Buddyzm a chrześciajństwo

W V wieku przed Chrystusem Indie przeżywały okres religijnej reformacji. Jej wynikiem było powstanie dwóch nowych religii: dżinizmu – nie posiadającego dziś większego znaczenia, i buddyzmu – liczącego obecnie pół miliarda wyznawców.

Twórca buddyzmu był synem króla niewielkiego państewka na granicy indyjsko-nepalskiej. Budda urodzony około 560 r. przed Chrystusem, zmarł około 480 r.; według tradycji cejlońskiej nirwanę osiągnął w 543 r. i dlatego w Indiach obchodzono 2500-lecie jego nirwany w 1956 r.

Przez 29 lat żył na ojcowskim dworze w przepychu królewskim. Posługując się imieniem rodowym Gautama opuścił żonę, uciekł z domu i w czasie kilku lat poznał życie ascetów bramińskich. Ani bogactwo, ani umartwienia nie przyniosły mu szczęścia. Wówczas stał się Buddą, to znaczy „Przebudzonym”, „Oświeconym”. Misję swą rozpoczął od nawrócenia w Benares w swych pięciu towarzyszy. Tam wprawił w ruch tzw. „koło nauki” – symbol buddyzmu – wygłaszając słynne kazanie w Benares, zawierające istotę nauki nowej religii. Do osiemdziesiątego roku życia wędrował po północnych Indiach nauczając, dokonując wielu cudów, pozyskując wyznawców oraz mnichów i mniszki.

Życie Buddy otoczone jest wielu legendami i podaniami uzasadniającymi niektóre rysy jego nauki.
Nauka Buddy szerzyła się bardzo szybko po subkontynencie indyjskim, głoszona przez młodych jego wyznawców. W III w. przed Chrystusem protektorem buddyzmu był cesarz Asioka, który edyktami rytymi w kamieniu wzywał do przestrzegania etyki Buddy. W następnych stuleciach buddyzm został wyparty z Indii, ale stał się religią światową. Pojawiły się w nim dwie tendencje i odłamy. Buddyzm oparty na świętych księgach Tipitaka przyjął nazwę hinajana („mały wóz” do zbawienia), gdyż przeznaczony jest jednie dla mnichów. Oprócz Sri Lanki istnieje on w Birmie, Tajlandii, Kambodży i liczy kilkadziesiąt milionów wyznawców.

Drugi kierunek buddyzmu, bardziej liberalny, zwie się mahajana („wielki wóz” do zbawienia), gdyż przeznaczony jest nie tylko dla mnichów, ale także dla świeckich. Wprowadzono pewne formy kultu, a samego Buddę zaczęto uważać za Boga, czcić jego relikwie i miejsca jego pamięci. Zwolennicy mahajany powoływali się na wielką liczbę sutr, czyli tekstów pouczeń Buddy, które dotąd były nieznane. Pierwsze tysiąclecie po Chrystusie cechuje się niezwykłym dynamizmem misyjnym buddyzmu mahajana. Objął on Indochiny, Indonezję, wschodni Turkiestan, Chiny, a stąd dotarł do Japonii i Koreii.
Od V w. po Chrystusie w łonie mahajany rosło zamiłowanie do obrzędów i ceremonii. Wyłoniła się trzecia faza buddyjskiej nauki o zbawieniu, która przeszła do historii jako trzeci „wóz” pod nazwą mantrajana (wóz formuł magicznych”) lub wadżrajana („wóz diamentowy”). Wyznawcy trzeciej odmiany buddyzmu zajmowali się głównie czynnościami magicznymi i święceniami; dostosowali się do obrzędów ludowych, przejmując kult bogini i obrzędy erotyczne.

Mahajana i mantrajana w Tybecie przybrały w VII w. po Chrystusie swoistą postać lamaizmu; kapłani zwą się lamami („wyższymi”). Po kilku wiekach duchowni stali się tu wielką potęgą, sprawując nie tylko władzę duchową, ale i świecką, na czele z dalajlamą, którego uważa się za aktualne wcielenie Buddy. Z dwóch sekt lamaizmu (czerwonej i żółtej) zdecydowaną przewagę posiada żółta, której duchowni obowiązani są do celibatu i wyznaczają dalajlamę. Kult, rytualizm są bardzo rozbudowane. We wspaniałych świątyniach składa się ofiary nie krwawe nie tylko Buddzie i bogom, ale i demonom. Rozpowszechnione są młynki religijne poruszane ręką lub wodą, wprawiające w ruch pisane formułki modlitw; wprawianie w ruch takiego młynka uważa się za zasługę równą odmawianiu modlitwy.

W XVI w. lamaizm nawrócił Mongolię, a później pozyskał syberyjskich Buriatów i Kałmuków.
W XIX w. – pod wpływem tłumaczeń ksiąg świętych – w Europie zach. i Ameryce zaczęły powstawać gminy buddyjskie. W Niemczech mądrość buddyjską szerzyli Schopenhauer i Ryszard Wagner.

Księgi święte
Nauka Buddy spisana została w I w. przed Chrystusem w języku pali, jednym z dialektów środkowoindyjskich, a wcześniej, przez czterysta lat była przekazywana ustnie. Kanon palijski stanowi dużą bibliotekę. Dzieli się na trzy części zwane pitaka (kosze): „kosz dyscypliny zakonnej” (vinaja-pitaka), „kosz przypowieści” (sutta-pitaka) i „kosz scholastycznej dogmatyki” (abdindhamma-pitaka).

Dla poznania nauki Buddy najistotniejszy jest „kosz pouczeń, przypowieści”. Są to kazania „Oświeconego”, poezje i modlitwy oraz zbiór legend o wcieleniach Mistrza. Wiele tekstów posiada dużą wartość literacką, zwłaszcza poetycką. A przy tym podane są wzniosłe wskazania etyczne:

„Znieważył mnie, walczył ze mną,
Ograbił i pokonał mnie;
Kto myśl taką precz odrzuci,
W tym zawiść sama wygaśnie.
Zawsze tak było na świecie,
Że wrogość nic nie zwycięży wrogości,
Tylko miłość zawiść gasi,
Bo takie jest wieczne prawo.”

Święte księgi mahajana mają inny charakter. Budda uważany jest tam za istotę pozaziemska, otoczony bywa tysiącami mnichów i bogów, czyni mnóstwo cudów. Do piękniejszych miejsc należy swoiste ślubowanie ludzi pobożnych, że jako bodhisattwi, a więc kandydaci na przyszłych buddów, zawsze będą czynić dobrze:
„Choć inni grożą, nas znieważają,
Chociaż oszczerstwa nigdy nam nie skąpią,
My jednak zawsze wierni być regule
I bez szemrania znieść to chcemy godnie.”

Tybetańczycy wyznający lamaizm mają dwa zbiory ksiąg świętych: kandrżur – sto osiem i tandrżur – dwieście dwadzieścia pięć tomów; częściowo są to tłumaczenia z indyjskiego, częściowo zaś dzieła lamów.

Nadziemskie siły
Odwieczne prawo świata (dharma) rządzi wszystkim. Prawo świata jest dla buddystów tym, czym w innych religiach bywa stworzyciel i sędzia świata. Buddyzm nie wierzy w żadnego wieczneg oboga, ale uznaje wiele przemijających bóstw. Świeccy czczą bóstwa dlatego, by uzyskać dobra ziemskie. Istnieje jednak przekonanie, że bogowie nie mają wpływu na losy świata ani na zbawienie. Zbawienie zdobywa człowiek własnymi siłami. Dla mnichów dawniej ważniejsi byli święci niż bogowie, którzy nic nie wiedzą.

W późniejszym buddyzmie, mahajanie i wadżrajanie, bogom przyznano większe znaczenie i otoczono obrzędami. Późniejszy buddyzm cechuje duża liczba bóstw żeńskich – towarzyszek buddów i pobożnych.
W hinajanie najbardziej czczony jest Gautama Budda. Jego niezwykłe przymioty i czyny w tym życiu i poprzednich istnieniach opiewają pisma oraz kazania. W odłamie mahajanie sądzi się, że buddów jest tak wielu, jak ziaren piasku w Gangesie. Buddowie z ludzi o nadnaturalnej sile ducha wznoszą się bardzo wysoko, stają się nadziemskimi długowiecznymi istotami i w wyższych światach obdarzają wiernych łaską.

W wadżrajanie buddowie uważani są za bogów. Oddaje się również cześć bodhisattwom, którzy oczekują na stanie się buddami. Żyją oni w wyższych światach i gotowi są służyć pomocą pobożnym.

Kult
W najdawniejszych czasach przy składaniu ofiar bogom buddyści korzystali prawdopodobnie z kapłanów bramińskich. Nie brali udziału jedynie przy ofiarach krwawych, potępionych przez Buddę. Troską o dusze zajmowali się mnisi wędrowni lub żyjący w klasztorach. Mnisi zachowywali celibat, jedli tylko do południa użebrany pokarm, posiadali miskę żebraczą, brzytwę, igłę i sitko. Kandydat do zakonu porzucał świat przyjmując pierwsze święcenia, a po okresie przygotowania – drugie. Mniszek w hinajanie jest niewiele. Często mnisi przyjmowali jeszcze trzecie święcenia, składając ślub bodhisattwy, a więc kandydata na stanie się buddą.

W wadżrajanie mnisi przekształcali się w kapłanów bez ślubu czystości. Ich zadaniem było przewodzenie obrzędom i czynnościom magicznym. Szacunkiem cieszą się wielcy czarownicy, z uwagi na cudowną moc i wiedzę tajemną.

Buddyzm hinajana w kulcie ogranicza się w dniu nowiu i pełni do recytacji tekstów, kazań i spowiedzi; także do kultu relikwii i pomników Buddy. Czczono również symbole i posągi „Oświeconego”.

Bardziej rozwinięty jest kult w mahajanie. Obrzędom towarzyszy bogaty ceremoniał, muzyka i kadzidło. Przyczyną rozwoju kultu jest przekonanie, że buddowie nawet po osiągnięciu nirwany mogą udzielać swej łaski.

Najbardziej rozbudowane obrzędy znajdują się w wadżrajanie. Kontakt z mocami nadprzyrodzonymi trzeba nawiązać myślą, słowem i ciałem, czyli w medytacji, w wymawianiu formuł magicznych i wykonywaniu przepisanych gestów. Wprowadzono też obrzęd wtajemniczenia oraz tajemne obrzędy.


Budda ogłasza pięć przykazań obejmujących zakaz: zabijania, kradzieży, kłamstwa, niedozwolonych stosunków płciowych, picia napojów upajających. Świeccy mają nadto hojnie wspomagać mnichów, budowę klasztorów, składać śluby na pewien czas. Mnichów i świeckich obowiązuje święcenie dni świętych. Drogę do zbawienia wyznacza szlak tzw. „ośmiorakiej ściezki”:
1. właściwy pogląd – wiedza o czterech „świętych prawdach” tyczących powszechności cierpienia, powstawania cierpienia, usuwania cierpienia („usunięcie pragnienia przez całkowity zanik pożądań”) i drogi do tego prowadzącej;
2. należyte usposobienie – wolne od pożądania, nieżyczliwości i przemocy;
3. właściwa mowa – wolna od kłamstwa, oszczerstwa, wymyślania, łajania i gadulstwa;
4. właściwe postępowanie – unikanie zabójstwa, kradzieży, nieczystości;
5. właściwe życie – wykonywanie zawodu, który nie krzywdzi innych i nie powoduje ich śmierci;
6. właściwe dążenie – tłumienie uczuć zgubnych i rozwijanie uczuć zbawiennych;
7. właściwa rozwaga – rozsądny stosunek do ciała, wrażeń, myśli i dharmy (prawa, nauki);
8. należyte zatopienie się w sobie, czyli medytacja, której przypisuje się szczególne znaczenie, opisując różne jej stopnie, pozycje ciała, regulowanie oddechu itp. Medytacja pozwala wznieść się do wyższych stanów świadomości i uwolnić się od przekleństwa egzystencji.

Buddyzm a chrześcijaństwo

Przekład świętych ksiąg buddyjskich z języka pali i sanskrytu przyczynił się do fascynacji buddyzmem w Europie XIX wieku. Niektórzy , jak filozof Schopenchauer, zaczęli głosić pośpiesznie: „Chrystianizm jest jedynie buddyzmem zaszczepionym na drzewie judaizmu”. Warto więc porównać dwie sprawy: zdarzenie z życia Chrystusa i Buddy oraz inne cechy obu religii, które rzekomo mają wskazywać na wpływ buddyzmu na chrześcijaństwo.

Niektórzy badacze dostrzegają podobieństwo między życiem Buddy a Chrystusa w następujących wydarzeniach: mędrzec Asita ubolewający, że nie doczeka „przebudzenia” Buddy, przypomina starca Symeona oczekującego na Zbawiciela; kuszenie Buddy po jego wtajemniczeniu jest prototypem kuszenia Chrystusa przez szatana; chodzenie Jezusa po morzu, cudowne nakarmienie tłumów, pochwała wdowiego grosza i Matki Chrystusa mają swoje odpowiedniki w pismach buddyjskich.
Okazuje się, że w początkach chrześcijańskiej ery buddyzm był nieznany na Zachodzie. Żadna historyczna wzmianka o jego twórcy nie przechowała się u pisarzy kościelnych. Buddyści i chrześcijanie – zdaniem niektórych uczonych – spotkali się dopiero z końcem I w. po Chrystusie w Babilonie. Ojciec Kościoła, Klemens Aleksandryjski (150-215) wspomina o Buddzie jako o kimś dalekim i nieznanym. Dopiero w następnych wiekach kontakt między obu religiami stał się częstszy.
Jak więc ostatecznie wytłumaczyć podobieństwo niektórych epizodów ewangelicznych z życiem Buddy?
Podstawową zasadą porównawczą jest konfrontowanie całości z całością, a nie fragmentu z fragmentem.
Potrójne kuszenie Chrystusa stanowi określoną całość, która – jak i pozostałe sceny – wiąże się z koncepcją Odkupienia i Odkupiciela w obu religiach. Buddyzm nie odwołuje się do mocy boskich; każdy wyznawca tej religii sam siebie zbawia; Budda nie jest zbawicielem; jego kult upowszechnia się dopiero w buddyzmie późniejszym. Kuszenie Buddy (było ono wielokrotne, a nie tylko trzykrotne) jest jego osobistym przeżyciem bez wpływu na cała religię. Tymczasem chrześcijaństwo jest chrystocentryczne. Chrystus jest Odkupicielem. Odkupienie wiąże się z utrzymaniem więzi z Chrystusem i jest możliwe jedynie na mocy Jego zasług. To jest istotne w chrześcijaństwie i buddyzmie – i tu jest diametralna różnica między obiema religiami. Zewnętrzne podobieństwa pewnych epizodów ewangelicznych z buddyjskimi SA czymś nieistotnym i drugorzędnym.

Odnośnie do podobieństw między niektórymi rysami nauki chrześcijańskiej a buddyjskiej należy się trzymać tej samej metody: całość porównywać z całością.
Buddyzm posiada określone zasady religijno – etyczne, swoje obrzędy, własne życie zakonne mnichów i mniszek. Życie wspólne zakonów buddyjskich oparte na ślubie ubóstwa przypomina pod jednym względem chrześcijańskie zakony żebracze. Wszystko to jednak jest drugorzędne w porównawczej historii religii. Wprawdzie Buddy i Chrystus nauczali w przypowieściach, ale nie forma przypowieści, będącej ulubionym gatunkiem literackim Wschodu, jest istotna, lecz treść nauczania.
Religia – z istoty swej – określa stosunek człowieka do Boga. Pierwotny buddyzm jest raczej systemem filozoficzno-etycznym niż religią, gdyż sprawa bogów go w ogóle nie interesuje. Natomiast chrześcijaństwo z natury swej jest teizmem, monoteizmem, w którym związek człowieka z Bogiem jest jasno i wyraźnie określony.
Buddyzm jako światopogląd jest pesymistyczny, jednostronnie dostrzegając tylko ciemne i przykre strony życia; a przecież życie nie jest jednym pasmem cierpień i udręk. Chrześcijaństwo widzi również radość życia, zaś w cierpieniu dostrzega możność uzupełniania – na ludzką miarę – tajemnicy Odkupienia, oczyszczenia i zebrania zasług na niebo. Kresem buddyzmu jest nirwana pojęta jako zakończenie wędrówki dusz i wcieleń; kresem chrześcijaństwa jest wieczne zbawienie.

Trzecią cechą pierwotnego buddyzmu jest ezoteryzm: zasadniczo jest to religia żebrzących mnichów. Świeccy przez popieranie życia zakonnego mogą sobie zasłużyć, aby w powtórnym wcieleniu stali się mnichami i tak osiągnęli nirwanę. Natomiast chrześcijaństwo z istoty swej jest uniwersalistyczne: dla wszystkich, a nie tylko mnichów i anachoretów. Dopiero buddyzm późniejszy – mahajana i wadzrajana – stał się bardziej otwarty na świeckich, ale też zmienił się bardzo w relacji do pierwotnego.
Tak więc mówiąc o podobieństwach, trzeba pamiętać też o podstawowych różnicach między buddyzmem a chrześcijaństwem.
Z drugiej strony należy dowartościować wysokie i wzniosłe postulaty etyczne buddyzmu, szczególnie dotyczące opanowania nienawiści, namiętności, zdobycia się na przebaczenie, przestrzegania przykazań.
Zasługi buddyzmu dla ludzkości jako jednej z grona wielkich religii świata docenia Sobór Watykański II: „Buddyzm, w różnych swych formach, uznaje całkowitą niewystarczalność tego zmiennego świata i naucza sposobów, którymi ludzie w duchu pobożności mogliby albo osiągnąć stan doskonałego wyzwolenia, albo dojść czy to o własnych siłach, czy z wyższą pomocą do najwyższego oświecenia” (DRN 2).
Paweł VI przypomina, że w religiach niechrześcijańskich „przejawia się echo głosów tych, którzy przez tysiące lat szukali Boga, wprawdzie w sposób niedoskonały, ale często szczerze i należycie. Religie te, posiadające godne podziwu dziedzictwo tekstów głęboko religijnych, nauczyły wiele pokoleń ludzi modlić się. W nich znajdują się niezliczone nasiona Słowa. Dlatego są przygotowaniem do Ewangelii” (Evangelii nuntiandi 53).
Z kolei Jan Paweł II wskazuje, że „wierzyć po chrześcijańsku to znaczy tym głębiej przyjmować, wyznawać i głosić Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem, im bardziej Jego znaki, Jego odbicie i niemal Jego zapowiedź ukazują się w wartościach innych religii” (5 VI 1985).

Dodaj swoją odpowiedź