„Absolutna wolność człowieka skończyłaby się chaosem” (A. Kępiński). Przedstaw swoje rozważania o granicach wolności człowieka inspirowane literaturą i filmem.

Wolność – co to jest dla człowieka? Brak przymusu, sytuacja, w której możemy dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji … Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), może oznaczać brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność prasy, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.
Ale zastanówmy się, jakiej wolności ludzie pragną czy takiej jak wymieniłem wyżej, czy są może jednostki takie które pragną wolności absolutnej?
Bezwarunkowa swoboda – marzenie wielu, lecz co za tym się kryje? Brak kar, brak jakichkolwiek zobowiązań, brak odpowiedzialności za swoje czyny…
Czy aby na pewno to jest dobre? Czy może najlepszym rozwiązaniem społeczeństwa będzie jednak pozostanie przy wolności słowa, religii, prasy, zgromadzeń oraz wolności gospodarczej?
W literaturze oraz w filmie jest wiele przykładów przekazania naszemu pokoleniu rozważań na ten temat.

W utworze „Zbrodnia i Kara” mamy przykład człowieka, który chciał być wolny… Uważał, że istnieje rasa Napoleonów, czyli ludzi, którzy swoim zachowaniem, rozumowaniem, i czynami są wolni od wszelkich rzeczy, że są nietykalni, i że jest jeszcze rasa tzw. wesz, czyli podludzi. Aby sprawdzić czy może się uważać za wolnego Napoleona zabił staruszkę. Przez większość czasu spędzonego nad tą lekturą zauważyłem jak zmienia się psychika Raskolnikowa.
Był on człowiekiem wykształconym. Lecz w miarę jak dochodziło do niego to, co zrobił i postępowało śledztwo w sprawie tejże zbrodni, stawał się coraz bardziej obłąkany. I gdy tylko sobie pomyśle, co by było gdyby… kiedy cała ludzkość również chciałaby sprawdzić jego teorię. Co by było z naszymi rodzinami? Z naszymi rodzicami, rodzeństwem, wujostwem, sąsiadami, bliskimi. Przecież każdy mógłby sobie pomyśleć, że przecież oni nie są już potrzebni społeczeństwu i ich zabić. A później gdyby sobie każdy uświadomił swój czyn mogłoby być za późno, bo społeczeństwo nie potrafiłoby już sobie pomóc i poprzednia zbrodnia pociągałaby następną.
Uważam, że ta książka posiada głębokie przesłanie do ludzi, szczególnie tych z „wyższych sfer”. Po prostu każdy musi przestrzegać danych praw.

„Granice” Z. Nałkowskiej poruszają temat granic człowieka. Utwór ten porusza temat, że człowiek nie może być absolutnie wolny, ponieważ wtedy przekracza granice moralności, człowieczeństwa. Tak jak główny bohater tej książki. Zenon Ziembiewicz. Był zamożnym człowiekiem, który wykorzystał biedną Justynę. Zaszła w ciążę. Każdy prawdziwy mężczyzna, który posiada honor wziąłby na siebie odpowiedzialność za swoje czyny, lecz nasz bohater jak wiemy tak jak każdy człowiek dostał od Boga wolną wolę i wolał skorzystać
z niej i postąpił okropnie. Nie powiedział, wprost aby usunęła ciążę, ale też nie poprosił, aby urodziła dziecko, lecz tylko zostawił jej pieniądze i odszedł.

Pomyślmy, co by się działo na naszym już i tak okrutnym świecie, gdyby większość ludzi pozwalałaby sobie na tzw. skok w bok, nikt nie byłby wierny swojemu partnerowi. Człowiek stałby się zwierzęciem, a tak bardzo się tego boimy. Gdybyśmy zdradzali tak bliskie nam osoby, to czy mielibyśmy jakieś skrupuły robić to z innymi? Nie wydaje mi się. Według mnie, nie możemy sobie pozwolić na przekraczanie naszych zasad moralnych w imię tak zwanej „wolności” człowieka.

Kolejnym poruszonym w mojej pracy utworem będzie „Folwark Zwierzęcy”. Tekst ten opisuje drogę do wolności pewnego tytułowego gospodarstwa. Zwierzęta tak bardzo pragnęły się uwolnić z rąk swojego aktualnego pana, że postanowiły zrobić rewolucję.
Udało im się i na początku panowania świń, które były najinteligentniejsze panował tam dobrobyt. Lecz w miarę upływu czasu ukazana jest przemiana wewnętrzna naszej władzy i pokazany jest upadek wolność. Ten tzw. „rząd”, aby stworzyć dla siebie taką osadę wolności zniewolił inne zwierzęta. Zapomniano o dawnych prawach lub je zmieniano.
Gdy czytałem tą książkę od razu nasunęły mi się na myśl państwa totalitarne i wolność absolutna ich tyranów.
Orwell doskonale przeniósł na papier prawdę o rządach despotów.
Według mojej oceny człowiek powinien pragnąć wolności, ale nie takiej jaką posiadają przywódcy dyktatorscy, ponieważ to doprowadzi znów do powstania terroru.

Ostatnim poruszonym w mojej pracy dziełem będzie, „Equilibrium”. Jest to film, którego reżyserem był Kurt Wimmer. Na początku tego filmu dowiadujemy się, że człowiek będący niewolnikiem własnych uczuć jest
w stanie podjąć bratobójczą walkę, a nawet jest w stanie poświęcić ludzkość. Dlatego po wybuchu III wojny światowej ludzkość, która przeżyła zdecydowała się uwolnić od uczuć i stworzyła lek o nazwie Librium, którego działanie likwidowało uczucia. Wydawać by się mogło ze to będzie państwo idealne pod każdym względem, zero wojen, brak kłótni, brak morderstw… Jest jednak jeden problem… Wprawdzie ludzkość uwolniła się od uczuć, ale co to za życie bez poczucia, że jest się kochanym. Jak można żyć bez najważniejszej w życiu rzeczy? Dlatego właśnie podczas oglądania filmu dowiadujemy się ze są ludzie, którzy nie chcą brać tego leku, bo twierdzą, że życie bez uczuć to wbrew słowom władz państwa jest zamknięciem wolności człowieka, a nie jego uwolnieniem. Główny bohater John Preston należy do specjalnej jednostki zwanej Klerykami Grammatonu. Zajmowali się oni zwalczaniem właśnie tych rebeliantów. Lecz pewnego dnia po zetknięciu się z kochanką jednego
z „uczuciowców” sam zaprzestaje brać leków i odczuwa na własnej skórze te wszystkie doświadczenia normalnego człowieka. Następnym etapem tego człowieka jest walka z systemem. Film można nazwać remake’em „Roku 1984” Orwella i gdy przyglądniemy się głębiej jego fabule, zobaczymy, do czego są zdolni ludzie, aby uzyskać wolność. Gdy oglądamy pierwsze pół godziny filmu wydaje nam się, że to Ci tzw. „uczuciowcy” chcą zniszczyć wolne społeczeństwo. Ale gdy tylko zastanowimy się nad sensem przesłania zobaczymy, że tak naprawdę to człowiek staje się więźniem państwa, bo to ono decyduje o wszystkim.
Dlatego uważam, że nie wolno nam pozwolić uwalniać się od uczuć.

Podsumowując moje rozważania na temat wolności absolutnej muszę zauważyć, że zawsze i w każdym społeczeństwie znajdzie się ktoś, kto zapragnie wybić się ponad wszystkich i będzie pragnął całkowitej
i bezwarunkowej swobody. Lecz ja uważam, że takich ludzi powinno się potępiać. Ludzie potrzebują danych ograniczeń, takich jak moralność, czy prawo państwowe, w innym przypadku zapanowałby chaos. Ludzie powinni mieć możliwość wolnej wypowiedzi, powinni móc sobie sami wybierać religie, prace, ale pod żadnym pozorem nie powinno im być wolno wykroczyć poza granice zdrowego rozsądku, który to nakazuje człowiekowi nałożyć w pewnych sprawach kajdany na swoje postępowanie.
Tak, więc z całą pewnością mogę stwierdzić, że absolutna wolność człowieka skończyłaby się wielkim chaosem.

Dodaj swoją odpowiedź