które rażą nas swoim nacechowaniem staropolskim, dla szesnastowiecznych odbiorców musiały być zupełnie obojętne. Dlatego też trzeba być bardzo ostrożnym przy określaniu podobieństw Troi z ówczesną Polską.
Niewątpliwie celowe, bo decydujące o strukturze utworu, jest przedstawienie ustroju politycznego Troi na wzór polskiej demokracji szlacheckiej. Priam nie jest stricte maską ówczesnego władcy Polski. Jest on jednak królem konstytucyjnym, który nie chce (i nie może) samodzielnie decydować o losach państwa, rządzi przy pomocy rady i opiera się na jej decyzjach. Z kolei przesiąknięte prywatą, przekupne społeczeństwo trojańskie z oskarżającej przemowy Ulissesa to metafora Polaków epoki renesansu.
- Kasandra wieszczką Trojan i Polaków;
W „Odprawie posłów greckich” warto zwrócić uwagę na Kasandrę. Pełni ona tutaj szczególną rolę. Kochanowski przekazuje przez nią swój komentarz dot. upadku Polski. Postać Kasandry niewątpliwie jest postacią szczególną. Występuje tylko w jednej scenie, jakby na marginesie głównej akcji, jednak to ona tworzy katastroficzną wizję, że „otwarty rachunek win zostanie zamknięty okrutną karą za dziesięć lat”. Kasandrę oraz chór panien trojańskich można uznać za maskę samego poety. Ich słowa należy odczytać jako autorski komentarz. Poeta tak samo jak Kasandra jest odosobniony. Być może jest też przygotowany na to, ze jego słowa przemawiające przez dramat mogą nie być potraktowane poważnie, tak jak nikt nigdy nie wierzył w to co mówiła wieszczka (choć akurat w dramacie Kochanowskiego, ani Priam ani Antenor nie lekceważą jej słów).
- cały dramat jako proroctwo;
Motyw trojański posłużył Kochanowskiemu do pokazania tragedii aktualnych problemów XVI-wiecznej Rzeczpospolitej i prognoz jej upadku w ich konsekwencji. Nie jest to jednak jednoznaczne proroctwo, lecz ostrzeżenie, napomnienie, uświadomienie groźby, która może się spełnić jeśli zostanie zlekceważona. Utwór powstał z troski o Polskę. „Odprawa…” jest wyrazem niepokoju o los ojczyzny, to tragedia polityczna o bliskim upadku państwa.
- rola proroctwa Odprawy posłów greckich dla polskiej rzeczywistości;
Dramat Kochanowskiego przedstawia ważne problemy: jednostka a państwo, egoizm obywatela, a interes państwa. Groźba totalnego upadku państwa miała skłonić obywateli do zwiększonej troski o wspólne dobro, do ofiarności i rozsądku. Ten katastroficzny ton z naszej perspektywy może wydawać się dość dziwny – państwo przeżywa przecież apogeum pomyślności, złoty wiek kultury, szczytowy okres potęgi i prestiżu w Europie. Równocześnie pojawia się refleksja wynikająca ze znajomości późniejszych kolei historii – czyżby Kochanowski miał rzeczywiście prorocze poczucie klęski? Genezę tego zjawiska możemy upatrywać w postrzeganiu historii w kategoriach analogii i powtórzeń. W renesansie często porównywano dzieje ówczesnych krajów z dziejami np. Rzymu czy Jerozolimy. Można powiedzieć, że Kochanowski kierując się tymi samymi pobudkami wybrał właśnie Troję, gdzie jej upadek był winą Trojan popełnioną wobec własnej ojczyzny. Posłużył się jej obrazem, aby uświadomić sobie współczesnym groźbę, która może się spełnić, jeśli zostanie zlekceważona. Wiadomo, że Troja upadła, ale Polska nie musi. Nie jest więc to jednoznaczne proroctwo. Powiedziałabym raczej, że Kochanowski zastosował nową dla renesansu formę publicystyki przekazując swój komentarz ustami postaci, nigdy od siebie.
b) Adam Mickiewicz Dziady cz. III
- mesjanizm w trzeciej części Dziadów;
Kolejnym ważnym, profetyczno-publicystycznym dramatem jaki chciałabym omówić jest trzecia część „Dziadów”. Dotyczy on stosunkowo świeżej historii, ponieważ został napisany po wydarzeniach związanych z upadkiem powstania listopadowego. Dlatego też Mickiewicz skierował do rodaków ten dramat o przeszłym i współczesnym męczeństwie Polski.
W całym utworze jako zasada naczelna w przedstawieniu wypadków historycznych panuje idea niewinnej ofiary i okrutnego prześladowcy. Już w przedmowie ucisk panujący w Polsce autor przyrównuje do prześladowań pierwszych chrześcijan. Posługuje się takimi analogiami jak rzeź niewiniątek czy ofiara Chrystusa aby zbudować nastrój niezwykłej podniosłości. I tak jak umęczony Chrystus zmartwychwstał tak i umęczony naród powstanie z ucisku co będzie kresem niewoli i niesprawiedliwości na świecie. Zwyczaj odwoływania się do symbolów religijnych dla wyrażenia uczuć patriotycznych spopularyzowała właśnie poezja romantyczna. Mickiewicz głęboko wierzył, że opatrzność kieruje historią ludzkości, że w planach boskich naród polski ma własną misję do spełnienia. Polska – jak Chrystus – stać się miała odkupicielem, Mesjaszem narodów.
- Widzenie Ks. Piotra obrazem przyszłości Polski;
Takie rozumienie misji narodu polskiego wyraziło się w proroczej wizji Ks. Piotra. W scenie V ks. Piotr widzi upadek Polski pod postacią męki Chrystusa. Zaborcy są oprawcami. Ofiara ich to Polska z okresu rozbiorów, i Polska uosobiona w chłopach wileńskich, których teraz właśnie więżą, biją i wywożą, i Polska powalona w powstaniu listopadowym, które oczyma proroka ogląda ks. Piotr. Wszystkie te wypadki, przeszłe, obecne i przyszłe, skupione są w jednym obrazie śmierci narodu polskiego na krzyżu. Męka ta jest tym samym zapowiedzią jego zmartwychwstania. Wypełnienie do końca ofiary jest gwarancją przyszłego tryumfu pokonanego narodu. Dlatego Ks. Piotr jest pewny zmartwychwstania Polski.

- wieszczenia Dziadów drezdeńskich a historia narodu;
Wizja upadku powstania listopadowego była prorocza tylko w ramach czasowych dramatu, z perspektywy r. 1824, w którym rozgrywa się scena V. Dla Mickiewicza, gdy pisał III cz. Dziadów oraz jego czytelników upadek powstania był już przeszłością choć niedawną. Natomiast wizja zmartwychwstania Polski była zapowiedzią przyszłości, zarówno dla Ks. Piotra oraz Mickiewicza, a także dla jego czytelników w roku wydania i wielu kolejnych latach. Jeszcze długo zadawali sobie pytanie czy będzie Polska. To samo pytanie zadawał ks. Piotr Bogu. A zwątpienie w sens ofiary, w zmartwychwstanie Polski, sprawiedliwość dziejową jest w III cz. Dziadów grzechem śmiertelnym, wystawia na szwank duszę. Polakom jeszcze długo przyszło oczekiwać na powrót Polski na mapę Europy, jednak niewątpliwie dramat Mickiewicza pokrzepiał dusze ówczesnych Polaków w trudnych czasach oczekiwania na „zmartwychwstanie”.
- poeta-prorok
Wieszczenia w „Dziadach” drezdeńskich możemy odczytywać jako deklaracje Mickiewiczowskiego profetyzmu. Możemy sobie na to pozwolić głównie za sprawą prozaicznej przedmowy. Poza tym w momencie wydania „Dziadów cz. III”, Mickiewicz cieszył się sławą wielkiego poety będącego (będącym?) w literaturze rzecznikiem aspiracji wolnościowych narodu za sprawą „Konrada Wallenroda”. W takim przypadku ponowne użycie imienia Konrad tym razem w omawianym przeze mnie dramacie, choć akurat w innym jego fragmencie, łatwo nabiera charakteru maski autora. Potwierdza to też powiązanie przedmowy, w której jest mowa o tym, że tylko jednemu z wygnańców udało się wydobyć z Rosji, z późniejszą deklaracją „będziesz znowu wolny” wypowiedzianą przez Anioła do Więźnia (w prologu) oraz słowami ks. Piotra „To dziecię uszło”. Trzykrotne powtórzenie motywu pozwala identyfikować autora przedmowy i Więźnia – Konrada z zapowiedzianym w widzeniu zbawicielem narodu.
c) Stanisław Wyspiański Wesele
- geneza dramatu Wyspiańskiego i podobieństwa między Dziadami drezdeńskimi a Weselem;
W literaturze polskiej pojawił się jeszcze jeden dramat o którym warto wspomnieć, zwłaszcza ze względu na podobieństwa łączące go z „Dziadami” drezdeńskimi. Mam na myśli „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego.
Podobieństwa te zaczynają się już na płaszczyźnie genezy utworów. Zalążnią III części Dziadów był proces i więzienie filomatów, wprowadzony przez Mickiewicza do dramatu z całym realizmem, a nawet autentycznością postaci i szczegółów. W dziele Wyspiańskiego zalążnią podobną było wesele bronowickie wprowadzone przez poetę do utworu z podobnym autentyzmem, choć tutaj charaktery postaci uległy pewnym przeróbkom. Podobieństwa między oboma (?) utworami opierają się też na tym, że problematyka dot. przyszłości pojawia się w partiach wizjonerskich a nie realistycznych. W „Dziadach” obecna jest ona w Wielkiej Improwizacji oraz Widzeniu ks. Piotra. Z kolei w „Weselu” Wyspiański umieścił tę problematykę w scenach kontaktów żywych ludzi z „osobami dramatu”, czyli np. Chochołem, Stańczykiem czy Wernyhorą.
- charakter oraz funkcja pojawiających się w dramacie zjaw (zwłaszcza Wernyhory i Chochoła);
Wyspiański wprowadził do swojego dramatu cały zastęp zjaw. Dlaczego? Kazimierz Wyka w „Legendzie i prawdzie o „Weselu” uważa, że są to po prostu ukrywane na co dzień rozterki i pragnienia polityczne głównych bohaterów. Są one także sposobem interpretacji historii narodowej, odsłaniają wielkie karty historii, ale przypominają także o dniach hańby narodowej (Branicki, Szela). Poza tym między nimi pojawia się też tradycyjny upiór ludowy. Rola tych wszystkich zjaw jest ustalona przez Chochoła – tajemniczego stwora ze słomy, który mówi: „co się w duszy komu gra, co kto w swoich widzi snach:/ czy to grzech czy to śmiech/ (...) na Wesele przyjdzie w tan”. Skupię się na najważniejszych według mnie zjawach Wernyhorze i właśnie Chochole.
- wątek Wernyhora – Gospodarz – Jasiek – Chochoł (symbolizm wątku wizyjnego);
Warto wiedzieć, że Wyspiański zaczął pisać „Wesele” właśnie od sceny Wernyhory z Gospodarzem i wątek z ich udziałem jest chyba najciekawszy. Zakończenie rozgrywające się między Wernyhorą, Gospodarzem, złotym rogiem zgubionym przez Jaśka i Chochołem, na skutek tego obejmującym władze nad weselnikami zostało skonstruowane wg zasad symbolicznej poetyki teatralnej.
Wernyhora jest postacią nawiązująca do obrazu Jana Matejki. Zjawa ta ma kluczowy wpływ na bieg akcji całego utworu, zapowiada odrodzenie Polski, stanowi symbol wskrzeszenia kraju. Postać Wernyhory pełni funkcję zwiastuna budzącego dusze z drętwoty i zwołującego ludzi na wielkie powstanie Jako przywódcę wybiera Gospodarza, dając mu Złoty Róg - symbol ducha kierującego narodem, dodającego mu sił do działania. – Pozostawia mu misję, której ten nie potrafi wypełnić. Wydaje mi się, że Wyspiański posłużył się postacią Wernyhory, aby ukazać zapowiedź odrodzenia Polski drogą powstania ogólnonarodowego. Niestety Polacy nie są zjednoczeni. Brak solidaryzmu społecznego. Chłopi chcą walczyć ale brak im przywódcy, a inteligencja nie dorosła do tej roli.
- satyryczno-tragiczny sens Wesela a obraz ówczesnej Polski;
Zakończenie Wesela posiada tylko jeden wydźwięk ideologiczny. Nie należy się doszukiwać innych znaczeń niż to w jaki zrozumieli współcześni. Dramat ten otworzył wtedy ludziom oczy, co najlepiej obrazuje tytuł artykułu opublikowanego w jednej z gazet – „Pokolenie frazesu”.
Sprawa „Wesela” nie jest skomplikowana. Pod dość przyjemną formą dramatu, między dość zabawnymi scenami kryje się tragiczny sens „Wesela”. Wyspiański pokazuje jak daleki jest naród polski od mobilizacji do walki o wolność.
2. ZAKOŃCZENIE – podsumowanie funkcji i wpływu wyżej wymienionych wróżb na naród Polski.
O profetyzmie polskich dramatów można mówić jeszcze długo. Czuję, że nie wyczerpałam tego tematu, zwłaszcza omawiając „dziady” drezdeńskie gdzie ominęłam niezwykle istotne znaczenie Wielkiej Improwizacji. Podsumowując wpływ wymienionych wróżb na naród Polski nie trudno dostrzec wspólne cechy. Ich autorzy nie mieli cudownego daru jasnowidzenia. Dzisiaj prawdopodobnie nazwalibyśmy ich wybitnymi politologami, gdyż mieli doskonały zmysł analizowania sytuacji politycznej. I tak Kochanowski czuł, że choć Polska znajdowała się wtedy w szczytowej formie ten stan nie potrwa długo (a warto zauważyć, że rozbiory były dopiero dwa wieki później). Z kolei Wyspiański dostrzegł „rozlazłość” narodu Polskiego i brak jego solidarności. Obaj ostrzegali przed zgubnymi skutkami takiego stanu rzeczy. Co z Mickiewiczem? Myślę, że jego wizja miała na celu głównie pokrzepienie serc Polaków w momencie kiedy ich sytuacja praktycznie nie mogła być gorsza.
Uniwersalność sensów i szerokość uogólnień zawartych w omawianych przeze mnie dramatach stwarzają możliwość uaktualnienia ich w świadomości kolejnych pokoleń. Także dziś.


Plan wypowiedzi w pliku. Tam też są źródła.
Z prezentacji dostałam na maturze 100%.
Pozdrawiam
JeSka

Dodaj swoją odpowiedź