Jak rozumiesz słowa św. Piotra: "Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was"?

Chciałabym przedstawić moją interpretację słów św. Piotra: "Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was".
Wszystkie nasze troski, problemy, przeciwności losu powinniśmy złożyć na barki Boga, bowiem On nas powołał do życia i bardzo nas kocha. Na znak tej miłości Jezus wziął na Swoje ramiona krzyż zbudowany z naszych grzechów, a potem umarł na tym krzyżu, abyśmy kiedyś mogli Zmartwychwstać. Powinniśmy bezgranicznie Mu zawierzyć i oddać się, bo On jedyny nigdy nas nie opuści w trudnych chwilach. Musimy Mu ufać i kochać tak mocno, jak On nas, bo Jemu zależy na nas. Jezus dba o każdego człowieka, zarówno o pobożnego, jak i tego grzeszącego, dlatego w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji pozwala nam znaleźć optymalne wyjście, jeżeli oczywiście ten problem powierzymy Mu. Taka postawa daje nam nadzieję, że każdy problem da się rozwiązać, jeżeli tylko powierzymy go Bogu. On nigdy nas nie zostawi, nie zdradzi, nie opuści, nie wykpi, czy wyśmieje. Jezus kiedyś, taj jak my był człowiekiem, który cierpiał i stykał się z przeciwnościami dnia codziennego, dlatego łatwo jest Mu zrozumieć nasze problemy i "wziąć na siebie rozwiązanie ich". Myślę, że Jezus rozumie nasze problemy dzięki temu, że narodził się ze zwykłej kobiety; a bez problemu przejmuje je na siebie i pozwala rozwiązać je - dzięki temu, że jest Synem Boga i począł się z Ducha Świętego.
Jeżeli więc mamy jakieś problemy, czy wątpliwości, nie wahajmy się powierzyć ich Bogu, bowiem On z chęcią ten problem "weźmie na swoje barki". Bóg da nam wiarę w to, że wszystko się ułoży, i że na końcu nawet najczarniejszego tunelu zawsze jest światełko, które rozświetli nasze życie.
Taka właśnie jest moja interpretacja słów św. Piotra, które znajdują się w temacie. Mam nadzieję, że rozumię je poprawnie.

Dodaj swoją odpowiedź